Prototypy polskich samolotów

Oglądasz wiadomości wyszukane dla zapytania: Prototypy polskich samolotów





Temat: Ile czolgow za konie?
Por.pil.H.Szczęsny NIE LATAŁ na- P-24!!!
marek_boa napisał:

Jeden jedyny P-24 ,który walczył w

Polsce w 39 roku to P-24/III(prototyp) ,który został zatrzymany w Dęblinie i
włączony do składu "Grupy Dęblińskiej" latającej na PZL P-7a i PWS-10! W dniach
>
> 14 i 15 wrzesnia Por. pil.H.Szczęsny na tym samolocie zestrzelił dwie
> Niemieckie maszyny!

> -Pozdrawiam!

Według J.B.Cynka Por.Szczęsny latał na prototypie P11g Kobuz i to na nim
osiągnął w dniach 14-15 września dwa zwycięstwa,nie nad Dęblinem a w osłonie
lotniska Wielick na którym stacjonowały Łosie brygady bombowej.





Temat: TS 11 Iskra MLU?
TS 11 Iskra MLU?
W ostatniej Polsce Zbrojnej jest krótka informacja o tym, ze Instytut
Lotnictwa ( ? ) przedstawił propozycję zmodernizowania Iskry ( m. in. glass
cocpit, nowe fotele itp. ). Stworzenie prototypu zmodernizowanej wersji ma
kosztowac 8 mln zł. Jeśli program modernizacji się powiedzie to zakup nowych
samolotów szkolnych może zostać odłożony na 10 lat.
Czy to się uda?
Pozdrowienia.





Temat: Patria do Herculesa
> W zasadzie trudno powiedzieć, bo przecież prototyp latał na wszelkie pokazy
> właśnie "Herculesem". Przypuszczam, że trochę ją zwężyli, bo w pierwotnej
> wersji na szerokość zostawało tylko cos ok. 10 cm luzu w ładowni.

Foto w herku: www.army-technology.com/projects/patria/patria6.html
wiecej: www.army-technology.com/projects/patria/index.html

Jak sie przypomni te wojny prasowe jakoby patria sie nie miesciła w Herculesie
(którego zreszta Polska nie ma) to śmiech pusty bierze. Choć prawdą jest, że
mieści sie w Herku niezgodnie z procedura US Air Force, która wymaga sporej
odleglosci miedzy sciana ladowni samolotu a burta pojazdu. Amerykanskie Strykery
(Piranie) zreszta tez nie spelniaja tych wymogow USAF i dlatego... dostaly
specjalne zezwolenie na przewoz Herkami niezgodnie z procedura :-)



Temat: 80 Mi 171 dla indyjskiej armii
> Marku Bądź ,że Poważny!:)A cóż my mamy za broń,której nie mają Rosjanie?
Sokoły
>
> im nie potrzebne bo mają rozpoczętą produkcję Mi-34 i Ka-60! Bryzy??? Toć u
> nich podobnych samolotów od metra! Napisz proszę ,co to takiego powstaje w
> Polsce na co nie stać Rosji? Bom straszecznie ciekaw!:)

A ilez to rosjanie zakupili tych Ka-60 i Mi-34 ? To ze maja opracowane
prototypy to jeszcze nie znaczy ze ich stac na produkcje tych maszyn.




Temat: kiazki, do ktorych wracamy
Chętnie odkupię stare PRLowskie kryminały ale tylko te, których
akcja dzieje się w Polsce, typu:"porucznik zajechał czerwonym
taunusem pod Jędrusia w Zakopanem". Oprócz tego poszukuję ruskiej
(po polsku) książki dwutomowej o której pisał kiedyś Rudnicki z
Hamburga (wcześniej Kędzierzyn) - że była to jego najulubieńsza
a mianowicie o ruskim chłopcu (Dubinin) z Krymu (Kiercz) na krót-
ko przed i podczas II wojny) - o jego hobby "struganiu prototypów
na gumce wypuszczanych samolotów" oraz jego bohaterskiej walce w
podziemiach Krymu z niemieckim okupantem. Wydane gdzieś 1956-58.
Proszę o propozycje - wtedy podam mój adres. Z góry dziękuję!!



Temat: Choroby aquanetu
_______wiem, miałem fachowca co naśladowął Niemców
na saksach........
i.....wszytko widział wszystko wiedział tylko nie rozumiał
ani sensu ani dlaczego......
_______Tak jak Ty oceną wkładu mięsa armatniego ZSRR...
.

...gdybyś wziął pod uwagę radar - prototyp przed 1939 w Polsce,
prof Janusz Groszkowski teoria generatora nieliniwoego,
delta - radar sinusoida gener. nadajnik w eter,
Diraca Enigmę, rozpracowanie V2,
najlepszy wywiad w Europie
AK
90% info aliantów ze strefy okupowanej,
celowniki do samolotów czołgów.




Temat: Oj Niemcy,Niemcy.
Eureka!
Niemcy są bogate, bo to bogactwo wywieźli z Polski! Ale to jeszcze nic. Szwecja
też prosperuje dzięki ograbieniu Rzeczpospolitej w latach 1655-1660. wtedy to
wywieziono z POlski m.in. projekty auta Volvo i samolotu SAAB, a także prototyp
ciężarówki Scania.



Temat: Samoloty Żubr i Tur.
Samoloty Żubr i Tur.
Panowie. Czy ma ktoś jakieś informacje o tych polskich maszynach (okres
poprzedzający II wojnę)? Ja jedynie widziałem gdzieś zdjęcie Żubra
(prototyp??), ale nic więcej nie wiem.



Temat: W Mesko offset się udał
fackir napisał:

> Polski nie było stać na zakup nowocześniejszego samolotu stąd już pewne
> ograniczenie na starcie.

Jakie niby "ograniczenie"??? Przetarg był otwarty i w pierwszym etapie
startowały doń także oferty m.in. Eurofightera (odpadł ze względu na wysoką cenę
i brak ukończonej wersji wielozadaniowej; nie udało się to zresztą do dzisiaj) i
Su-35 (odpadł ze względu na brak kompatybilności z wymaganiami NATO). Nie
startowały natomiast F-18 (by nie robić wewnątrzamerykańskiej konkurencji) i
Rafale (nie był jeszcze wówczas oferowany na eksport; zresztą do dziś ze względu
na cenę nikt go poza Francją nie kupił i kupić nie zamierza). Kogo Ci jeszcze w
tej układance brakuje...?

> "Prototyp samolotu Mirage 2000 został oblatany 10 marca 1978"

Mirage 2000, wbrew marketingowej nazwie, wykorzystuje w dalszym ciągu płatowiec
Mirage III oblatanego w 1955; oczywiście nieco zmodernizowany, ale
zdecydowanie mniej różniący się od oryginału niż płatowiec Jastrzębia od
pierwszych F-16A/B.

> "Pierwszy lot F-16A miał miejsce w grudniu 1976"
> najnowszy w tym towarzystwie jest Gripen.

Owszem - i zarazem najsłabszy pod względem walorów bojowych. Dowodem na to jest
choćby to, że przegrał po kolei wszystkie przetargi na świecie do których
startował; co ciekawe, ostatnio w Holandii został ponownie oceniony gorzej od
F-16 :-D (a wygrał F-35). W tym samym czasie kolejne zamówienia na nowe F-16
złożyły Grecja, Izrael, Zjednoczone Emiraty, Maroko i Turcja (ta ostatnia we
własnych zakładach), a ubiegają się o dostawę Pakistan i Tajwan, choć tu na
przeszkodzie stoją względy polityczne.

> wszystkie samoloty są udoskonalane
> jest też różnica pomiędzy samym samolotem i samolotem uzbrojonym.

Oj tak - i dlatego m.in. Gripen jest oceniany tak nisko.

> rzeczywiście imponujący jest dorobek zwycięstw F 16 ale wszystkie oparte na
> rakietach i nie jest znane uzbrojenie przeciwnika.

????? - Nie zrozumiałem.

> Po za tym co to ma do offsetu?

Do offsetu linki podawałem już wyżej - dlaczego uważasz, że nasze urzędasy z
offsetem np. francuskim czy szwedzko-brytyjskim porodziłyby sobie lepiej niż z
jankeskim?

Pzdr




Temat: Ile czolgow za konie?
Myślę ,że Masz rację Jopekpl!:) Morgała bardzo dziwnie podszedł do sprawy cen
samolotów przedwojennych! W książce ,którą dysponuję jest jakaś dziwna
rozbieżność cenowa,np. za wodnosamolot Cant Z-506B podana jest kwota 23204
funtów szterlingów co w przeliczeniu na złotówki ówczesne daje 780000! Wydaje
mi się ,że ceny podane w mojej książce to właśnie ceny samych płatowców! Według
nich jeden egzemplarz samolotu RWD-14 Czapla to 40000 złotych a w Lotnictwie
nr.6/2004 w artykule pt."Lublin R-XIII Pasikonik" p.Glass podaje,że cena
samolotu Lublin R-XIII to 46000 zł+40400zł silnik(Śkoda Wright J5B o mocy 220
KM) czyli łacznie daje to 86400zł!W artykule p. Tymoteusza Powłowskiego
pt."Plany rozwoju polskiego lotnictwa morskiego 1936-1942" w Lotnictwie
nr.3/2005 cena samolotu PZL P-11c to 171500 zł. W książce jaką dysponuję podana
jest też cena samolotu PZL-37A Łoś - 280000zł?!Taką samą cenę miał samolot LWS-
4 Żubr - 280000 zł(choć cena początkowa to 211000zł a końcowa 300000zł!)!
Nieścisłości jest od cholery i ciut-ciut!~W tym samym rozdziale podany jest
koszt wyprodukowania jednej pary skrzydeł do samolotu LWS-4 Żubr to 84500 zł!
Koszt wyprodukowania ,próby i przeróbki prototypu tego samolotu to 1000000
zł!!! Sam płatowiec samolotu PZL-43 budowanego dla Bułgarii to 100000zł! Można
tylko porównać ceny innych samolotów,które podaje np.p.Edward Malak w artykule
pt."Jak nie doszło do zakupu amerykańskich myśliwców latem 1939r." w Lotnictwie
nr.1/2005! Według autora artykułu cena jednego samolotu Seversky EP-1
proponowanego Polsce to 280000 zł a szacunkowa cena samolotu PZL-50 Jastrząb to
200000zł! W 1938 roku Francja zakupiła w USA samoloty Curtiss Hawk-75 po
500000zł za sztukę(przeliczeniowo na złotówki oczywiście - cena orginalna to
2365000 franków!) Konkludując temat przyznaję bez bicia ,że dałem się wpuścić w
maliny i ceny podane w mojej książce(nie wiedzieć czemu?)to ceny samych
płatowców!:)
-Pozdrawiam!



Temat: F-16 ??? Dziękuję postoję...
Gość portalu: TexasBoy napisał(a):

> Pierwsza zasada cywilizowanego swiata jest ta, ze umow zawartych trzeba
> dotrzymywac.

Zawsze istnieje "Zasada Siły Wyższej" - Amerykanie stosują ją zawsze kiedy chcą -
vide - lek na antrax. Właścicielem patentu był (i jest) Bayer, na to Amerykanie
im powiedzieli, że jeśli nie zejdą z ceną to ukradną ich patent i już (Mimo, że
sami mają obsesję na punkcie własnosci intelektualnej - ale tylko wtedy gdy jest
to na ich korzysc).

Nikt Polski do wejscia do NATO nie zmuszal. Ale gdy
> sie podpisuje umowy to trzeba byc odpowiedzialnym.

Daruj sobie tę szkółkę niedzielną.

> A sytuacja gospodarki polskiej jest sprawa Polakow i polskiego
> rzadu i tam nalezy kierowac zazalenia. NATO to organizacja
> wojskowa a nie towarzystwo pomocy bunkrutom.

60 starych samolotów (prototyp F-16 pochodzi z roku 1974 !!!!) nic nie znaczy ani
dla NATO ani dla obronności Polski.

> Ostatecznie mozna oglosic neutralnosc i modlic sie ze nikt nas nie wezmie.

Nikt nas nie weźmie. Niemcy nie są w stanie wywołać żadnej wojny bo:
1. Są bogaci (nie opyla się)
2. Mają zbyt wielu obcokrajowców (Turcy, Jugole, Polacy).

Czesi nie napadali na nas chyba od czasów Władysława Łokietka. Ukraina ?
Białoruś ? Wolne żarty. Litwa zawsze nam sprzyjała dopóki Piłsudskiemu i
Żeligowskiemu nie zamarzyła się polska flaga w Wilnie. Ale teraz i tak są
przyjaźnie nastawieni.

> A poza tym nikt nie kaze Polsce brac F-16. Czesi i Wegrzy woleli Grippena.

Możemy być mądrzejsi i nie brać nic.

> Co Polska osiagnie nie wywiazujac sie z umow?

Będzie miała zaoszczędzone pieniądze. Kilka miliardów dolarów.

> Moze znowu wkrotce nikt
> nie bedzie chcial umierac za Gdansk.

Takiej sytuacji nie będzie. Dzis ma miejsce ekspansja ekonomiczna a nie
militarna.

> Amerykanie juz traktuja NATO tylko jako pierwsza linie swojej obrony i
> dlatego buduja wlasny system obrony ralietowej. Oni milczaco zakladaja
> ze ta pierwsza linia moze kiedys zostac przelamana.......

Tym bardziej.



Temat: Felieton z cyklu "Z Rosji"
cżłowieku ja nie mowie o pasażerach tylko o samolotach bojowych tam musisz
włozyć wiecej techniki i elektroniki cała wionika radary dysze z ruchomym
wektorem ciagu np Mig MFI jest wykonany w 70 % z kompozytów posiada bardzo
zaawanowaną elektronike na poziomie takim jak USA wiec nie pieprz ze mają
zacofaną dodatkowo prototyp tego samolotu kosztował ponad 70 mln USD na
warunki rosyjskie pamietając ze w rosji inzycbierowie są tansi wiec na
amerykańskie warunki to ten samolot jest wart tyle co F 22 wiec jest to
zaawansowana konstrukcja siliniki
Su 37 nazwrotniejsza maszyna dysze z ruchomym ciągiem bardzo zaawansowana
elektronika miedzyinnymi radar ze skanowaniem fazowym do przenoszenia pełen
wachlarz uzbrojenia w tym jedne z najlepszych przeciwokretpowych pociskow
Moskit rakiety powietrze powietrze R 77 i R 77 M sa na poziomie amramow albo
nawet lepsze
S 300 Pmu 1 S 300 PMU 2 nalezą do jednych z najbardziej skutecznych systemow
przeciwlotniczych obecnie wchodzi jeszcze nowszy system S 400 Triumf
SS 27 Topol M najnowssza rosyjska rakieta miedzykontynentalna najbardziej
zaawansowany pocisk tego typu na świecie amerykanie mieli problem z
wysledzeniem tego pocisku a co dopiero zestrzelić przez tą ich guwnianą tarcze
antyrakietową za 50 mld dolców i tak mozna wymieniać ale dalej mi sie juz nie
chce
Indie i Chiny nie nalezą do zacofanych technicznie krajów III swiata no z
porownaniu z Rosją to w dziedzinie militariów są zacofane dlatego kupuja od
nich uzbrojenia
o samolocie Su 30 MKI niepowiedziłbym ze jest zacofany powiem ze jest to jeden
z najlepszych samolotów 4+ generacji bardzo dobry radar moze przenosić bardzo
duzo uzbrojenia zmienny wektor ciągu juz wspominałem ze indyjskie Su 30 MKI
wygrąły prawie we szystkich walkach z F 15 C ale F 15 z nowym radarem itp
Człowieku co ty porownujesz przemysł zbrojeniowy Rosji do Polski panie Borrka
nie ch pan sie nie osmiesza

Codo genetyki to przepraszam pan Borrka nadzoruje rosyjskie labolatoria ze
twierdzi iz są zacofani w tej dziedzinie ???

PS co do wiedzy to wlasnie marnie z nią u pana panie Borrka skoro porownuje
pan potencłą technologi militarnej Rosji do Polski to naprawde panu wspołczuje



Temat: USAF integruje F-22 z B-2
> uderzenie na Panamę!:) Toż był to pierwszy niewątpliwie sukces
samolotu Stealth
> Made By America czyli F-117 - nic to ,że w Panamie W OGÓLE nie
było żadnego
> radaru!:)

W gruzji byly raptem 3 i rosjanie w ciagu kilku dni wojny stracili
duzy ponaddzwiekowy samolot rozpoznawczy i kilka malych bombowcow.
Gdyby mieli cos porownywalnego chocby z F-117 (i umieli jeszcze
latac) obyloby ise bez strat.

> - Odpowiednikiem Tu-160 po Amerykańskiej stronie był B-1A???!:) No
normalnie
> wątroba mnie ze śmiechu rozbolała!:) Napisz jeszcze coś
śmiesznego!:)

Bez watroby dlugo nie pociagniesz. Wiec puki jeszcze zipiesz napisz
mi czemu uwazasz ze te maszyny nie sa odpowiednikami. Poza wyzszymi
osiagami Tu-160, mialy dosc podobne charakterystyki. I koncepcje
uzycia.

> - No faktycznie naprodukowali się tych XB-70 Valkyrie od metra!:)
AŻ dwa
> prototypy!:) Samoloty były tak doskonałe ,że...rozpadały się same
w powietrzu!:

Tu-160 sie nie rozpadaly ? Poza tym jeden z wypadkow to byla
kolizja. (niewiedza czy klamstwo). Trzeci prototyp stoi sobie w Ohio
(kolejny przypadek niewiedzy czy klamstwa ?).

> )
> - Tak a pro po to co podobnego miał XB-70 z Tu-160??? Może
zasięg?! E no gdzie
> porównywać Amerykańskie "cudo" z zasięgiem niecałych 8000
kilometrów z prawie
> 14000 kilometrów zasięgu "Tutki"?! No i w podstawowej
wersji "Amerykaniec" mógł
> zabierać "tylko" 10 ton bomb mniej! Poproszę inny przykład bo ten
to niewypał:(

Alez wypadl. Moim celem bylo udowodnienie ze USA byly w stanie
zbudowac bombowiec ponaddzwiekowy tzn. opierajacy sie na koncepcji
uzycia Tu-160. Niektorym trzeba udowadniac ze ziemia jest okragla.
Podalem Ci dwa przyklady XB-70 i B-1A. Oba byly naddzwiekowe. Nigdy
nie twierdzilem ze mialy wiekszy zasieg czy udzwig niz Tu-160. Bo
nie w tym rzecz. B-2 tez ma mniejszy. Zreszta jesli juz tak czpiasz
sie parametrow to Tu-160 przy XB-70 jest wolny jak zolw.

> - Proponuję Zastanowić się nad tym co Piszesz Mareczku bo chyba w
miarę pisani
> a
> Zapominasz o czym Piszesz!:) Więc według Ciebie Rosjanom na kraj
wielkości
> Polski NIE WYSTARCZYŁO by 1800 pocisków a Amerykanom na Irak
WYSTARCZYŁO 1000
> sztuk???! A ,no rozumiem Amerykańskie pociski manewrujące są dwa
razy

Dlatego ze nie uzywali samych tomahawkow. W jugoslawii poza kilkaset
tomahawkami uzyto tysiecy zwyklych bomb kierowanych. W iraku to
samo. Jesli myslisz ze da sie obezwladnic duzy karaj pakujac w niego
1800 rakiet samosterujacych to najwyrazniej nie masz pojecia o
wspolczesnym polu walki.



Temat: Rosyjska odpowiedź na F-22 w końcu oblatana
Od dawna Sovieci a teraz nasi mili Rosjanie (uwielbiam na gruncie
towarzyskim Rosjan, a zwłaszcza Rosjanki) mieli kompleks
amerykańskiego sprzętu wojskowego. Przykład - gdy amerykanie zacżęli
budować bombowiec XB-70 Rosjanie zbudowali jego kopię oczywiście
większą Suchoja T-10 (o ile pamięć mnie nie myli) potem był
bombowiec B-1 Lnacer w odpowiedzi sowiecki bombowiec Tu-160 -
powiększona o jedną 1/3 kopia amerykańskiego bombowca z wielokrotnie
większym SPO. Transportowiec C-5 ma swego odpowiednika w postaci
Rusłana - oczywiście odpowiednio większego przez z to z niewielkim
zasięgiem. Był kiedyś nawet dowcip - czym różnią się radzieckie
krasnoludki od krasnoludków amerykańskich? - Są większe.
A teraz rosyjska propaganda znowu opracowała odpowiednika F-22.
Oczywiście radar musiał mieć zasięg 400 km (dlaczego np. nie 1000
km?) - co oczywiście jest bzdurą, no ale nie takie rzeczy się
głosiło dla pokrzepienia serc własnych obywateli. oczywiście nowy
myśliwiec będzie niewidzialny dla radarów - amerykanie z górą od 40
lat pracują nad technologią "stealth" - budując samoloty F-117, czy
B-2, Aurora? oraz wiele innych prototypów, a mimo to dalej nie są
zadowoleni z własności stealth F-22 mimo naprawdę wielo miliardowych
nakładów pracy tysięcy naukowców od czterech dekad. A rosyjska
propaganda opracowała super stealth - mimo, ze nie jest jakąś
tajemnicą, że wcześniej Sovieci a potem Rosjanie są bardzo
zapóźnieni w przyswajaniu tej technologi do systemów uzbrojenia
które wchodzą do służby (a nie prototypów - taki prototyp jest też w
stanie zbudować Polska bez większych spcjalnie nakładów).



Temat: Bron dla Iraku - typowe polskie szwindle.
Gość portalu: John Kowalski napisał(a):

> Z Rzeczpospolita Online:
>
> "W styczniu 1999 roku Zespól ds. Obronnosci i Bezpieczenstwa Panstwa KBN
> pozytywnie zaopiniowal projekt budowy prototypu samolotu szkoleniowego dla
> wojska Bielik. Komitet uznal, ze projekt jest istotny z punktu widzenia
> obronnosci kraju. I zgodzil sie wydac na prototyp 3 mln zl.
> ...
> Projekt miala zrealizowac lubelska firma E&K Andrzeja Izdebskiego
> ...
> Interesy Izdebskiego opisalismy w grudniu
> ...
> Ujawnilismy, ze jest on znanym na swiecie handlarzem bronia
> ...
> bron trafiala nielegalnie do krajów objetych embargiem ONZ: Iraku, Angoli i
> Liberii
> ...
> Co przekonalo urzedników KBN do wydania pieniedzy na bielika i podpisanie
> umowy z Izdebskim? Wydobycie informacji na ten temat z Komitetu okazuje sie
> bardzo trudne. Wiekszosc dokumentów jest tajnych
> ...
> urzednicy poprzestali na informacji o sytuacji firmy, przekazanych przez
> samego zainteresowanego
> ...
> znalazly sie rekomendacje m.in. dowódcy Wojsk Lotniczych i Obrony
Powietrznej
> generala Kazimierza Dzioka
> ...
> gen. Dziok twierdzi, ze nie przypomina sobie
> ...
> Minister nie znalazl czasu na rozmowe z "Rz"."
>
> Wiecej na:
> <a
href="www.rp.pl/gazeta/wydanie_030125/kraj/kraj_a_7.html"target="_bla
> nk">www.rp.pl/gazeta/wydanie_030125/kraj/kraj_a_7.html</a>
ten zlew Dziok również nie przypomina sobie do czego był w czasach Polski
Ludowej zdolny na lotnisku W Świdwinie???



Temat: Zsynchronizowny karabin maszynowy...
Bron w skrzydlach nie jest rozwiazaniem problemu tylko przesunieciem go w inne
miejsce. Jakkolwiek nie traci sie na szybkostrzelności to za to znacznie
obniza sie celnosc. Skrzydla samolotu w locie drgają i uginają sie.
Niesymetryczne odpalenia z broni w skrzydlach "rzucają" poza tym samolotem na
boki, przy mniejszych kalibrach to jeszcze nie ma wielkiego wpływu ale np. w
samolotach szturmowych uzbrojonych w 37-40 mm dzialka powodowalo to znaczne
problemy.
Bron strzelająca przez oś smigła ma troche lepiej ale moze byc tylko 1 szt. I
narazona jest na drgania i nagrzewanie przez silnik. W Bf 109 Niemcy bujali
sie ze 4 lata zanim udalo sie uzyskac prawidlową prace dzialka w osi smigla.
Oczywiscie synchronizatory maja tez pewne wady z których najwazniejsza jest
taka ze mogą sie zepsuc. Jakkolwiek zdarzalo sie to rzadko bo konstruktorzy
zwracali na to szczególną uwage, no to jednak byly takie przypadki.
M.in.prototyp polskiego PZL-24 odstrzelil sobie smiglo a i silnik tez mu przy
tym prawie odpadl. Jakkolwiek stosowane pozniej metalowe smigla nie byly tak
podatne na uszkodenia przez pocisk malokalibrowy, to wtedy synchronizowano juz
z nimi i 20 mm dzialka i wieksze nawet.
Na zakonczenie moi faworyci: najpotężniejszą zsynchronizowaną baterią
dysponowal rosyjski prototypowy mysliwiec I-224 - 4 dzialka 20 mm (choc w
zasadzie seryjne La-9/11 z 3 dzialkami 23 mm chyba mu nie ustępowaly).
Najwiekszym odjazdem w dziedzinie synchro byl amerykanski ciezki mysliwiec P-
75 Eagle wyprodukowany w krotkiej serii 10 czy 12 szt. Mial on 10 km 12,7 mm
(6 w skrzydlach, 4 synchr.) a odjazd polegal na tym ze P-75 mial przeciwbiezne
smigla 3-lopatowe. Jest to jedyny znany mi przypadek strzelania przez
przeciwbiezne smiglo. Ciekawe czy karabiny mialy kiedykolwiek okazje
wystrzelic pomiedzy tymi wszystkimi lopatami...:)




Temat: Lotnictwo we wrześniu 1939
Gość portalu: barnaba napisał(a):

> Nie zachowały się dokumenty PZL? Nie wierzę, by konstruktor nie policzył tak
> istotnego parametru. Nie wiesz może czy plany "Wilka" zostały zniszczone we
> wrześniu '39?

Nie wiem co się stało z planami. W każdym autor monografii o prototypach
samolotów z lat 36-39 ( pisanej w latach 80. ) w kwestii "Wilka" korzystał z
relacji konstruktorów - Misztala, Tarczyńskiego; w bibliografii nie ma
odniesień do materiałów PZL akurat w tej kwestii ( są za to dokumenty KSUS
itp. ). BTW - samego Wilka zdobyli Niemcy i nawet eksponowali w Berlinie.

> Z silnikami sprawa jest ciekawa. Z uporem maniaka lansowano w Polsce
produkcję
> licencyjną silników gwiazdowych, mimo że ze wzgledu na lepszą aerodynamikę
dla
> myśliwców korzystniejszy jest silnik rzędowy.

No tak, sprawa ciągnęła się jeszcze od P-1, pierwotnie z rzędowym... Gwiazdowe
miały parę zalet - tańsze, trochę lżejsze, prostsze w obsłudze, bardziej
odporne na uszkodzenia. U Amerykanów np. jak wiemy dominowały...
Dochodziła jeszcze kwestia tzw. "opinii" o francuskich silnikach Gnome-Rhone (
akurat gwiazdowe... ) i Hispano-Suiza... G-R 14 miały w 1938-39 moc po 1000-
1100 koni.

> A w 1939r. błąd ten próbowano powtórzyć - PZL.62, "Ryś", "Kania"... Dobrze
> chociaż, że projekty te miały jakąś alternatywę.

W pewnym sensie :-) Bo Bristol Taurus ( ewolucja Jastrzębia ) ostatecznie do
produkcji nie wszedł, ale chyba wynikało to raczej z braku zapotrzebowania RAFu
na inne typu niż Hurricane i Spitfire. Na polskie silniki gwiazdowe dużej mocy
trzeba by było czekać do 1943 ( Waran 1200 koni ) czy 1945 ( Legwan 1600-2000
koni ).

> Oczywiście należało... Postępowanie władz odpowiedzialnych za lotnictwo
> myśliwskie w połowie lat 30 wołało o pomstę do nieba. P.24 - tylko na
eksport,
> PZL.38 - oparty na nieistniejącym, choć podobno obiecującym silniku, PZl.39 -
> ni pies, ni wydra, a w dodatku ciągle zmieniała się jego koncepcja i
wymagania
> jakie miał spełniać, "Jastrząb" - opóźniony o rok, by konstruktor mógł zająć
> się "Wichrem" (który okazał się w efekcie do niczego niepotrzebny). Nóż się w
> kieszeni otwiera...

Niestety. Korzenie katastrofy są jednak głębsze, pomijając nawet niedorozwój
gospodarczy kraju. Afera Francopolu z lat 20., który miał dostarczyć kadr
inżynierskich i technicznych, później Skoda nastawiona tylko na produkcję
licencyjną Bristoli. Kto wie co by było, gdyby COP i inwestycje zaczęto
realizować zaraz po zamachu majowym ?



Temat: Najlepszy sredni bombowiec 2 wojny...
wielki_czarownik napisał:

> Co do Ur i Visa, to to nie jest żadna propaganda. To były naprawdę wspaniałe
> konstrukcje. Np. w przeglądzie Jane`s Vis opisany jest jako najlepszy
pistolet
> na amunicję para 9x19!

Hmm, nie negując, że była to bardzo udana konstrukcja wypada przyznać, że w
gruncie rzeczy był to dość dokładnie przerysowany Colt 45, ze stosunkowo
niewielkimi zmianami (zwalniacz kurka, nieco inny kształt obudowy), tak że
zasługi pp. Wilniewczyca i Skrzypińskiego wydają mi się trochę przereklamowane.
Podkreślana przez źródła dobra jakość wykonania jest faktem, tym niemniej
wynikała ona przede wszystkim ze stosunkowo powolnego tempa produkcji i
stosunkowo małej liczby wyprodukowanych pistoletów, co z kolei wynikało z
przyczyn finansowych (por. m.in. świetna, choć trudno dostępna
książka "Mechanicy i styliści"). Kiedy Niemcy rozwinęli produkcję Visa na skalę
wielkoseryjną, jakość gwałtownie spadła.

> A Ur była bronią perfekcyjną. Zwykłym ołowianym
> pociskiem przebijała pancerz 23mm!! A jeśliby zastosować inną amunicję, to
> jeszcze więcej!

Dla ścisłości: nie zwykłym ołowianym, lecz przeciwpancernym "SC" (w literaturze
podaje się zresztą różne wskaźniki przebijalności pancerza). Była to faktycznie
broń bardzo udana i na czasie, tyle że zupełnie nieperspektywiczna - już ok.
1941 r., po wprowadzeniu czołgów nowej generacji (T-34, PzKpfw. IV w nowych
wersjach) byłaby całkiem na nic.

> A Łoś był dobry, ale miał za słabe uzbrojenie i przydałyby się
> mu mocniejsze silniki. He111 był maszyną już sprawdzoną i wiele jego usterek
> usunięto. My nie mieliśmy szans przetestować Łosia w boju.

Łoś miał dwie ogromne zalety: bardzo dużą jak na owe czasy prędkość (w
wersji "B" 445 km/h bez ładunku) i największy chyba w swej klasie ładunek bomb
(maksymalnie 2580 kg, a gdyby nie cudaczny kształt francuskich bomb to
teoretycznie nawet do 3000 kg). Miał też jednak sporo wad, o których rzadko się
u nas pisuje, m.in. straszliwą - na co narzekały załogi - ciasnotę kabin,
zupełny brak opancerzenia (co było zresztą cechą wszystkich polskich samolotów)
i przekompensowane stery, które były przyczyną kilku tragicznych katastrof,
m.in. tak spektakularnej jak rozbicie się prototypu w czasie propagandowego
lotu w Turcji. Poza tym nie miał w wyposażeniu tego, co w nowych konstrukcjach
zagranicznych stawało się już wówczas standardem, czyli mechanicznego celownika
bombowego i radionamiernika. Być może w toku ewolucji - gdyby tak się potoczyły
losy Polski - część z tych wad udałoby się usunąć.

Pzdr, i ja również opowiadam się za B-25 (niech żyje Paragraf 22 :-)



Temat: wypadek na g. Żar
Dziekuje za odpowiedz.

Chcialbym jednak zwrocic Panska uwage na fakt
ze w Polsce lata kilka "rodzajow" samolotow:
1) Aeroklubowe tj. panstwowe, zawsze certyfikowane.
2) Prywatne - certyfikowane.
3) Prywatne - ultralekkie i nalezace do kategorii "specjalne"
- nie podlegajace takim "ostrym" przepisom certyfikacyjnym.

Jezeli spojrzymy na ostatnie katastrofy lotnicze to
rysuje sie nastepujacy obraz - wszystkie dane i okolicznosci
cytowane z pamieci i subiektywnie oceniane przeze mnie:

1) "SkyCruser" Bilsam Aviation - samolot ultralekki.
Prototyp w czasie badan - Samolot rozpadl sie w locie
i/lub przy probie odpalenia systemu ratunkowego.
Przyczyna: Wady konstrukcyjne lub przekroczenie "warunkow ekspoatacji"
n.p. przekroczenie dopuszczalnej predkosci lotu.
2) "Gemimi" firmy Remos - samolot ultrallekki.
Samolot uzywany do szkolenia.
Przeciagniecie po awarii silnika na Warszawa.
Przyczyna: Technicza (silnik) + blad/decyzja pilota.
Slyszalem opinie ze byl to swiadomy wybor "mniejszego" zla.
3) "Zodiak" firmy Zenith - samolot ultralekki zbudowany z "zestawu".
Brak paliwa - wylaczenie silnika - przeciagniecie przy probie ladowania.
Przyczyna: blad pilota (podwojny).
4) "FK12 Comet" firmy "B&F Technik" - samolot ultralekki.
Przeciagniecie i korkociag (?) w czasie lotu akrobacyjnego/manewrowego
w Bydgoszczy.
Przyczyna: Blad pilota.
5) "PA-34 Seneca" firmy Piper - dwusilnikowy samolot certyfikowany, prywatny.
Samolot rozpadl sie w locie (albo w wyniku manewrow) po wleceniu
w obszar burzy.
Przyczyna: Techniczna wynikla z bledu pilota (planowanie).
6) Wilga na Zarze - samolot certyfikowany, aeroklubowy.
...

Obawiam sie ze przedstawiony przez Pana "wzorzec wypadkow"
("Typowy Kowalski" oszczedzajacy na przegladach)
nie specjalnie pasuje do rzeczywistosci.

Wiekszosc wypadkow skonczyla sie tragicznie w wyniku bledow pilotow,
lub nalozenia sie bledow pilotow na problemy techniczne.

I jeszcze jedna uwaga - Jesli dany tap samolotu ulega czestym katastrofom
ULC moze taki typ samolotu "uziemic" - patrz:
"DYREKTYWA ZDATNOŚCI Nr SP-0036-2004-A" dotyczaca zawieszenia użytkowania
wszystkich samolotów typu JK-05 Junior (Polski, ultralekki).
[www.ulc.gov.pl/index_1.php?dzial=dokumenty&plik=dyrektywy]

Pozdrawiam,
Mirek




Temat: Lotnictwo we wrześniu 1939
dreaded88 napisał:

> - Ile polskich zwycięstw powietrznych ? 126-147 jak chce klasyczna
> historiografia i różnorakie komisje, ok. 100 jak ostatnio Cynk czy 60-70 jak
> twierdzą zachodni historycy Luftwaffe ?

Tego się chyba nigdy nie dowiemy. Pamiętajmy, że w relacjach pilotów składanych
po walce liczba zestrzeleń może być nawet 2x zawyżona. Dane niemieckie były
natomiast fałszowane ze względów propagandowych - choćby powtarzana
wielokrotnie na Zachodzie bzdura o zniszczeniu polskiego lotnictwa na ziemi w
ciągu pierwszych 3 dni Września.

> - Taktyka a sprzęt ( horyzontalny nieopancerzony bobowiec "Łoś" vs kolumny
> pancerne ).

Rzeczywiście, użycie bombowców horyzontalnych do niszczenia celów punktowych
było bzdurą. Zadania te mogło wypełnić lotnictwo szturmowe, które istniało w
Polsce jako lużne koncepcje i odległe plany. Przewidywany do tych zadań
PZL.48 "Lampart" nie istniał nawet w fazie prototypu.

> - Zakupy przed wojną ( 120-160 Morane'ów 406, 11 Hurricane'ów i 1 Spitfire,
> 160 Battle ) - czy nie można było wcześniej ? Czy coś by zmieniły.

"Battle" - wątpię. Mieliśmy samolot tej klasy PZL.23 "Karaś", który w warunkach
niemieckiej przewagi w powietrzu nie odegrał większej roli. Zresztą - cała
koncepcja samolotu liniowego (rozpoznawczo-bombowego) poniosła porażkę. Samolot
miał zbyt mały ładunek bomb jako bombowiec, użycie go do rozpoznania było
marnotrastwem, a do zadań szturmowych się zwyczajnie nie nadawał.

Co innego myśliwce - 200-300 sztuk zakupionych w 1938r. mogło wpłynąć na
przebieg kampanii.

> - Rozwój przemysłu przed 1939. Takie sprawy jak P-38 Wilk, P-50 Jastrząb -
> czyli niedoszłe nowoczesne myśliwce, coś czego najbardziej brakowało. P-11g
> Kobuz czyli "11" z mocniejszym silnikiem i prędkością ok. 400-420 km/h.

"Wilk" jako myśliwiec dwusilnikowy ze względu na niewielką jak na ten rodzaj
samolotu najprawdopodobniej sam wymagałby osłony myśliwskiej. Niemiecki samolot
tej klasy Me-110 sprawdził się jedynie jako myśliwiec nocny - nie eskortujący,
ani przechwytujący. Następcy "Wilka" byli projektowani jako samoloty myśliwsko-
szturmowe, a nie myśliwskie.

"Kobuz" opierał się na przestarzałej konstrukcji, a prędkością niewiele
przewyższał "Łosia". Prace nad nim były "aktem rozpaczy"

"Jastrząb" okazał się niezbyt udany. Prędkość była taka sobie, a zwrotność
wołała o pomstę do nieba - był mniej zwrotny od nie obciążonego "Łosia"

pozdrawiam



Temat: Mam prośbę!:)
szarywilk napisał:

> Czy ktoś mógłby polecic mi strony polskojęzyczne na
temat lotnictwa
> wojskowego współczesnego w dawnym bloku wschodnim,
tudzież krajów
> egzotycznych?

Stron nistety nie znam:(. Ale np. o lotnictwie ZSRR/Rosji
ciekawie pisze Jefim Gordon w SP i Raporcie-wto (należy
raczej do ludzi obiektywnych), kiedyś pisał m.in. o
nietypowych wersjach Miga-25 (choidzło m.in. o wersje do
zwalczania obrony przeciwlotniczej). Ostatnio o nowych
projektach Rosyjskich (PAK).
> Albo jeśli by sie komuś chciało to prosiłbym o
wyłuszczenie następującego
> problemu: jak mają się rosyjskie współczesne samoloty
bojowe do zachodnich.
> Powiem szczerze że w tej kwestii to już parę lat
niczego nie czytałem,
> zajałem się bardziej historią.

Gdybyś chciał poczytać to z aktualnie dostępnych w
kioskach/Empikach itp. polecam ostatni numer "Lotnictwa
Wojskowego" (opisuja Su-30/K/MKK/MKI).
Co do tego jak się mają samoloty rosyjskie do zachodnich
to jeszcze chyba należałoby wprowadzic rozróznienie na
samoloty dla Rosji i wersje eksportowe rosyjskich
samolotów. Jak narazie to Su-27 i Migi-29 w wersjach
słuzących w Rosji są praktycznie nie zmodernizowane i
wciąż mają bardzo ograniczone mozliwosci atakowania celów
naziemnych. W wresjach eksportowych jest juz trochę
lepiej (np chińskie Su-30MKK) ale i tak Rosjanie przy
okazji przetargu w Malezji z rozbrajającą szczerością
stwierdzili ze jeśli chodzi o uderzenia naziemne to ich
samoloty są gorsze od (w tym przypadku) F-18E/F
(zachwalali jednak od razu mozliwość przenoszenia
ponaddźwiękowych rakiet powietrze-woda - w tej dziedzinie
faktycznie Rosjanie maja spore osiągnięcia i manewrowość
samoloty, jednak sama aerodynamika nic nie zwojuje;).
Ty wogole należało by jeszcze wprowadzic rozróżnienie na
to co Rosjanie produkuja a to co maja w postaci prototypów.
Chyba jednak zachodnie samoloty (a już na pewno te nowo
projektowane - Rafale, JSF, nie mówiąc juz o F-22) są
nowocześniejsze.
W sumie to to jest temat rzeka, a gdyby chciec
podsumowac krótko przyszłość rosyjskich samolotów to
chyba wspomniany już J.Gordon się kłania i jego ostatni
tekst (gdzies się juz na tym forum przewinęła dyskusja o
tym artykule - chyba w wątku o samolotach dla Polski)
> Za rzeczową odpowiedź z góry dziękuję.

Nie jestem pewien czy moja wypowiedź była odpowiednia ale
temat ten jest baaardzo obfity, a trudno coś napisac w
skrócie. Chyba lepiej poczytac samemu (np. LW 4/2002)
pozdr.




Temat: Gripen? Mirage? F-16?
DO WSZYSTKICH KRZYKACZY
do wszystkich krzykaczy (glupkow albo pracownikow PR),
ktorzy tak zajadle krytykuja, nie podaja zadnych argumentow,
posluguja sie glupimi stereotypami z TV lub z pod budki z
piwem i innych pseudokexpierdow.

Nie jestem specjalista i nie mam zdania ktory samolot jest
lepszy technicznie. Ale fachowcy mowia ze nie sa to duze roznice.

Co to offsetu to Gripen obiecywal wedlug mnie gruszki na
wierzbie jesli chodzi o przemysl lotniczy. Obiecywali ze
przeniosa do nas produkcje kompletnych samolotow. Usmiac
sie mozna, prosty montaz tych 26 sztuk dla RPA + 48 dla nas
samych???
A potem co? Wiadomo - wielkie gowno. Bo nie maja innych zamowien.
A na swiecie lata 100 Gripenow (w Szwecji). Po prostu wielki
rynek zbytu ;)))) Gripen walczy tylko o to zeby odzyskac
z projektu troche pieniedzy, i go zwinac.

F16 obiecuje produkcje w PL silnikow do swoich przestarzalych
i wycofywanych samolotow (jak mowia krytycy). Ale za nim
wycofa ten samolot z produkcji, to wyprodukuje jeszcze kilkaset
szt. ,a na swiecie bedzie latac jeszcze wiele tys F16 przez
kilkadzesiat lat. A silnik to jedna z najczesciej wymienianych
i najkosztowniejszych czesci. To nie jest maly fiat. Samolot
zuzywa w ciagu swojego zywota kilkadziesiat silnikow!!!!!!!
To sa tylko obietnice, ale maja solidna podstawe - fabryke
WSK Rzeszow kupiona przez P&W i zatrudniajaca bezposrednio
5tys ludzi. Dlatego wg mnie byl tylko jeden wybor.

A to ze ktos wzial lapowke za taka decyzje... w Polsce za
wszystko sie daje, to chyba norma. Dobrze ze hameryanie
nie pokpili sprawy.

Mnie osobiscie zmartwil inny przetarg (1 mld$) na transporter
kolowy. Wygral prototyp malutkiej firmy z Finlandii (obrot
200mln
Euro) ktora wziela do spolki polski wojskowy zaklad naprawczy.
Polskie wielkie zaklady zbrojeniowe nie wystapily z wlasnym
oryginalnym
produktem. A przyklad Finow pokazuje ze takie rzeczy mozna
produkowac i budowac modulowo, i nie trzeba wielkich inwestycji.
Trzeba mniec tylko zespol zdolnych konstruktorow.
Niedlugo polscy producenci beda kupowac licencje na
mlotki i lopaty :(((((((((



Temat: Ile czolgow za konie?
Kwestia jest taka,że P-11c miał mniejsza prędkość maksymalną od większości
samolotów Niemieckich użytych bojowo w 1939 roku a P-24 nie wiele większą od P-
11c(od 408 do 430 km/h zależnie od wersji)!Typowym uzbrojeniem PZL P-24 były 4
km 7,69mm (wersje P-24B/C/B-Bułgarski/C-Turecki/G) w działka 20mm Oerlikon FF
uzbrojone było 6 wersji(P-24/III Super P bis /P-24A/P-24A-Turecki/P-24A-
Grecki/P-24E-Rumuński/P-24F)Jedna wersja czyli P-24D-Węgierska miała tylko 2 km
7,69mm! Cała produkcja PZL P-24 wyniosła:
> Dla Turcji:
-14 PZL P-24A
-26 PZL P-24A/C
+ produkcja licencyjna około 100 sztuk w wersjach P-24A/C/F/G
jeden z samolotów został odsprzedany do Etiopii,gdzie został zdobyty przez
Włochów
>Grecja:
-5 PZL P-24A
-25 PZL P-24F
-6 PZL P-24G
> Rumunia:
-6 PZL P-24E
+ produkcja licencyjna 40 sztuk w wersji P-24E/F/G
>Bułgaria:
-14 PZL P-24B
-26 PZL P-24F (24 samoloty dostarczyli Polacy a 4 ostatnie...Niemcy)
W Polsce 1 września 1939 roku było kilka sztuk P-24! Na Okęciu w PZL WP-1
znajdowały się ostatnie 4 PZL P-24F dla Bułgarii oczekujące na dostawę
śmigieł,oraz egzemplarze fabryczne służące do studiów i prac rozwojowych,w
wojsku w Dyonie Doświadczalnym ITL były dwa prototypy! Część z tych maszyn
została uszkodzona w pirwszych dniach wojny podczas bombardowania Okęcia a
część zdążono ewakuować na południowy wschód!Jeden jedyny P-24 ,który walczył w
Polsce w 39 roku to P-24/III(prototyp) ,który został zatrzymany w Dęblinie i
włączony do składu "Grupy Dęblińskiej" latającej na PZL P-7a i PWS-10! W dniach
14 i 15 wrzesnia Por. pil.H.Szczęsny na tym samolocie zestrzelił dwie
Niemieckie maszyny!
Konkludując czas produkcji i dostaw na eksport jedynymi samolotami ,ktore można
było "zostawić" w Polskim lotnictwie były maszyny wyprodukowane dla Bułgarii w
ilości 26 sztuk w wersji P-24F! Niemcy w czasie ataku na Polskę mieli około 3
krotną przewagę w samolotach myśliwskich! Dużo by nie nawojowali nasi lotnicy
na tych 26 samolotach!
-Pozdrawiam!



Temat: Polska powinna rozwijać technologie satelitarne
Polska powinna rozwijać technologie satelitarne
Wszystkim którzy śmieją się na wzmiankę o "polskich rakietach" trzeba
przypomnieć historię rakiet typu METEOR skonstruowanych i produkowanych w
Polsce w latach 60-tych.Przy stosunkowo małych nakładach finansowych zbudowano
całą rodzinę rakiet meteo z których najbardziej zaawansowana potrafiła osiągnąć
próg kosmosu (umowna wysokość 100 km.) wynosząc tam ładunek użyteczny mający
masę 10k/g.W sumie zbudowano ponad 200 METEORÓW.Dalsze wersje rozwojowe mogłyby
zostać użyte do umieszczania mikrosatelitów na niskich orbitach
wokółziemskich,niestety na pocz. lat 70-tych program zakończono-głównie z
powodu "odgórnych nacisków" ze strony ZSRS.Sowieci nie chcieli rozwoju techniki
rakietowych u swoich wasali zreztą nie bez powodu-np. w Pakistanie na bazie
francuskiej rakiety meteo zbliżonej do naszej konstrukcjii zbudowano pocisk
HAFT 1/2 zdolny do przenoszenia taktycznej broni nuklearnej...Tymczasem
Brazylia drogą stopniowego rozwoju przekształciła podobną konstrukcję w
rakietę zdolną wynieść w kosmos całkiem spory ładunek (niestety prototyp z 3
satelitami na pokładzie eksplodował na wyrzutni co znacznie opóźniło cały
program).Nie sądzę aby Polska nie potrafiła dokonać czegoś podobnego.Na
początek należałoby odkurzyć starego,sprawdzonego METEORA i zbudować
udoskonaloną wersję z wykorzystaniem nowoczesnych technologii.Brazylijski
program kosztował do tej pory ok.100 mln.$,ale my ogromną część prac
odwaliliśmy już 40 lat temu,mogłoby być więc dużo taniej.Za cenę jednego
samolotu F-16 moglibyśmy wkroczyć do elitarnego klubu posiadaczy rakiet
kosmicznych!
ps.
odnośnie argumentów "mamy dziurawe drogi,biedę,bezrobocie to nie stać nas na
rakiety".Brazylia też to ma.W Indiach jest 100 razy więcej biedy niż u nas a za
rok na księżyc poleci sonda zbudowana w tym kraju,wystrzelona indyjską rakietą
z indyjskiego kosmodromu-ich satelity wokółziemskie latają już od 1979 roku...a
Polska nie ma nawet własnej agencjii kosmicznej (jako jedyny kraj UE)!!!



Temat: Rzetelność sowieckich sprawozdań
Prosze panow Rosja,Polska ,USA i inne soldateski roznej masci i
rodzimego chowu lubia upiekszac statystyke. W szczegolnosci ilosci
zabitych,rannych,koszty wojny,zadowolenie ...ludnosci z akcji jak w
przypadku Polski cieszacej sie z okupacji w Afganistanie(cukierki
dla dzieci od szczygla). Dodam ze np w Niemczech juz po
kapitulacji anglicy sprawdzajac produkcje hut ustalili i
zobaczyli ...wzrost produkcji stali z tym ze huty juz nie pracowaly
wzglednie drastycznie ograniczyly produkcje.
Wracajac do kradziezy jakoby dokonywanej przez soviet to tutaj mam
pewne watpliwosci. Najlepszym zrodlem do udowodnienia czy byl to
plagiat czy nie jest "informacja patentowa" powiedzmy US Patent
Office. Informacja jest legalna i mozna sie dowiedziec wielu
interesujacych rzeczy (Internet) Z reguly nie patentuje sie ksztaltu
czegos ale wylacznie elementy "znamienne tym ze..." ktore w
zdecydowany sposob potwierdzaja nowe rozwiazanie i daja prawa do
finansowej satysfakcji dla firmy i projektantow. Sa naprawde ogromne
zbiory patentowe z czego najwieksze do zbiory Rosji,USA,krajow
zachodnich,Japonii,Chin,czy nawet Polski. Tutaj jest nawet taki
powiedzmy dowcip.Jak wyglada polski biuletyn patentowy.
Dobrze ,zawiera kilkadziesiat stron ale wszystki puste.
Nasuwa sie mnie rowniez spostrzezenie ze nie wszyscy z uczestnikow
naprawde maja jakies pojecie o projektowaniu. Jakies posadzenia
szczegolnie w jedna strone. Do projektowania samolotow rezeba
posiadac bardzo rozbudowane zaplecze projektowo badawcze oraz kadre
fachowcow. Rosja to posiada ale nie tylko ona.
Widzialem rosyjska expozycje "Rosja w Kosmosie" w waszyngtonskim
Muzeum Lotnictwa. Przed eksponatami caly czas stal tlum (doslownie)
amerykanow a przewodnik udzielal wyczerpujacych wyjasnien. Dla wielu
amerykanow byl to maly szok bo caly czas mysleli ze soviet tylko
kopiuje. Rowniez druga ekspozycja byla poswiecona historii silnika
samolotowego od tlokowego po rakietowy. Byl nawet wyswietlany film
dotyczacy przekazania prototypu silnika odrzutowego do Rosji i
zainstalowanego pozniej w Migach.
Kopiowanie wszystkiego jest jednak z powodzeniem uprawiane ale
perfekcyjnie opanowaly to Chiny a przed Chinami Japonia.
Jak juz napisal jeden z kolegow polacy otrzymali jeden amerykanski
samolot do podejrzenia ale nic z tego nie wyszlo. I dzisiaj gdyby
dali byloby tak samo.Po prostu nie ma potecnjalu. To bardzo slaby
przemysl bez dobrego zaplecza.



Temat: Kopie i pierwowzory
Ja tego nie dmuchałem w tunelu aerodynamiczym, podaję za Cynkiem ("Samolot
Bombowy PZL P- 37 Łoś" - podobno dmuchania wyszły bardzo dobrze). Na życzenie
moge wkleic cytat z tej książki.
Podaję dalsze przykłady kopii i licencji:
Loire 46(1934) jako próba ominięcia patentów PZL P.24 (płat Puławskiego)
Nakajima Kikka odrzutowiec japoński zbudowany na podstawie szczątkowej
dokumentacji Me 262 Schwalbe ( ale silniki konstrukcji japońskiej), która
dotarła do Japonii w czerwcu 1944, powstał tylko prototyp, nieudana próba
oblotu tuż przed kapitulacją.
Rodzina polskich tankietek TK-3, TKS(lata trzydzieste) jako licencja +
rozwinięcie konstrukcji Carden-Lloyda Mk VI.
Rodzina sowieckich czołgów BT 2 , BT 5 BT 7 (lata trzydzieste) jako
niezapłacona licencja amerykańskich czołgów Christie.
Sowieckie tankietki T-27 ( 1930) jako licencja bryt. tankietek Garden-Lloyda
Mk VI.
Węgierski czołg Toldi jako licencja szwedzkiego Landsverk- 1941-2 rok.
Szwedzki czołg Stridsvagn (?) jako licencja czeskego Lt vz.38 (Pz 38(t)) – ale
szachy były w koalicji niemieckiej przed wojną z Sowietami (patrzac na
ostatnie dwie pozycje).
Panzerschreck (zwiększono kaliber do 88mm) jako kopia Bazooki.
Ruski pancerfaust (RPG-1 ?)- wywieźli do siebie całą fabrykę pancerfaustów po
1945.
Regulus (US pocisk balistyczny) jako rozwój V-1.
Mniej militarnie:
Polski motocykl powojenny WFM 125, WSK 125, Honda 125 i wiele innych jako
zrzynkaniemieckiego DKW 125
Ruski motocykl Iż 350 jako kopia DKW 350
Polski motocykl przedwojenny CWS 55 jako kopia Harley’a (zresztą nieudana),
konstrukcją rozwojową był Sokół 1000.
Samochód Warszawa = Pobieda = Ford 1930r.
Polski proszek IXI jako technologia wykradziona na zachodzie przez polskich
szpiegów.
Mam jeszcze parę rzeczy w zanadrzu, ale muszę uścislić.
Pozdroowka




Temat: Lotnictwo morskie II RP
> 1. Jakim cudem, mimo pojawienia się kilkunastu projektów i prototypów
> wodnosamolotów, w 1939r. Morski Duwizjon Lotniczy dysponował jedynie
> Lublinami R-XIII i 2 czy 3 R-VIII ?

Takim cudem, że cykl konstrukcyjny samolotów był po prostu za długi. Konkurs na
projekty wodnosamolotów został ogłoszony na początku lat trzydziestych, ale
zanim zbudowano i przetestowano zwycięzcę - Lublina R-XX - konstrukcja okazała
się już przestarzała. No to wzięto się za LWS-5, czyli "Żubra" na pływakach,
ale zanim zbudowali prototyp również okazało się, że konstrukcja jest już
przestarzała. Na to wzięto się za "Canty", ale już było za późno :-(

> 2. Czy można było w czasie walk na wybrzeżu w jakiś sensowny sposób
> wykorzystać posiadany sprzęt - 3 loty bojowe w ciągu 8 dni to chyba trochę
> mało?

Raczej nie, bo sprzęt był wyjątkowo marny, a przewaga nieprzyjaciela w
powietrzu ogromna i nie kwestionowana.

> 3. Jakie perspektywy miały plany wyposażenia MDLot. w sprzęt polskiej
> produkcji (RWD-22, RWD-17W, Nikol A-2)?

O ile wiem,, to w 1942 r. bojowe lotnictwo morskie na pływakach miało się
składać z 18 CANTów, 12 RWD-22 i 16 LWS-3H (tj. "Mew" na pływakach). W
połączeniu eskadrą treningową (RWD-17) i planowaną myśliwską, dawało by to
rozmiary nieledwie pułku.

> 4. Czy nie lepiej było polskie lotnictwo morskie wyposażyć w samoloty na
> podwoziu kołowym?

Może i lepiej, ale nikt jakoś na to nie wpadł. Co prawda niejako od zawsze w
planach była "kołowa" eskadra myśliwska, ale na zawsze pozostała w sferze
wirtualnej.

> 5. Dlaczego próbowano stworzyć morską wersję nieudanego "Żubra", a nie
> dokonano takiej próby choćby z "Karasiem"?

Diabli wiedzą.




Temat: Kompleksy a marka pojazdu...
brylant1 napisał:

> Piszę pracę mgr i potrzebowałem tę prowokację do badań :))

To naucz się pisać w dopełniaczu... bo za "tę" bzdurę promotor Ciebie zjedzie.

> swoją drogą Polacy
> nie mają za grosz poczucia humoru

To ty masz kompleksy i za grosz poczucia humoru. Myśmy z Twoich wypocin mieli
niezłą polewkę... za co serdecznie dziękujemy (liczba mnoga, ze względu na to,
że chyba nie tylko ja się przednio uśmiałem)

> - a bajka z WRC bez klatki to mistrzostwo - i
> kolejny łoś dał się wciągnąć w głupią dysputę :))

Nie... to akurat chwyt na poziomie nastoletniego fana serii NFS, którego tatuś
dowozi codziennie do szkoły służbową Fabią;)

> Panowie więcej luzu jak
> brylant w pierwszym poście napisał :)))

W pierwszej kolejności Tobie tego życzymy:P

> a teraz konkluzja: widać że mamy 38mln super mechaników samochodowych i tjuneró
> w
> :) ale dlaczego nie produkujemy własnych autek (wyjątek lampart ale też tylko
> buda reszta to corvette)?

Bo gdy większość świata rozpoczynała produkcję samochodów i powstawały wielkie
marki, to myśmy mieli CWS i licencyjnego Fiata 508. A jak po wojnie motoryzacja
stawała się zjawiskiem masowym w Europie, to u nas priorytetem okazała się
zbrojeniówka i masowa produkcja czołgów i samolotów.

Poza tym- jak to lampart to jedyna polska konstrukcja?
A Syrena? (jaka by nie była, była w 100% polska, gdyby miast licencji na Fiata
125 i 126 zdecydowano się na produkcję Syreny 110, to może byśmy jakiś przemysł
własnych samochodów małolitrażowych mieli)
A Mikrus? (podstępnie skasowany mikrosamochód... bo ważniejsza okazała się
licencja na podstarzałe MiG-i 17)
A Beskid? (nie starczyło kasy na wdrożenie go do produkcji... ale i tak napsuł
masę krwi Renault, które musiało czekać z Twingo do 1991 roku, do momentu
wygaśnięcia polskiego patentu na jednobryłowe nadwozie)
A Warszawa 210? (której dalekie echa widać w Wartburgu 353 i Wołdze - co się
dziwić, skoro jeden z prototypów wylądował za Bugiem, "do celów
badawczo-rozwojowych")
A Wars? (którego prototyp angielska prasa skomentowała artykułem "Poles go to
war", bo bił na głowę ówczesną konkurencję z segmentu C [Kadett i Golf]...
kryzys nie pozwolił na wdrożenie produkcji).




Temat: P-24F/G/H
Witam
wszelkie dane jakie podaję pochodzą z książki Samoloty Wojskowe w Polsce 1924-
1939 Andrzeja Morgały wydawnictwa Bellona z 2003r
czy są to dane prawdziwe ???za jasną cholerę nie wiem i dlatego kłócić się w
tej materii z nikim nie zamierzam,po prostu cytuję zawarte w tej pozycji
informacje, w miarę jak najdokładniej.

woj_42 napisał:
> Z tym, że 25 P.24E made in Romania miało silnik z licencji GR (K-14 II C32),
al e nieco "podrasowany" w IAR w Brasovie. Wedle danych rumuńskich osiągał on
moc 970KM.

Dokładnie tak jest napisane ,silnik ten miał oznaczenie GR K14IIIc.36 i osiągał
moc maksymalną 970KM a nominalną 950KM.(o ile się nie mylę moc nominalna to moc
trwała,proszę o ewentualną korektę)

> Grecja, Turcja i Bułgaria nie tyle wyraziły zainteresowanie, ile próbowano je
tą wersją zainteresować, zresztą z bułgarskim testowym wyjątkiem -
bezskutecznie.

według Morgały było z deka inaczej ,ponoć w dostępnych dokumentach widnieje
notatka z 21 IV 1938r gdzie imiennie po raz pierwszy wymieniono wersję P24J
nadmieniając ze to Greckie ministerstwo lotnictwa pertraktuje z PZL dostawę
kolejnych 24 maszyn właśnie tej wersji,a nie PZL oferuje je Grekom.Turcja
natomiast ponoć NALEGAŁA by w ,z powodu daleko posuniętą produkcją płatowców w
TFK i potrzebą dokonania wielu zmian w kadłubie było to niemożliwe.

<Informacja o przygotowywaniu P.24j dla Bułgarii w wielkiej tajemnicy jest
mitem.
Czy aby napewno ?znając" pie..a"na punkcie zachowania tajemnicy w
przedwojennej Polsce wcale bym się nie zdziwił żeby była to prawda.Morgała
twierdzi ze tajemnica była posunięta do tego stopnia ze nawet średni dozór
techniczny sądził ze jest to samolot przysłany z Bułgarii do remontu.

Wreszcie, gwoli ścisłości, płatowiec ten był w momencie wojny niemal gotowy
- znajdował się w trakcie zabudowy silnika.
To akurat można różnie interpretować zdjęcie zrobione przez Niemców 22 IX 1939
ukazuje kadłub P24J ze znakami Bułgarskimi pozbawiony usterzenia, zespołu
napędowego i kół podwozia,stan ten wskazywać może znaczny stopień zaawansowania
budowy prototypu ,ale tez pozostał szeroki zakres prac montażowych do
wykonania,więc trudno tu mówić o niemal gotowym samolocie.

>Dodać wypadnie, że projekt P.24j powstał wcześniej niż w kwietniu 1938 r. W kwi
etniu po prostu dostawę tych maszyn zaoferowano Grekom - stąd taka data u Morga
ły.

Pewnie tak, ino pierwsze wzmianki w dokumentach pochodzą z kwietnia 1938r.
Pozdrawiam.




Temat: ciekawostka o rumunach i polskim PZL
OK, ale "Lampart" (a później też "Ryś") był poniekąd pokłosiem fiaska Wilka, do
tego opartym na nieco wątpliwych w sensie, że się tak wyrażę, ontologicznym
silnikach. Natomiast oparcie ciężkiego myśliwca na Mercurych najpewniej do
fiaska by nie doprowadziło. Prototyp byłby gotowy gdzieś w połowie 1937...
Odpuszczenie Foki dałoby też możliwość jakiejś materializacji wegetujących na
obrzeżach i w sumie dość niepotrzebnie absorbujących konstruktorów projektów
lekkich, klasycznych myśliwców (PZL-39/LWS-4, PZL-45). Gdyby zdecydowano się
dla nich na Mercury'ego - konstruktorzy mogliby, w obecności "mojego" "Wilka",
skoncentrować się na czysto myśliwsko-przechwytujących własnościach takich
samolotów, zbudować maszyny najlżejsze z możliwych (m.w. rzędu 1700 kg); nie
musieliby jak Jakimuk przy "Jastrzębiu", kłopotać się np. wymogiem
wykorzystania samolotu jako bombowca nurkującego z 300-kg bombą... Prędkość
rzędu 470-480 km/h przy bardzo dobrej zwrotności byłaby akceptowalna.
Oczywiście Nowokuński mógłby sobie Fokę realizować - np. jako silnik do
samolotów szkolnych, do bojowych musiałby raczej popracować nad czymś większym
(wersja 12-cyl, blok dwu 8-cyl a la DB 610 :-)))
Taurus w ogóle dość marnie skończył, co położyło się cieniem też na rozwoju
szwedzkich myśliwców (SAAB J.21, jeśli się nie mylę). Ciekawa była koncepcja
ratowania się w "Kani" bombowymi wszak Herculesami. Bristol do branży silników
stricte myśliwskich na poważnie wrócił dopiero Centaurusem, ale z
jakiegokolwiek polskiego punktu widzenia (nawet wojny dopiero w 1942)
zdecydowanie było już po ptokach.
Dość obiecująca była natomiast rodzima koncepcja 1200-KM Warana (Legwan w
zasadzie też).



Temat: Rosja: strzelać do samolotów NATO
> Czy trzeźwe ocenianie sił i zdolności wroga, to gloryfikacja, daj spokój!
Jakiego wroga, ZSRR na poczatku wojny na mocy traktatu Libentropp Molotow byl
sojusznikiem Niemiec, dostarczyl miedzy innymi sporo bezyny na pdoboj Francji i
Anglii.

> Amerykanie więcej nie byli w stanie, byli demokratycznym państwem. Hitler
> rządził najgorszym z najgorszych totalitaryzmem reżimem, mógł dużo większe
> środki przekazywać na zbrojenia, wykorzystywał niewolniczą pracę i miał cały
> potencjał kontynentalne Europy.

Dzieki za przyznanie ze to Ameryka a nie ZSRR bylo demokracja. Przwaga
spoleczenstw totalitarnych nad demokratycznymi jest bzdura, co widac z wyscigu
technologicznego.
Jeszcze w komuny czytalem analize, ze Trzecia Rzesza byla niedyscypliniowanym
spoleczenstwem w stosunku do Wielkiej Brytanii. Tam na potrzebe wojny WSZYSCY
zarli tam owsianke, WSZYSCY mieli kreski na wannie, pozbierano na porzeby wojny
WSZYSTKIE metalowe ploty...

> www.republika.pl/dragon_bp/ger/me163c.htm
> Ja dziękuję że był ZSRR i niepozwolił nazistom wyposarzyć w te ich zabawki
> całego Luftwaffe.
czas lotu 12 min
zasięg 130 km
Zaawansowanie prac w 1944 3 prototypy.
to byla naprawde zabawaka ktora mozna sobie polatac w okolich lotniska...
rakietoplan a nie porzadny odrzutowiec. Praktyka wykazala ze samoloty rakietowe
nigdy nie weszly do uzycia.
Poza tym nie sadze by Amerykanie mieli wtedy gorsze prototypy.

> Gdyby nie ZSRR obroniłby się przed alianckimi
> nalotami, a o lądowaniu w Europie wogóle nie byłoby mowy.

Moze ladawnie w Normandii nie byloby potrzeben, ladowanie w Europie nastapilo
dwa razy. Alianci szliby dalej od "podbrzusza" Europy. Przes Sycylie, Wlochy i
Jugoslawie. To byla koncepcja Churchila ktora wyperswadowal Stalin, bo bal sie
ze Alianci dojda do Polski.

Bez ZSRR wojna
> potyczyłaby się zupełnie inaczej, dlatego plucie na ten kraj to jak popieranie
> III rzeszy.

Racja bez robioru Polska mogla sie bronic znacznie dluzej, wojna partyzancka w
bagnach bialorusi mogla zmusic zachodnich sojusznikow do rozpoczecia wojny na
powaznie.
Poza tym bez sponsoring ZSRR Hitler prawdopodbnie nie doszedl by do wladzy.




Temat: Śmigłowce Black Hawk odlecą z Mielca
Tak sie sklada ze pracowalem u Sikorskiego w USA
Dr. Mc Kimm powiedzial ze :
"The World would be much more pleasenter place if all the people with nothing
to say would say NOTHING !!!!!!!

Smiesza mnie wypowiedzi domoroslych znawcow co maja duzo czasu i klepia bez
sensu na forum , co uwazam ze to dla nich niezla terapia - PIENIACZY

Zadaja rozne pytania typu dlaczego sami nie zrobimy , dlaczego sami nie
wyprodukujemy samolotu czy helikoptera i inne takie bzdury

Otoz postawic pytanie nalezy inne - a dlaczego rowniez nie mozemy wyprodukowac
dobrego samochodu lub wogole samochodu ? Ktory w przeciwienstwie do helikoptera
jest o wiele bardziej prostrzy
BRAK PIENIEDZY I WYSOKICH TECHNOLOGI
Nawet ruscy zamawiaja samoloty u Boeinga , dlaczego sami nie zrobia ? Ha ?

Dam przyklad swego czasu pracowalem jak juz wspomnialem w Sikorsky Aircraft w
roznych projektach np . Comanche lub S-92
Miedzy czasie byl juz od dawna w produkcji wspomniany Black Hawk i Sea Hawk i S-
76
Wiec np. S-92 powstawal w roku 1992 a dopiero po 2002 wszedl do produkcji .
Tyle wlasnie trwa testowanie prototypu . To nie jest samochod ze mozna go
zrobic w 6 miesiecy !!!!!!!
Choper Black Hawk jest w wielu krajach na swiecie jak rowniez inne wyroby
Sikorsky Aircraft i nie wiem skad sie biora narzekania ze Amerykanie chca
wprowadzic wysokie technologie do Polski a mimo to znajda sie malkontenci

Niestety ale Swidnik pomimo zaslug tego zakladu nie ma pieniedzy na zrobienie
czegos NOWEGO bo na to trzeba MILIARDOW DOLAROW wiec tlucze to co ma po kilku
modyfikacjach
Wiec cieszcie sie ze Amerykanie chca inwestowac swoje pieniadze bo to tylko
swiadczy o zaufaniu do polskiego biznesu i reszta swiata bije sie o takie
inwestycje . Na marginesie dodam ze np. S-92 jest robiony w 5 krajach i kazdy
kraj robi inna sekcje i tak Hiszpania, Tajwan , USA ,i dwa inne krorych teraz
nie moge sobie przypomniec ale jest to do sprawdzenia na stonie internetowej .
W sumie ciesze sie ze moja byla firma wchodzi do Polski tzn nie do konca byla
bo ja nadal pracuje w UTC .
Pozdrawiam




Temat: Cień zwycięstwa -Suworowa
> Ta znaczna ilość to 322 sztuki czyli ok 15% ogółu , na dodatek nie ma tego złeg
> o
> co by na dobre nie wyszło po zmianie silnika na gwiazdowy wyszedł z tego
> całkiem niezły samolot pod oznaczeniem Ła-5 a potem rozwinięty do Ła-7 chyba
> najlepsze myśliwce radzieckie II wś
Piloci na tym latający mieli raczej inne zdanie, skoro nadali temu samolotowi tę
nazwę.

> I dlatego Do końca 1943r niemiecki czołg zniknął z jednostek liniowych a
> radziecki był po modyfikacji używany do lat 80???
Wiem, że był uzywany do końca lat 80-tych, sporo stało na pomnikach w całej
Polsce choćby. I zwróć uwagę, że jednak tet z 85 "nieco" różnił się od tego z 76.

> Owszem Rosjanie zdawali sobie sprawę z wad tej konstrukcji.Tylko że one nie
> dotyczyły siły pancerza i siły ognia podstawowych parametrów w bezpośrednim
> starciu w którym niestety czołg niemiecki praktycznie na dystansie powyżej 500
> m
> był bez szans ,

Odwrotnie. Na większych dystansach tet był bez szans. Biorąc pod uwagę jakość
jego optyki to nie powinno to dziwić.

i tak jak pisałeś po badaniach porównawczych przygotowali
> prototyp nowego czołgu łączący najlepsze cechy obu konstrukcji znany pod nazwą
> T-34M lub pod inną T-43 czołg ten miał być wprowadzony do linii na początku
> 1942r.Tak czy siak i tak Rosjanie technicznie byli do przodu.
Nie. Palnowali wstrzymanie produkcji tetaT-7M. Raczej krok do tyłu. A T-43 to
był zupełnie inny czołg.

> Może i debilne a możne i nie ale to o tym samolocie Niemcy się wyrażali Czarna
> śmierć
Mozna wiedzieć kto i gdzie? Ja spotkałem się raczej z okresleniem zemmentbomber,
chodziło oczywiście o zdolności lotne.

i to ten
> samolot był priorytetem w produkcji pierwszych miesięcy wojny.
Co świadczy o głupocie dowóztwa WWS, bo konkurencyjny Su-6 był znacznie lepszy.
Ale Iliuszyn miał szersze plecy niż Suchoj.



Temat: Szczygło: Decyzja dotycząca przejęcia czołgów L...
raczej to lobby importerów jest okropne
którzy nic nie produkowali załatwiło nas
przed II wojną, gdybyśmy rocznie produkowali 100-200 samolotów
mielibyśmy 1000-2000 samolotów bojowych
zdolnych do walki w 1939
budowa samych prototypów nic nie daje

kapitan.kirk napisał:

> Ale trochę wbrew faktom, niestety.
>
> 1.) Czy owa tajemnicza "wieża Falcon" to to?
> www.kaddb.com/falcon_turret.shtm Jeżeli tak, to zaręczam ci, że
jak ktoś
> zapewni dowolnemu majstrowi w Bumarze papier, linijke, ołówek i pół godziny
> czasu, to zaprojektuje taką samą. Jordania oczywiście nie tylko produkuje
> takiego ustrojstwa, ale też nigdzie go jeszcze nie pokazała publicznie, co
> pozwala przypuszczać, że na razie (?) istnieje sobie może jakaś makieta.

...wieża przeszła już parę lat temu próby ogniowe, na zdjęciach widac ją zamontowaną
na czołgach, podobno wytarczy 25 tonowy transporter ;) dla mnie to rewelacja
transporter o sile uderzenia czołgu;)

''Rozwój wieży Falcon przebiega [...](poprzez) makietę wieży wystawioną w kwietniu 2000 na wystawie SOFEX, zawarcie kontraktów z dostawcami głównych komponentów na początku roku 2002, wykończenie ostatecznej wersji wieży w początkach roku 2003, wystawienie wieży na targach IDEX w marcu 2003 i rozpoczęcie prób ogniowych w kwietniu 2003! Wieża Falon to niskoprofilowa, bezzałogowa wieża czołgowa o nowoczesnej konstrukcji mieszcząca armatę gładkolufową kalibru 120 mm z automatem ładowania.''

> zaręczam ci, że jak ktoś
> zapewni dowolnemu majstrowi w Bumarze papier, linijke, ołówek i pół godziny
> czasu, to zaprojektuje taką samą.

No to tym bardziej dziwi mnie fakt braku takiej automatycznej wieży
w ofercie bumaru.

> 2.) Wydziwianie na "zaniżone" limity sprzętu w Polsce jest o tyle bez sensu,

Mi by wystarczyła produkcja 50-100 czołgów rocznie dla polskiej armii
tak by było zawsze gotowych ok 500-1000 czołgów nie strszych niż dziesięc lat
plus 200-300 Krabów jako rodzaj ciężkich czołgów armatohabic 155 mm
mogacych strzelać na wprost.
Co by było wystrczajacą siłą odstraszania dla każdego wroga.




Temat: Przedwojenne konstrukcje lotnicze.
jorl napisał:
> Dlaczego to
> zrobiono? Dlaczego Pulaski? Trudno tak naprawde teraz wiedziec.

może tobie trudno zrozumieć. Pułaski stworzył ciekawą koncepcję górnopłata. Doczytaj, a nie snuj teorii. Jeszcze doczytaj, kto skopiował projekt samolotu PZL 4.

> I
> wiem ze sie nic dobrego nie da zbudowac bez porzadnego R&D. I jak sie
> probuje isc "na skroty" to musi powstac byle co.

Tak ;)) byle co to był PZL P11, P 24 - na oba samoloty sprzedano licencję do kilku krajów, a Francuzi, Niemcy i Rosjanie skopiowali płat Puławskiego.
PZL 37 Łoś - pierwszy w świecie samolot produkowany seryjnie z płatem laminarnym (tu koledzy mogą wytknąć hurra-optymizm, lecz faktem jest że profil IAW-37 był pierwszym tego typu), mniejsza o przesłanki powstania tegoż. I możesz być zaskoczony, ale płat Łosia powstał w tunelu aerodynamicznym.
Czasu brakło na sprzedaż licencji Łosia (zgadnij gdzie?), ale rozmowy były zaawansowane.

jorl napisał:
> Slyszalem ze slawny Los
> polski mial wlasnie aerodynamiczne problemy. Ktore w innym, solidnym, kraju na
> pozomie modeli w tunelu aerodynamicznym bylyby rozwiazane

OK, porównaj ilość poprawek konstrukcyjnych Łosia i rozwijanego mniej więcej równolegle Ju-88 - zdziwisz się.

jorl napisał:
> Bo tam praktycznie 100% od R&D wszystkich elemenrtow poczawszy do
> koncowego produktu bylo tego kraju..

A jak już wyciągasz sobie te germanofilskie historyjki, to sprawdź na jakich silnikach latał prototyp Bf 109 (podpowiadam, bo pewnie nie wiesz: Messerschmitt Bf 109).

Oczywiście można się czepiać importu silników, osprzętu, czy technologii, ale do diaska, kiedy w II RP mogła powstać infrastruktura i zaplecze do tego wszystkiego? Przed zaborami??
W całej Europie Zachodniej dysponowano doświadczeniem już 15-letnim , gdy w II RP dopiero zaczynano, od zera zaczynano, jorl.
Pzdr




Temat: "To technologiczny skok dla Rosjan, ale pozosta...
czlowiek_ksiazka napisała:

> Czyżbyśmy mieli do czynienia z forumowym coming-out'em?
> Czy Andrzej Kiński z dziarskiego polskiego czasopisma "NTW" (brzmi
> jak skrót rosyjskiej "totalitarnej" telewizji brrr!) to nasz
> forumowy ekspert-mędrzec kapitan.kirk? :)

:-DDDDD Żałuję, ale nie...

Oblatanie T-50 to niewątpliwie duży sukces technologiczny, nawet jeśli wziąć pod
uwagę, że pierwotnie planowano oblatanie samolotu tej generacji na 1990 rok;
wypada w tej sytuacji zauważyć, że w większości innych zaawansowanych
technologicznie pod względem militarnym krajów prace takie na ogół i tak nie
doszły do takiego etapu jak w Rosji lub zgoła w ogóle ich nie podjęto.

Oczywiście 2015 jako rok wprowadzenia do służby T-50 to zupełna mrzonka. W tym
okresie (2013-2015) można się spodziewać co najwyżej osiągnięcia gotowości
bojowej przez pierwsze jednostki wyposażone w Su-35M, czyli kolejne klony Su-27;
bardzo skądinąd unowocześnione i zaawansowane. Od oblotu prototypu do służby
liniowej droga jest bardzo daleka. W dysponujących nieporównanie większymi
możliwościami finansowymi i badawczo-technologicznymi USA, czas ten wyniósł 13
lat w przypadku F-22 i ok. 10 lat w przypadku F-35. Nawet zatem gdyby Rosjanom
udało się mniej więcej dotrzymać tego tempa, pierwsze T-50 (czy raczej Su-51 lub
jakoś podobnie ;-) będą mogły znaleźć się w jednostkach dopiero w okresie 2020-2025.

Oznacza to przede wszystkim, że na rynku ma wówczas szansę znaleźć się samolot o
walorach porównywalnych (przynajmniej teoretycznie) z F-35, dostępny dla
większej liczby chętnych. Z punktu widzenia polskich interesów trudno o lepszą
wiadomość, gdyż oznaczać to musi większą dostępność i niższą cenę F-35, złamania
monopolu którego na przyszłych rynkach eksportowych jeszcze kilka lat temu mało
kto na poważnie się spodziewał. A wszak potencjalnymi nabywcami F-35 staniemy
się właśnie ok. 2020...

Pzdr




Temat: Budujemy jedną korwetę, kosztuje jak dwie
Przeciez my mamy wszystko najlepsze i najtańsze
Balcerowicz rozwalił świetnie prosperujące PGR-y, byliśmy potęga w
kartoflach, coś z tego zostało, po co było kończyc produkcję
Polonezów, wuesek, czołgów, samolotów. To robota konkurencji zapewne
a jak nie moga inaczej to namawiają do prywatyzacji i wykupuja za
bezcen by zamknąć i pozbyć sie konkurencji:))) Takie pierdoły to ZZ
od kilkunastu lat opowiadają by postraszyć załogi fabryk. Nawet
Rosjanie współpracuja z USA w niektórych tematach a mają wiele
świetnych i sprawdzonych prototypów, tylko kasy nie chwatajet.
Polscy inżynierowie nadal są dobrzy i udzielają się także w kraju,
kwestia ich wynagradzania i środków na nowe tematy. Mam pytanie,
skąd je wziąć, wprowadzić dodatkowy podatek na rozwój myśli
technicznej? Już widze nowo powstałe instytucje do ich rozdziału i
polityków, możwe nie wiesz ale to przerabialiśmy w PRL-u, inżynier w
lotnictwie zarabiał 5 razy mniej niż górnik przodowy. Można stworzyc
nowy samolot, włożyc kupe szmalu na jego badania i certyfikacje,
trzeba jeszcze znaleźć zbyt na ten wyrób inaczej polscy inżynierowie
nie będą więcej zarabiac, nawet jakby stworzyli ósmy cud świata,
trzeba wejść na rynek. Tak jest z wieloma wyrobami a to co piszesz
jest mysla wyidealizowana nie mająca pokrycia w rzeczywistości.
Najpierw trzeba stworzyć podstawy do rozwoju przedsiebiorstw,
polityków trzymać za pysk, także ZZ z dala od firm a nie na etacie,
wtedy będzie zarabiał i inzynier i pielęggniarka, wcale ludziska nie
chca wyjeżdżać z Polski, niekiedy musza by cos mieć. Taka jest
prawda. a budowa takiego okrętu tylko na potrzeby naszej marynarki
to zwycięstwo idei nad zdrowym rozsądkiem, i to kosztownym dla nas.



Temat: Transporter z Finlandii
Gość portalu: Andy . napisał(a):

> Ppor. Komentatorze ! Zobacz strony mowiace o produkcie
> szwajcarsko-kanadyjskim Piranhia III ktory jest nowym
> produktem . Dwa lata temu amerykanie wybrali go do swoich wojsk
> szybkiego reagowania , zamowili przeszlo 2100 sztuk , oprocz
> nich Pirahnie sa lub beda na wyposazeniu najbardziej
> zaawansowanych technologicznie armii swiata . W poludniowej
> Kanadzie w lecie jest czesto +35 i wiecej stopni a na polnocy
> biegun polnocny i -50 stopni . Pirahnie mozna desantowac z
> samolotu na spadochronie , moze plywac , mozna na jej
> platformie umieszczac uzbrojenie jakie to chce , kaliber 25
> mm , 35 , 75 , 90 , 105 , mozna zainstalowac wyrzutnie rakiet
> przeciwlotniczych itd.. Jezeli Polska kupuje niesprawdzony i
> nieprodukowany jeszcze produkt , Wasza sprawa , nasze zaklady
> GM produkujace Piranhie / kanadyjska nazwa LAV / pracuja na
> trzy zmiany , zamowien mamy dosc a Wy sluchajcie waszego PRL-
> bis ministra o rzekomej wyzszosci prototypu i podobno wielkiej
> nowosci "bo mozna nawet montowac armate 30 mm " . Do operacji
> pokojowych bedziecie znowu wynajmowac ukrainskie samoloty
> poniewaz Wasz czwartej generacji pojazd nie miesci sie w
> Herkules-130.Bedziecie wozic za soba tony czesci zapasowych bo
> wszyscy wokol beda miec do Piranhii. Jedynie bedziecie dobrze
> wygladac na paradach ku czci , z okazji rocznicy itp.
> spiewajac "o moj rozmarynie" .

Popieram w 100% !
Piranha w tym przetargu była nr1 pod wzgledem wszelkich parametrów.
Sprawa jest taka,ze tego przetargu nie mogla wygrac HSW.
Klika ministra Szarawarskiego pilnowala tego na kazdym kroku i my podatnicy
za to zaplacimy.Na razie cena jest nizsza ,ale poczekajmy dalej jak beda
ten transporter przystosowywac do Herculesa.
A tak poza tym to wiadomo ze Labędy obstawiły ten przetrg z dwoch stron.
Niech ktos sie spyta dlaczego nie zlozyly protestu?



Temat: Kolejne cudo..
piszesz:
raz piszesz, że to najnowszy samolot świata, potem piszesz, że lata od
trzydziestu lat. Mógłbyś się zdecydować ?

Wiesz o co chodzi i po co te zaczepki??

dalej:
Modernizacja jak widać jeszcze niedokończona i nieprzetestowana. Dalej jestem
> zdania, że wojska polskiego nie stać na kupowanie prototypów a testowanie jest
> problemem producenta. Nie przekonałeś mnie.

Gdzie padło słowo prototyp?? Czy rozrózniasz nowy model od starego nie
zmodernizowanego?? Powtórzę jeszcze raz ale też ostatni nowe modele Su, Gripena,
Mirage, F18, F16, zawsze są obarczone usterkowością dlatego są przygotowywane
jeszcze przez 3 do nawet 5 lat do normalnej eksploatacji.. pisałem o tym
wcześniej.. Eurofighter nawet nie spełniał warunków przetargowych aby był do nas
zakupiony.. za świeży model ( w tym wypadku słowo adekwatne) TESTOWY..

Dalej podałeś wyraźne dane do zamówienia a nie do sprzedaży..nie kręć..
W niemczech znajdują się one jako maszyny Testujące..

Map z pełnym szacunkiem ale rozmawiasz z synem ppłk. lotnictwa.. uspokój się..

W Krzesinach jest eskadra a ile to sobie policz..

piszesz:
Na koniec mała propozycja: z Krzesin do Rostocka daleko przecież nie jest. Pół
> godziny naddźwiękowego lotu góra. Dlaczego Polacy nie urządzą sobie z Niemcami
> symulowanych walk powietrznych gdzieś nad Zatoką Pomorską ?
>
> Każdy na swoim za złom przez przeciwnika uważanym sprzęcie ...
> Czy to takie trudne ?
> Dysze ustawić na trzy czwarte i niech się pobawią trochę w "trafiony -
> zatopiony". Przecież na razie ganiają się wyłącznie z kolegami z pułku.
>
> Zamiast rakiet zamontować kamery i wio !
>
Telefon do dowódctwa wojsk lotniczych znajdziesz na stronie www MONu..złóż im tę
genialną propozycję.. wtedy sam zobaczysz jak wyglądają twoje teorie..haha.



Temat: Saudowie na zakupach w Rosji; Eurocopter zagrożony
> Oj Marku ,Marku co zdanie to ...nieścisłość lekko mówiąc!:) Nie
masz
> bladgo pojęcia o czym napisałem a Dyskutujesz?:) Nie chodziło mnie
o
> PAK-FA,który wcale nie leży a powoli nabiera tempa w konstrukcji

I dlatego przesuneli oblot prototypu o kolejne 3 lata ? Dobre mi
nabieranie tempa.

> tylko o samolot MiG-Skat!:) Gdzieś Ty takie głupoty Wyczytał ,że
> Rosjanie mają zamiar zamknąć program myśliwca V-generacji????!:)

Skat to dopiero makieta. Takich makiet rozne firmy buduja i budowaly
setki. Ot chocby polski skorpion. Nie podniecalbym sie za bardzo na
twoim miejscu. Zwlaszcza ze nawet wprowadzanie calkiem klasycznego
su-34 idzie im skrajnie ciezko. W tym roku ile ich wprowadzili ? Czy
przypadkiem nie 1 sztuke ? A to ze mysliwca V generacji sami nie
zrobia to moje prywatne wnioski.

> AESA?:) "Rosjanie nie są w stanie skonstruować..... "no i co?
Psińco
> proroku od siedmiu boleści,nie dość ,że są w stanie to jeszcze
> ostatnio zaprezentowali całkiem nowe płaskie anteny,które mają być
> wmontowywane w strukturę skrzydeł i kadłuba nowego samolotu!

I nie sa w stanie zrobic czegos co odpowiada parametrami konstrukcja
zachodnim. Podobna jest tylko zasada dzialania. To tak ajkby
porownac telefon gsm z roku 1992 i 2007. Te plaszczyzny w skrzydlach
to tez tylko pomysl i wcale nie nowy.

> ile mnie pamięć nie myli jeden op typu Amur-1650! Nie z Francuzami
> tylko z Włochami i jest to całkie inna konstrukcja przeznaczona

to poczytaj to:

www.defenseindustrydaily.com/france-to-help-russia-design-submarines-04093/



Temat: Historyk: Polacy zwerbowali agenta z kontaktami...
gandalph napisał:
> No to akurat nie do końca jest prawdą. Rosyjska artyleria z
> pierwszej wojny był a z powodzeniem używana w drugiej.

Jasne, że nie każda broń, ale ta najważniejsza, od której zależy kształt
prowadzonej wojny, owszem. Czołgi, samoloty i środki transportu starzały się
wówczas niemiłosiernie szybko.

> Co do budowy floty w II RP, to się zgadzam, prawdopodobnie był to
> zbędny wydatek, choć budowano ją w zasadzie w ramach Planu Wschód.

W sumie można ją było budować, ale trzeba było zacząć od tego, za co się zabrano
na koniec, czyli od budowy tanich kutrów torpedowych. Mało kosztuje, a potrafi
przysporzyć ogromnych szkód.

> To też prawda, ale sprzęt musi mieścić się w jakichś
> standardach,tzn. nie może być kompletnie przestarzały.

Nie no, oczywiście. Broń przeciwpancerna na przykład szalenie poszła do przodu i
tymi naszymi zabawkami wiele sobie nie nakukamy.

> Z tego co wiem, Rosjanie jednak je produkowali.

My też. Ale za mało (moce przerobowe szwankowały praktycznie w każdym zakładzie)
i zbyt słabych (tu się kłaniały kłopoty z zakupem licencji, a potem z wdrażaniem
nowych, trudnych do opanowania dla polskiego przemysłu technologii).

> Wykształcenie to może i mieli, ale to za mało. Potrzebne jest
> jeszcze zaplecze badawczo-konstrukcyjne.

Owszem, ale mieliśmy dodatkowa przypadłość, że miast polegać na sprawdzonej
wiedzy, często niepotrzebnie eksperymentowaliśmy. Vide nieudane samoloty seryjne
(Żubr, Karaś) i testowe (Wilk, Lampart), a także spora część projektów i
prototypów PZInż.

> Tyle że u nas przemysłu lotniczego nie ma i nie będzie, w każdym razie nieprędko.

Nie no, jakiś był i przed wojną, jakiś jest i teraz. Tyle że są kłopoty z
produkcją maszyn bojowych. ;)

> To teza mocno dyskusyjna. Jak długo zresztą można "przepieprzać"
> gros budżetu na wydatki socjalne?

Dotąd, aż nie będzie na przykład sensownego systemu emerytalnego. A, sądząc z
życia i biorąc na logikę - wcale nie będzie. Druga sprawa - na Zachodzie też
pchają w socjalizm, i to szczególnie mocno w Niemczech i USA. A obronność mimo
to mają solidną. Więc "dasię".



Temat: Panowie, powtórnie mam dość...
> Przypomnę że program ten Norwegia uruchomiła w połowie lat 60. Na
> rynku nie było wówczas żadnych pocisków przeciwokrętowych (poza
> radzieckimi). Kraje zachodnie zaniedbały rozwój tego rodzaju broni,
> uważając że tę samą rolę spełniać mogą klasyczne samoloty
> uderzeniowe uzbrojone w pociski kierowane powietrze-ziemia po
> prostu, więc taki wyspecjalizowany pocisk przeciwokrętowy nie jest
> potrzebny. W połowie lat 60. zaczęło się ten pogląd zmieniać, jednak
> opracowanie takich pocisków zajęło parę lat. I bardziej spieszyło
> się do tego mniejszym krajom, nie mającym silnego lotnictwa
> morskiego (jak Norwegia, Niemcy czy Izrael) niż morskim potęgom jak

Wiem o tym, i zgadzam się w gruncie rzeczy, lecz to tylko potwierdza moją tezę,
że mały kraj, narzucając sobie pewien rygor spowodowany potrzebą, potrafi
opracować doskonałą broń, której następców w obecnej sytuacji z sukcesem
sprzedaje zarówno wielkim(USA i F-35), jak i małym(Polska i NDR). Od Penguina z
początku lat 70tych do NSMa dziś. Szkoda, że polski rząd w latach 90tych nie
wmieszał się jakoś w ten norweski program.

> Harpoon opracowywany był dość długo, przy zmieniających się
> założeniach. Na uzbrojenie wszedł w 1977 (Penguin w 1972).

Zarówno Amerykanie z Harpoonem jak i Norwegowie z Penguinem rozpoczęli swoje
prace nad nimi w latach 60tych, widząc rozwój radzieckich pokpc'ów. To prawda,
norweski pocisk wszedł do słuzby w Norwegi i Tucji w '72r., lecz i prototyp
Harpoona był gotowy ok.71r. Produkcję rozpoczęto juz pdobno w '75r., lecz
dopiero na stan przyjęto w '77r. Po prostu, US Navy się nie spieszyło, ufając w
siłę własnego lotnictwa pokładowego lotniskowców. Równie dobrze Oslo mogło
wesprzeć i współfinansować amer. program i przyspieszyć o te ok.5 lat produkcję
Harpoona. Ba!. Zważywszy na podobną sytuację geograficzną, oraz na doświadczenie
i renomę Szwecji, mogli zamiast rozpoczynać kosztowny narodowy program, pozyskać
i podjąć np.licencyjną produkcję pocisku szwedzkiego. Podjęli jednak to ryzyko,
choć projekt Penguina mógł okazać się porażką.

> Poza tym Norwedzy nie startowali tak całkiem od zera. O ile się
> orientuję, oni wcześniej albo produkowali na licencji amerykański
> pocisk powietrze ziemia Bullpup albo robili jakieś komponenty do
> niego.

My natomiast w latach 90tych mogliśmy spróbować opracować coś lekkiego, na miarę
niemieckich Kormoranów, i z tym doświadczeniem, choćby tylko ceremonialnie,
honorowo, podjąć współpracę z Norwegami przy NSMie.



Temat: Czarna niedziela dla rosyjskiego lotnictwa: Trz...
tornson napisał:

> Taaa, według amerykańskich statystyk,

Statystyka ta dotyczy bynajmniej nie tylko amerykańskich samolotów.
Jesli znasz jakąś inną, to chętnie się z nią zapoznam.

> kto wieży w te brednie, nad Serbią
> stracili co najmniej dwie maszyny w pojedynku z Migiem-29.

Nic podobnego oczywiście nigdy nie miało miejsca. Pewno nie
uwierzysz, ale w jako-tako demokratycznym państwie naprawde czegoś
takiego nie da się w żaden sposób ukryć.

> To że Francuzi i Szwedzi nie prowadzą napastniczych wojen
zaborczych nie ma tu
> znaczenia.

Akurat francuskie Mirage uczestniczyły m.in. w Pustynnej Burzy,
nalotach na Serbię i obecnie w misji afgańskiej - miło słyszeć, że
nie uznajesz ich za "napastnicze wojny zaborcze" :-) Tak się po
prostu złożyło, że ani Mirage należące do Francji, ani do innych
uzytkowników nigdy nie walczyły z innymi samolotami. Zas Gripenów
jest w służbie różnych państw po prostu w ogóle bardzo mało i to od
stosunkowo niedawna.

> Właściwości lotne F-16 są tragiczne w porównaniu do dwóch
powyższych

Będą jakieś konkrety, czy nadal tylko zaklęcia?

> Połowa w ogóle, po prostu testowali Migi ze starą awioniką

Jak na razie, w ogóle niestety nie ma naświecie innych (poza kilkoma
prototypami :-D)

> kontra nowiutkie
> F-16,

A czy Polska ma jakieś inne?

> i wtedy na odległość częściej wygrywały 16tki, a w dogfight Migi.
> Z
> rosyjskimi Migami, gdzie awionika jest nowoczesnam nie mieliby
najmniejszych sz
> ans.

A zatem wypada tylko poczekać, aż takowe MiGi z najnowocześniejszą
awioniką pojawią się poza folderami reklamowymi :-DDD

> Chyba Migi-21.

Jak do tej pory, w powietrzu ofiarami innych samolotów padło 15
MiGów-29 - 6 w Serbii, 5 w Iraku, 2 w Etiopii i 2 w Syrii; z tego 3
zostały zestrzelone przez F-16. Lista zwycięstw MiGów walkach
powietrznych jest niestety znacznie krósza i obejmuje dokładnie
zero
pozycji (nie licząc gruzińskiego bezzałogowca
rozpoznawczego i kubańskiej awionetki spuszczonej przez "swoich").
Więc doprawdy, daj sobie lepiej spokój.

Pzdr




Temat: Libia - nowa szansa dla naszej zbrojeniówki
> > kamizelki kuloodporne
> klasa NIJ IV chronią przed ostrzałem ppanc. z SWD, podobno chronią lepiej niż
> amerykańskie PASGT (MORATEX), hełmy spełniające normę III-A NIJ (RESAL)

hehehe,no widzieliśmy skuteczność naszych kamizelek w Iraku,gdy trzeba je było
desperacko wymieniać na amerykańskie bo nie nadawały sie do niczego...

> A Sokoły, SW-4, Kanie

smigłowce takie jak te produkuje kilkadziesiąt państw na świecie wiec to nie
żadna sztuka.Na dodatek nie przez tyle lat bez żadnych zmian ,jak my to robimy.
A SW-4,choć nowy,nie prezentuje niczego zajebistego.Ot taki sobie
helikopterek,który może i byłby niezły,gdyby wszedł do produkcji w 1990.Jak na
rok 2005 to kicha. Gdybyśmy robili coś na miarę Cobry czy NH-90,ba,nawet L-159
(w kwestii samolotów) może byłoby się czym chwalić. Ale nie robimy,nie w tych
czasach.Oczywiście powiesz mi,że Polski nie stać na konstruowanie takich super-
produktów. I racja. Ale czemu do cholery tak namolnie wmawiamy innym (i sobie)
że jesteśmy potęgą w zbrojeniówce?! Przestańmy robić z siebie supermanów i
mierzmy siły realnymi kategoriami a wtedy i ja przestanę się czepiać.

> A An-2 nie był dobrym samolotem łącznikowym

wow,był suuuper!!!!!!!! ;-))) jak któreś z sił powietrznych nie mają na
wyposażeniu An-2 to lepiej niech nie idą na wojnę,mają przekichane,wszelkie F-
15,F-16 czy SU-30 mogą wrzucić do kosza.

Loara, Ryś, Modernizacja BWP, BRDM-2A/B

jednorazowe,rodzące się w bólach godnych F-22 prototypy,tak beznadziejne i
niepotrzebne(przynajmniej jak na realia XXI wieku) że nie chce ich nawet nasza
armia.Że o zamówieniach eksportowych nawet nie wspomnę



Temat: Transporter z Finlandii
Gość portalu: obcy napisał(a):

> Gość portalu: tom_eek napisał(a):
>
> > Kto mi powie jak mógł wygrać transporter który nie brał u działu
> > w testach, nie jest sprawdzony??
> > Polski zakład HSW zaproponował bardzo nowoczesny transporter,
> > jedyny który był od początku do końca sprawdzony, modernizowany.
> > HSW sama w niego zainwestowała, stawała do każdego przetargu, na
> > międzynardowych zdobywała pierwsze nagordy za KTO. I co wygrał
> > jakiś nieznany transporter. GRATULUJE panu Zemke inteligencji.
>
> Bardzo mnie buduje i podoba mi sie, ze bronisz tego co jest Ci blizsze i
> bardziej Twoje. Ja nie wiem, ktory jest lepszy a najlepiej to sprawdzic na
> wojnie, wtedy ma sie dowod. Wlasnie po to te transportery sa potrzebne, zeby
> bronic swojego, choc lepiej nie na wojnie. Jak sie wlozy w cos troche serca i
> pracy to okropnie trudno sie pogodzic z porazka, spowodowana opinia i decyzja
> kogos innego, w kazdym przetargu tak jest.
> Ze swojej strony Stalowj Woli za to ze ma takich wiernych poplecznikow to
> serdecznie zycze: Spokojnie, to nie koniec swiata, jak nie udowodnimy wam, ze
> jestesmy najlepsi teraz to zrobimy to nastepnym razem, bo sie znamy, bo nikt
> nas nie zalamie i zrobimy taki ...*, ze wam szczeki opadna.
>
> * wstaw: transporter, ciagnik, czolg ... ty lepiej wiesz co HSW produkuje i
> jeszcze produkowac moze.

Masz rację,ale powiedz to tym 2000 osób którzy moga być zwolnione.
To nie jest takie proste ,a poza tym HSW naprawde jako jedyna firma może
wykonać taki transporter od podstaw ,od najmniejszej śrubki aż po wyrób końcowy!
Dziwię się przy okazji że nasz rząd , nasz MON nie podjął tematu transportera
kilka lat temu.Może udałoby się wspólnymi siłami razem z Łabędami stworzyc
naszą wspólną konstrukcję.I dziś też mielibyśmi prototyp , tyle że nie fiński
za 1 mld $ , ale nasz za powiedzmy 1/4 tej ceny!
Jestęsmy krajem demokratycznym 13 lat,o NATO mówimy od 10 lat , w NATO jestesmy
od 4 lat.Więc co do k... nędzy przeszkadzało aby spróbować zrobić coś własnego.
Rozumiem że samolotów nie umiemy zrobić,ale transporter?
My tu naprawde nie lobbujemy za HSW ,ale uważam że HSW została skrzywdzona
przez lobby śląskie , ktore nawet nie dopuszczało do mysli aby ktos spoza Śląska
wygrał ten kontrakt.
A tak apropo,czy piszesz z Kanady?




Temat: Jak ujawnić, że mamy kosmitów?
Zarty jakies?
Po pierwsze to 12 lat temu mialem kody do Glownej Kwatery NASA,wszystkich 12
baz wojskowych lacznie z mapami i drogami ktorych nie ma na zwyklych
mpach,adresy prywatne i telefony wszystkich pracownikow,kalendarz na 8 miesiecy
na przod wszystkich spotkan i tematyki oraz ich uczestnikow,co beda jesc i za
ile w swojej kantynie.Gdzies lazilem im po laboratorium z prototypami Steltha
ktory nieco pozniej zostal uzyty w wojnie w bosni.Tam tez bylo duzo informacji
na temat odnalezionych kosmitow w Australii gdzie rozbil sie jeden statek jeden
kosmita zginal, drugi przezyl(zostal wymieniony pare lat temu za techniczne
informacje).Stany Zjednoczone zataily cala te sprawe i posiadaja technike
wyprzedzajaca nasza epoke.Te od "ufludkow".To co jest pokazane i sprzedawane w
komputerach to tylko nilka czesc techniki przekazanej z innej galaktyki.
Ja to wszystko obejrzalem i przeczytalem i mialem dostep do tajnych akt
sadow ,policji,Bialego Domu.
Potem puscilem caly adres na strony internetowe czatowe bo sie przestraszylem
ze mnie namierza.Po upowszechnieniu wyrzucilem twardy dysk.Pozniej dowiedzialem
sie ze dwoch "madrych szwedow" wpuscilo do NASA wirusa.CIA ich namierzyla i
dostali wyrok 2 lata (obaj mieli 17 lat).
Area 51 to tajna baza pod ziemia pod pustynia Newada z ladowiskiem dla
samolotow i istnieje naprawde.Tam wlasnie przetrzymywano jednego ufoludka "nie
z tej Ziemii!
Troche smieszne sa wiec informacje jakoby znalezli bakterie.
Kody do wejsc do bazy znalazl moj syn,ktory wtedy mial 11 lat i przeczytal
ksiazke "wejscie od kuchni".
Dzis NASA ma przy kazdym przejsciu kody przejsiowe o krotkiej waznosci,1
dzien,oraz przy przejsciach trzeba sie co chwila identyfikowac.
Kiedys zbieralem programy hacekrskie i mailem ich setki,od lat tym sie nie
zajmuje(zbyt niebezpieczne rzeczy mozna sie dowiedziec).
Informacje dalem wtedy Gromowi w Polsce.Zamiast pochwaly dostalem
grozbe.Zrozumialem wtedy ze pewne miejsca moge ogladac pocichu ,bez swiadkow.



Temat: Przez Airbusa Boeing stracił 205 mld dol?
Gość portalu: df napisał(a):

> > A to a'propos czego? Wyobraz sobie, ze w programie 787 uczestnicza takze
> polski
> > e
> > firmy...
>
> Pytałeś o przykłady subwencji dla Boeinga... Jeden z linków to historia projekt
> u naddźwiękowego samolotu pasażerskiego, który wspierał finansowo amerykański r
> ząd.

Czlowieku.l Nie masz pojecia o czym piszesz. Nie masz pojecia jak funkcjonują
amerykanskie programy naukowo-badawcze w ramach zamowien pentagonu.

"Zawsze" Pentagon przesyla mozliwym producentom warunki jakie musi spelniac
produkt ktory chce zamowic, producenci przedstawiaja wstepne koncepcje, na
podstawie ktorych Pentagon dokonuje wyboru dwoch, czasem trzech oferentow,
finansujac im nastepnie wstpene badania nad projektem, prowadzace do powstania
mniej lub bardziej wstepnego prototypu. Na tej podstawie, przeprowadzany jest
konkurs,m ktory wygrywa maszyna teoretycznie najlepsza w ocenie zamawiajacego.
{Po dokonaniu wyboru, pentagon finansuje R&D wybranego producenta nad
przedmiotem zamowienia. Po jego zakonczeniu, po przeprowadzeniu developmental, a
nastepnie operational tests, penatgon zamawia u producenta produkce tylu a tylu
egzemplarzy, badz tez "uwala" program, rezygnując z zakupu.

I tyle. W tym tez tkwi cala tajemnica tego ze amerykanskei produkty wojskowe sa
dla rzadu USA tansze niz na eksport - pentagon poniosl juz koszty rozwoju
produktu, i nie ponosi ich po raz drugi - natomiast cena dla zagranicznych
kupcow obejmuje rowniez jakas czesc kosztow badawczych i projekrowych. Do
momentu ich pokrycia w sporzedazy na eksport. Pozniej sprzedaz eksportowa jest o
te koszty R&D rowniez tansza.