Protokół przekazania domu

Oglądasz wiadomości wyszukane dla zapytania: Protokół przekazania domu





Temat: Komunikacja masowa
napisałam do niej maila z prośbą o wyniki, lub listę osób które nie zdały, to jej odpowiedź:

" wpisy były już w środę, protokołów w domu nie trzymam. Po zakończeniu
pierwszego terminu lista z ocenami zostanie wywieszona na stronie
Instytutu. Jest tylko ok. 15 ocen niedostatecznych i większość, która
je otrzymała już o tym wie. II termin jest wyznaczony na 16.09,
między 11.00 a 13.00 w pok.344. Proszę przyjść po wpis w środę,
albo przekazać komuś indeks, albo zadzwonić do mnie w środę po
11.00 do pok.344 "






Temat: SDI, modem i linia - kilka pytan


| | Na poczatek male wyjasnienie - wlasnie przed chwila wyszli panowie,
ktorzy
| | zainstalowali SDI. Poniewaz umowa bedzie podpisana dopiero w
przyszlym
| | tygodniu w dalszym ciagu musze korzystac z modemu.

| dostałeś terminal SDI przed podpisaniem umowy ???

| kosztuje okolo 1200zl i jak go rozwalisz to za niego placisz, wiec to
| jest jaksne, ze przed podpisaniem umowy termianal nie otrzymasz.

SDI
a umowę podpisze w przyszłym tygodniu


Nie ma w tym nic dziwnego to normalna procedura. Monterzy zainstalowali
modem na linii,
następnie wymienili się z użytkownikiem podpisami na protokóle przekazania
modemu.
Po kilku dniach abonent podpisuje umowę, dostaje hasło i numer IP a
administrator uruchamia usługę.
Zdarza się że abonent sam chce zainstalować sobie modem, wtedy podpisuje
umowę i wraca do domu
z modemem i hasłem. Nie twierdzę że  tak jest w każdym BOK-u  ale tak jest
procedura.

pozdrawiam







Temat: SDI, modem i linia - kilka pytan


Nie ma w tym nic dziwnego to normalna procedura. Monterzy zainstalowali
modem na linii,
następnie wymienili się z użytkownikiem podpisami na protokóle przekazania
modemu.
Po kilku dniach abonent podpisuje umowę, dostaje hasło i numer IP a
administrator uruchamia usługę.
Zdarza się że abonent sam chce zainstalować sobie modem, wtedy podpisuje
umowę i wraca do domu
z modemem i hasłem. Nie twierdzę że  tak jest w każdym BOK-u  ale tak jest
procedura.


a w moim boku to dali mi pudło do ręki (po podpisaniu wszystkich papiórków
hurtem) i radź sobie sam :-))) ale za to trwało to 3 dni od momentu złożenia
wniosku do włączenia





Temat: rozliczenie CO


    Jak ja im udowodnie ze cos jest nie tak z tym licznikiem...;/ przeciez
to
niemozliwe abym czterokrotnie zwiekszyla pobor mocy od zeszlego roku...
duzo
mnie tez w domu nie bylo a jak wyjezdzalam to zakrecalam grzejniki.


Masz moze podpisany przez Ciebie protokol odczytu ?  Na nim powinny byc
wartosci ktore zostaly przekazane do spoldzielni.


    Pan ze Spoldzielni mi powiedzial ze duzo ludzi ma podobne pretensje
jak ja
ale to chodzi tylko o to ze zbyt mocno sie 'dogrzewalam bo zima przeciez
byla
tego roku ciezka'!!!!!!!!!!!!!!!!!


W sumie bylem w b. podobnej sytuacji. Dostalem doplate na 1200zl
(spoldzielnia rozstaje). Niestety gdzies zaginal mi ww. protokol, wiec
zadzwonilem do spoldzielni i sie zapytalem gdzie jest moj protokol odczytu.
Na poczatku krecili ze nie ma, bo pewnie nie chcialem wpuscic ekipy
odczytujacej, ale w koncu sie znalazl. Dostalem do domu rozliczenie i wyszla
nadplata okolo 300zl. W miedzyczasie znalazlem protokol odczytu, niestety
wszystko sie zgadza ;-)
Jesli masz jakikolwiek dokument z odczytu, porownaj wartosci na nim z tym co
przyslala Ci spoldzielnia.

Pozdrawiam

PaPi





Temat: uprawnienia E do 1kV - kolejny raz
Witam wszystkich

To mój pierwszy post na tym forum i na poczatek chciałem wszystkich serdecznie pozdrowić.

Właśnei przygotowuję sie do egzaminu na uprawnienia E do 1kV. Czytając materiały do egzaminu miałem wrażenie, że przynajmniej w tej dziedzine wszytko jest uporządkowane, jasne - do dzisiaj.Okazuje się że posiadając E+pomiary protokół z wykonanych pomiarów podpisany przeze mnie jest nieważny bez podpisu osoby z D ? W takim układzie po co wydawać uprawnienia E+pomiary ?
Jak to jest z wykonaniem instalacji np. w domu jednorodzinnym. Rozumiem, że mogę wykonać instalacje na podstawie jej projektu, wykonać wszystkie pomiary (np uziomów, izolacji, skutecznosci dzialania ochrony przeciwporazeniowej... ) wykonac protokoły pomiarowe. Nastepnie protokoly pomiarowe i badan powinny byc przekazane komus z uprawnieniami D+UB i dopiero wtedy instalacja może byc oddana do eksploatacji.

Z góry dziękuje za odpowiedź i jeszcze raz wszystkich pozdrawiam !



Temat: wylew
No kplego , strasznie jestes nerwowy - uważaj bo możesz dostać zawału przy kompie albo wylewu ! Nie jest powiedziane ,że musisz dostać gotową odpowiedź - to tak na wstępie żebys wyhamował ! ...
Pracownik , lub rodzina , może jak chce atakować pracodawcę o uznanie tego zdarzenia w domu - schorzenia samoistnego - jako wypadku przy pracy - mają takie prawo i nikt im nie zabroni napisać do pracodawcy takiego wniosku. Zespół w imieniu pracodawcy po takim wniosku (to jest obowiązek) powinien sporządzić protokół ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy na podstawie zebranego materiału , w tym opinii lekarskich i podjac stosowną decyzję : uznającą lub nie uznającą zdarzenie jako wypadek . Protkół należy w każdym razie sporządzić i przekazać zainteresowanym . W przypadku nieuznania - bo taka powinna być decyzja (choć nie znam szczegółów).
Wnioskodawca ma prawo wnieść pozew do sądu pracy o sprostowanie treści protokółu . I daj se na luz - niech niezawisły sąd zdecyduje o tym zdarzeniu. Ważne - poczytaj w orzecznictwie sądowym , może tam znajdzie się podobny przypadek.
Kolego trochę wysiłku ! Przy okazji sam się wiele dowiesz a później opowiesz nam co wiesz własnymi słowami !
Pozdrawiam



Temat: Niechęć zgłoszenia wypadku przez pracownika
I jeszcze jedno pytanie do Marii
Pracownik ulega wypadkowi 22 września o godzinie 20.00. Tego samego dnia o godzinie 20.30 zgłasza ten fakt kierownikowi. Czyli datą zgłoszenia wypadku jest 22 września. kierownik przekazuje to informację pracodawcy 23 września (bo nie chiał dzwonić do niego do domu i zawracać głowy). pracodawca powołuje zespół 23 września bo tego dnia dowiedział sie o wypadku. Jaką datę wpisać w protokole jako datę rozpoczęcia postępowania a jaką datę zgłoszenia wypadku?
Bardzo Ciebie proszę o odpowiedź Mario.



Temat: rozliczenie CO


Masz moze podpisany przez Ciebie protokol odczytu ?  Na nim powinny byc
wartosci ktore zostaly przekazane do spoldzielni.


    najgorsze jest to ze wlasnorecznie podpisalam to co facet nabazgrolil i
zgadza sie to z tym co mam na rozliczeniu... nie sprawdzilam co szczytuje z
licznika (a propos... czy jest szansa ze licznik jest uszkodzony? a jesli tak to
jak to sprawdzic?).. ale przyznajcie ze to jest wrecz niemozliwe abym 4x
zwiekszyla pobor mocy!!!!!!!

    Ludzie przeciez ja bym miala w domu terarium juz. Moi znajomi zawsze jeczeli
ze jest u mnie chlodno... a ja tu sie dowiaduje ze ze mnie mala afrykanka.

    kasia





Temat: Falszywy banknot


A przy okazji - zadowolili sie spisaniem protokolu,
nie zrobili zadnej rewizji ani w otrebce,
ani w domu, wiec w zasadzie to skad wiedza ze znajoma
jest OK? Uwierzyli w zeznania? To po co ja fatygowali w ogole?


Fakt.

Wystarczyloby spisac na miejscu w sklepie dane personalne i sprawe przekazac
dalej.
Ja cos podobnego przezylem w banku (nikt nie wzywal policji). Po jakims
czasie wezwanie na komende w sprawie zlozenia zeznan (raczej jakow swiadek
niz podejrzany) do sledztwa i problem z czaszki.
Przy okazji dowiedzailem sie ile NBP juz wylowil falszywych banknotow z tej
serii i gdzie zostaly skonfiskowane :-))

Karol





Temat: Zwężenie na Powstańców - dom Gmurków
14 maja - siłowe przejecie gruntu:

http://www.zw.com.pl/artykul/2,357549_D ... czone.html

Dni domu Gmurków są policzone

14 maja posesja rodziny Gmurków, blokująca poszerzenie Powstańców Śląskich, ma zostać zajęta przez urzędników ratusza.

Do tej pory urzędnicy dwukrotnie próbowali przejąć działkę na podstawie specustawy. Za każdym razem właściciele posesji udawali, że nie ma ich w domu i nie wpuścili nikogo na teren.

Teraz wojewoda wyznaczył jednak termin siłowego przejęcia gruntu pod budowę poszerzenia ulicy.– W towarzystwie policji zajmiemy teren 14 maja – zapowiada Agata Choińska, rzeczniczka Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych. – W pierwszej kolejności trzeba będzie rozebrać ogrodzenie i garaż. Jednak o dokładnym harmonogramie będziemy mówić już po przejęciu działki. Na pewno prace rozpoczną się jeszcze w tym kwartale.

W lutym tego roku w podobny sposób udało się wywłaszczyć właściciela komisu Bogdan Car, który cztery lata blokował budowę węzła Marsa. Dopiero po groźbie zajęcia terenu w towarzystwie policji biznesmen dobrowolnie podpisał protokół przekazania działki i zabrał z posesji swoje samochody.

Próby poszerzenia ul. Powstańców Śląskich trwają od 22 lat. Wtedy po raz pierwszy miejscy urzędnicy rozmawiali z rodziną Gmurków o wywłaszczeniu za odszkodowaniem. Od tamtego czasu ciągną się procesy sądowe, trwa walka na analizy i ekspertyzy prawne. Problem stanowi dodatkowo brak porozumienia w rodzinie Gmurków, której członkowie mają różne oczekiwania co do odszkodowania.

Jak wyliczył w 2001 roku prof. Grzegorz Gorzelak z Uniwersytetu Warszawskiego, kierowcy stracili już 30 mln zł, stojąc w korkach z powodu zwężenia na ul. Powstańców Śląskich.




Temat: Zwężenie na Powstańców - dom Gmurków
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,9519 ... i_raz.html

Urzędnicy odwiedzili Gmurków ostatni raz

To była ostatnia szansa dla rodziny Gmurków, która od 20 lat spiera się z miastem o kawałek działki przy ul. Powstańców Śląskich. Wczoraj urzędnicy przyszli przekonać ich do jej wydania, zanim na posesję wkroczy komornik

Przedstawiciele biura gospodarowania nieruchomościami pojawiali się przy Szczotkarskiej ok. godz. 10 w asyście policji. Cel - namówić zamieszkującą piętrowy dom rodzinę Gmurków do dobrowolnego wydania części ich działki. O ten kawałek ziemi Gmurkowie toczą spór z miastem od 1991 r. Wielokrotnie wygrywali w sądzie, udowadniając m.in. że ul. Powstańców Śląskich powstała bez zezwoleń.

Teraz jednak ta epopeja dobiega końca. Przełom nastąpił latem zeszłego roku, gdy urząd Bemowa na podstawie specustawy drogowej wydał tzw. decyzję lokalizacyjną. Dzięki temu Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych mógł przejąć sporny teren należący do Gmurków. Zimą dwukrotnie odwiedzali ich pracownicy tej instytucji, by podpisać z rodziną protokół zdawczo-odbiorczy. Gmurkowie ich zignorowali. To jednak nie wstrzymywało przygotowań do poszerzenia ulicy. Urzędnicy ZMID-u zdobyli pozwolenie na budowę i przekazali sprawę miastu, które przygotowało eksmisję rodziny z pasa ziemi od strony jezdni ul. Powstańców Śląskich. Kilka tygodni temu z posesji zniknęły billboardy jednej z firm reklamowych, a po rozpoczęciu budowy na koszt rodziny ma być usunięty płot i rośliny z części ogrodu.

Gmurkowie znów nie zgodzili się wczoraj na dobrowolne przekazanie. Oznacza to, że nieodwołalna jest już zaplanowana na 14 maja eksmisja komornicza rodziny.

Projekt poszerzenia ul. Powstańców Śląskich zakłada budowę dwóch pasów ruchu z Bemowa w stronę ul. Połczyńskiej. Dom Gmurków pozostanie na swoim miejscu. Dwupasmówka będzie przebiegać w odległości ok. 8 m od niego. Gmurkowie za utracony kawałek ziemi otrzymają odszkodowanie.




Temat: Sprawdźmy samych siebie-test
Witam Kolegę "stach" i wszystkich Kolegów na FORUM.

=== jak to ma być w protokole ===
Kolega podał dwa warianty:
1. Pomiarowi podlega rezystancja izolacji każdej żyły kabla względem pozostałych żył zwartych i uziemionych.
2. Rezystancję izolacji należy mierzyć:
- między kolejnymi parami przewodów czynnych,
- między każdym przewodem czynnym a ziemią.
Gdyby Kolega sprecyzował, jak to ujmiemy to w protokole?

=== temperatura ===
Sprawa współczynnika K20 jest istotna jak również problematyczna.
Czasami taki kabel wychodzi z ST, przebiega w ziemi i kończy się w ZK w budynku.
Temperatura z ST=30C, w ziemi =10..15C, w ZK=20C.
I jak to przeliczyć?
Innym problemem jest iż wykonawca kabli nie podaje charakterystyki wsp. K20 dla stosowanej izolacji. A jedna czy druga firma na pewno nie wykona identycznej izolacji, chociaż nazwa będzie ta sama. Dlatego m.in. wymagana tolerancja pomiarów jest tak duża.

=== Mohm/km ===

Prawdopodobnie w PN-E-04700 (nie pamiętam gdzie) jest określone iż pomiary przeliczenia na Mohm/km dotyczą odcinków powyżej 1 km. Wielu Kolegów na FORUM o tym już pisało. Obecnie nam pod ręką (czyli w komputerze) dwie publikacje materiałów szkoleniowych wydanych przez doktorów dwóch różnych Uczelni gdzie taki zapis jest.(nie jestem upoważniony do podawania ich nazwisk).

Kolega podał przykład gdzie kabel 100mb musi mieć R > 1Gohm. Jak wcześniej pisałem są odcinki po 30mb.
Czyli dla 30mb - R > 3Gohm.

=== i mały problem ===
Jest wiele przyrządów (induktorów lub elektronicznych), których max. zakres wynosi do 1G lub 2G. Gdy pomiar R będzie większy niż możliwość jego zakresu to induktor pokaże znak nieskończoności a miernik elektr. pokaże np. " > 1 Gohm ".
Do protokołu możemy wpisać tylko wynik konkretny, czyli ostatni jednostkowy zakres danego miernika.

=== coś do śmiechu ===
Buduję dom. Podpinam się kablem ok. 30mb. do złącza sąsiedniej działki. Zainstalowane złącze wraz z tym kablem przekazuję do ZE.
ZE w trakcie pomiarów kabla stwierdza iż R = 800 Mohm. I co. Nie przyjmuje do eksploatacji.
Chyba bym się śmiał do śmierci.

Ps.
Kolego "stach" mam prywatną sprawę i proszę o podanie
na mojego emaila jak się można z Kolegą skontaktować.

Pozdrawiam Krystyn



Temat: "Wanna Wassermanna" - emerytka musi przeprosić min
W51 dajmy spokój szczegółom , aby wypowiadać się z sensem na temat zaistniałej sytuacji należy dokonać tego co należy , przede wszystkim być na miejscu , dokonać oględzin czyli wizji lokalnej , zabezpieczyć dokumenty i w zależności od jej wyników zarządzić : obserwację zachowania obiektu , konkretnie szczelin , założyć plomby , wysłuchać stron , przesłuchać ludzi włącznie z inspektorem nadzoru , jeśli taki w ogóle był., sprawdzić uprawnienia osób nadzoru , kierownika , majstrów , zaglądnąć w dokumentację techniczną i całą masę papierów , wpisów , zapisów w dzienniku budowy, zaleceń , poleceń osób kontrolujących budowę – jeśli w ogóle takie były, a na końcu wydać werdykt , budynek nadaje się do........usunięcia usterek w terminie do ........na koszt wykonawcy robót. A przy okazji prześwietlić przydatność do wykonywania zawodu kilku osób , co ja ci będę tłumaczył , ja bym tak zrobił i gwarantuję , że nikt by do tego nie miał pretensji , zrobiłbym to dobrze i wykrył wiele nieprawidłowości bo takie były na tej budowie co widać gołym okiem i nie wiem czy nie obyłoby się bez potrzeby powoływania kosztownych ekspertyz , np. co do jakości użytych materiałów czy błędów w wykonawstwie. Taka budowa to nic wielkiego , zwykły domek jednorodzinny , spieprzyć coś takiego trzeba umieć , albo mieć mało do czynienia z budownictwem .

Będąc na miejscu Wassermana każdy z nas zrobiłby to samo , nie zapłacił za widoczną gołym okiem fuszerkę budowlaną , aż do chwili usunięcia usterek. Nie mów mi , że zrobiłbyś inaczej.
Zawsze bezpośrednim winowajcą jest kierownik budowy , w tym wypadku jak sądzę prywatny wykonawca. Jest tyle możliwości , tyle rzeczy prostych i istotnych do sprawdzenia , chyba nie o to chodzi , a chodzi o zachowanie Wassermana – jego zachowanie jest , aż za spokojne i prawidłowe.

W51 , daruj sobie swoje uwagi fachowe.Ty będąc np. inspektorem nadzoru, podpisałbyś protokół odbioru i przekazania obiektu włąścicielowi czyli inwestorowi z załączonym protokólem usterek , z terminem ich usunięcia i zapewnił urzytkownika o rzetelności i solidności wykonawcy - Wasserman poszedł inną drogą , nie zapłącił , bo to dotyczyło jego domu i jego pieniędzy.

Janusz.



Temat: CFV1: pl.misc.telefonia.isdn (glosowanie)




| Ja bede mial jednak prosbe do WAS !
| Powiedzcie mi, jezeli teraz w domu mam po 2-3 telefony na kazdym pietrze to
| czy bede musial kazdy "normalny" telefon zastapic terminalem ISDN (jezeli
| tak to chyba zbankrutuje!) czy po prostu terminal wystarczy jeden ale tylko
| on bedzie obslugiwal wszystkie linie telefoniczne a telefony tylko jedna ?

Ktos tu powiedzial ze do Omni mozna podpiac kilka telefonow, tak ale to nie
jest NT (network terminal) to tylko adapter do telefonow analogowych.


To nie tylko adapter do telefonow analogowych, Omni jak sama nazwa
wskazuje to TA (Terminal Adapter), a wiec urzadzenie ktore umozliwia
przede wszystkim transmisje danych, a przy okazji ma dwa porty
analogowe.


Jedno NT obsluguje jedno przylacze ISDN i zapewnia:
-dwa kanaly 64Kb co umozliwia np prowadzenie dwoch rozmow rownoczesnie
-obsluge 8 wirtualnych numerow telefonicznych
czyli mozesz miec w domu 8 roznych numerow telefonicznych ale tylko przez
dwa rownoczesnie moze trwac rozmowa.


I powinienes dodac po stronie abonenta ma szyne S0, do ktorej mozna
dolaczyc TA.

Omni realizuje tylko interface do telefonu starego typu, wiec nie musisz
kupowac nowych telefonow (choc niektore NT tez to realizuja)


O rany, Omni to nie _tylko_ interface do telefonu analogowego.
To normalne TA, umozliwajace transmisje danych z predkoscia 128kbps.

Moim skromnym zdaniem sprzedawanie abonetowi NT to jest skrajny bezsens.
NT powinno byc wlasnoscia firmy Telekomunikacyjnej, a abonet po to placi
taki konkretny abonament aby sie NT zamortyzowal.
Identycznie jest z telefonami z dostepem radiowym, co aboneta obchodzi w
jaki sposob ma telefon, on placi abonament. RNT (radio network terminal)
kosztuje ok 20 starych baniek jest wieszany u niego ale stanowi wlasnosc
firmy.


TPSA nie sprzedaje NT1 ale protokolem zdawczo-odbiorczym przekazuje
abonentowi w bezplatne uzytkowanie. Oczywiscie NT1 pozostaje
wlasnoscia TPSA.

 MK





Temat: dziura w jezdni- kto ma doświadczenie z ściągnięciem odszkodowania od ZDM
Cześć,


Krótko co sie stało. Wjechałem dwoma kołami w dziure na jednej z ulic poznania.
Niestety jechałem za innym autem i niezauważyłem tej dziury a była spora.
Huknęło i zaraz usłyszłem, że mam dziuer w oponce z tyłu. Po zatrzymaniu
zobaczyłem że w tylnym kole nie ma powietrza. Okazało się, że tylna opona
przecięta, a felga zarysowana i wgniecona (od środka). W przednim kole
powietrze było ale felge też mi wgięło.

Wezwałem policje, spisali protokół, sprawdzili alkohol. Wróciłem doo domu po
aparat, zrobiłem fotki.


Miałem uszkodzoną totalnie jedną oponę (1 sezon jeżdżona zimówka). Zrobiłem co wyżej a następnie. Za
radą policji udałem się do swojej ubezpieczalni w celu dokonania oględzin i wyceny szkody wstępnie z
mojego AC. Również za radą policji domagałem się zwrotu kosztów za 2 opony - żeby były identyczne na
jednej osi (przy okazji dziękuję drogówce w Zabrzu za uświadamianie). Ponieważ ubezpieczalnia

wezwanie do zapłaty do "właściciela dziury" (w tym przypadku były to Tramwaje Śląskie SA -
informację uzyskałem w UM), załączyłem kopię faktury i poinformowałem o notatce policyjnej,
wykonanych fotografiach do wglądu oraz świadku zdarzenia. "Tramwaje" odpowiedziały, że sprawa
zostaje przekazana do ich ubezpieczyciela, a ja zwróciłem się do mojego o przekazanie dokumentacji
do ubezpieczyciela "Tramwajów" co zostało bez problemów uczynione (nie tracę zniżki na AC).
Ubezpieczyciel bez dodatkowych problemów wypłacił kwotę, na którą opiewała faktura. Cała operacja
trwała koło 3 miesięcy.

Pozdrawiam,
Q3





Temat: Sprawa tow. Krola i "WPROST"


Witam Panstwa:))

Zanim na tej liscie pojawia sie lzy zalu wobec brutalnego tlumienia
wolnosci slowa przez rzad Jerzego Buzka - w zwiazku z zatrzymaniem na 48
godz. szefow tygodnika "WPROST", pozwalam sobie przekazac ...........



byly "gorzkie zale" kacyka Krola w stylu "stalinowskie
naruszanie wolnosci". Takie porownania sa uwlaczajace
dla nieprzeliczonych ofiar stalinizmu, ktorych historia
ten tygodnik "zbytnio" sie nie zajmowal nie mowiac juz
o ideach, w imie ktorych Patrioci - ofiary stalinowskich rzadow
bermanowsko - bierutowskich, poswiecili swoje zycie.


...  szukamy przykladu "spolki nomenklaturowej', to niewatpliwie sa nia
obecni wlasciciele "WPROST" z Markiem Krolem, bylym Sekretarzem KC PZPR.
Ich opowiesci o "tlumieniu wolnosci prasy" sa kamuflazem. W istocie to
przestepcy gospodarczy, ktorzy okradli skarb panstwa (czyli nas), a zaraz
potem swego wspolnika. Teraz zas placza, ze ich zatrzymano na 48 godzin.
Jesli w Polsce jest sprawiedliwosc, to za kilkanascie miesiecy -
najpozniej - powinni isc siedziec do wiezienia.


Wielu ma pan na tej liscie przeciwnikow, lecz zycie
nie uklada sie podlug prostych albo raczej prostackich
schematow co juz dawno, powinni dostrzec niektorzy
tzw. antykomunisci. Jestem ciekawy, co oni robili,
kiedy inni siedzieli? (Nie mam na mysli rodakow
takich jak pan. J. Januszewski).
Tow. Krola nie bede bron Panie Boze zalowal!!!
Szczerzy katolicy pamietaja Matke Boska w masce
gazowej z okladki "Wprost" i bede sie cieszyl, ze
pan, chociaz uchodzacy za antyklerykala przyczynil sie
do wymierzenia sprawiedliwosci, chociaz tak na prawde
istotna przyczyna byl zatarg miedzy Urbachem, b. panskim
znajomym i tow. Krolem.  Mam nadzieje, ze i tego
pierwszego spotka w koncu zasluzona sprawiedliwosc.


......................... mam w domu dwa pekate segregatory z
dokumentami tej sprawy - od stanowiska rzadu, wyjasnien Komisji
Likwidacyjnej, kwitow sadowych, az po protokoly i raporty Najwyzszej Izby
Kontroli.


Nie wiem, czy powinien sie pan z tym
tak publicznie ujawniac, ale na prawie
nie znam sie najlepiej, wiec ...?


Pozdrawiam serdecznie:)))

==  Ryszard  Zajac
=== tygodnik internetowy  ***  NOTES  POLITYCZNY  ***

== http://www.silesia.top.pl/~zajac/


Wzajemnie,





Temat: internet
cholera..
preki czasami brakuje opcji przyklejania tematów (wraz z moderowaniem)
już trzeci raz wysłałem propozycję do MK i nic.. :/
ale mniejsza z tym
należą się jakieś wyjaśnienia i podstawy jeżeli chodzi o temat dostępu do internetu
większość provider'ów (dostawców internetu) kieruje sygnał do domów przez kabel (nieważne w jaki sposób.. moze to być linia telefoniczna, kabel antenowy) ale jest też bezprzewodowy dostęp - tak jak Plus w polsce przez sieć gsm przekazuje itp...), a podpisując umowę z jakąś firmą kupujemy za symboliczny 1 funt lub dostajemy za darmo modem, (który tłumaczy naszemu komputerowi sygnał i połączenie telefoniczne za pomocą protokołów...)
modemy są różne, najczęś ciej kablowe, umożliwiają one połączenie docelowo z jednym komputerem, żeby jednak połączyć równocześnie kilka kompów musimy zaopatrzyć się w router lub switcher (oczywiście najlepszy będzie router i to w dodatku z opcją "bezprzewodową" - na takim routerze bezprzewodowym moze się zalogować 4 "kablowców" i od 100 do 300 nawet "wifi'owców" - czyli posiadaczy kart wifi (wireless)
w niektórych osiedlach istnieje coś takiego jak prywatna sieć- zazwyczaj wygląda to tak, że własciciel budynku podpisuje z providerem niezły kontrakt (szeeeeerokie pasmo.. nie żadne 8 MB na sekundę tylko łącze o wiele szybsze (ja to nazywam studenckie), potem przy pomocy routerów (punktów dostępowych) tworzy sieć w w domu, na osiedlu i rozdziela mając do pomocy angielskich specjalistów (chyba, ze sam jest specjalistą).. taka sieć ma pewne ograniczenia, ale przecież zostaje nam jeszcze możliwość podpisania indywidualnej umowy z providerem..
jest szeroki wybór, wystarczy tylko sprawdzić kto co i jak i za ile...

buttterfly. sprawdź (jesli jesteś w stanie) jacy provider'zy są dostępni na twojej ulicy i porównaj oferty, a potem czekaj na modem i śmigaj po necie aż miło




Temat: Podsumowanie WOŚP w Nowym Stawie
Drogi Gościu

Potrafię czytać ze zrozumieniem.Daleka jestem też od idealizowania,stąpam nogami po ziemi.

Uważam, że udzieliłam odpowiedzi na Twoje pytania. Zapytałeś ile kasy mogli dać nowostawscy sponsorzy; informacje można pozyskać od nich samych i do tego jeszcze doliczyć tych, którzy wspierali tym, co mają w domu( fanty, obrazy, pierścionek itd..)......
Zapytałeś czy koszty zostaną pokryte z zebranych pieniążków;;;odpisałam, ze w całości są przekazane na WOŚP, i że protokół szczegółowy znajduje się u szefa sztabu.Z tego wynika, że żadna złotówka nie została wyjęta z puszki na pokrycie kosztów imprezy.
Ponadto zapytałeś czy zespoły grały za darmo;odpisałam i na to pytanie; Sponsorzy, których pozyskaliśmy(jest Loża Sponsorów i była widoczna podczas Akcji niedzielnej) umożliwili zapłatę za zwrócenie kosztów podróży.
Poleciłam do przejrzenia Bank Zespołów na stronce WOŚP , które nie pobierały kasy za występy, jedynie zwrot kosztów podróży.My szukaliśmy takich.Pozyskaliśmy sponsorów, by mieć na to pieniążki.Jeśli chodzi o zarabianie kasy przez zespoły na WOŚP---to jest w regulaminie jasno określone, że nie mogą pobierać w tym dniu zapłaty za koncertowanie, jedynie zwrot kosztów podróży. Jeśli nie spełniają warunków--to trzeba im podziękować.Zdarzają się jak wszędzie różni ludzie.Rzecz normalna i powszechna.Zwrot kosztów organizatorzy mają pokrywać z pieniążków pozyskanych od darczyńców.My tego trzymaliśmy się.Rozmawiałam z wieloma kapelami, odpadały od razu te, które życzyły sobie zapłaty.
Wrocław nie zorganizował, ponieważ nie miał ofert widocznie zgodnych z regulaminem WOŚP.Taką podjęli decyzję, słuszna wg nich i jest ok.Nie mówię, że jeśli ktoś nie GRA W WOŚP to jest beeeee.Daleko mi do takiego podejścia;)))Naprawdę.I nie czytam tylko tolerancyjnych gazet owsiakopodobnych.

Pomysł na służbę zdrowia w naszym rejonie---jest ok. Dodam jeszcze, że
jeśli wiemy, że są potrzebne np. na leczenie pieniążki czy na sprzęt rehabilitacyjny---też pomagamy zebrać kwotę.
Pozdrawiam.Jeśli nadal za mało informacji to proszę zwrócić się po szczegóły do szefa sztabu.




Temat: Komputerem sterowane obwody elektryczne 220 V - przelacznica


Jednocześnie musisz pamiętać że koszt urządzeń EiBowskich do domu ok 100m2
to od 10000 do 20000 tyś. i ceny jeszcze nie spadają.


W europie bardzo mocno zaczyna się upowszechniać możliwość kontrolowania
urządzeń przez protokół komunikacyjny LonWorks. Duże możliwości
osiągane są poprzez otwartą strukturę oraz brak głównej jednostki.
System taki (rozproszony) jest dobry dla dużych budynków dla których
jeden klimakonwektor jest jednym obiektem systemowym...
Ale ponieważ rozmawiamy tu o niewielkich systemach (ok 50 punktów)
to polecam Ci ze względów finansowych scentralizowany system oparty
na jednym sterowniku z rozszerzalnymi modułami wejść-wyjść.
Wadą takiego rozwiązania jest prowadzenie okablowania z jednego
punktu w budynku (szafy sterowniczej) do poszczególnych urządzeń.
Natomiast zaletą przede wszystkim dostępność i szybka reakcja.
Jeśli chodzi o ewentualne awarie sterownika to pomyśl o przekaźnikach
z możliwością blokady. Zapewniają Ci one w miarę wygodne włączenie
części układów (przełączenie ręczne systemu) na czas awarii.
    Twoje 290 m nic nie mówi... Zabierz się do tego wypisując z każdego
pomieszczenia punkty którymi chciałbyś sterować i które chcesz monitorować.
Jak już będziesz miał taką listę będziesz wiedział jaki sterownik PLC
będzie Ci potrzebny.... Elektronika jest tania ale pamiętaj, szukaj takiego
rozwiązania które pozwala Ci podpiąć PLC do komputera. W tego
typu układach to PLC spełnia rolę mózgu a komputer tylko przekazuje
twoje rozkazy. Dzieje się tak ponieważ moduły zabezpieczeń wewnętrznych
PLC pozwalają na ciągłą pracę. Obecnie nie słyszałem o sterowniku który
by nie miał modułu WatchDog automatycznie resetującego w razie wieszania...
    Jak dobierzesz sterownik (mogą Ci to zrobić firmy automatyczne),
zalecanym
jest projekt elektryczno automatyczny. A potem to już wykonawstwo...
Banalna sprawa.

Pozdrawiam

SEb





Temat: Przymusowe odebranie dzieci art. 598 kpc
Witam. Ja ponownie poruszę temat przymusowego debrania dzieci tj. art. 598 kpc. Szukałam bardzo długo i dokladnie w necie i niestety nie moge nic na temat poszukać. Problem z jaik sie spotkałam nie jest takze ujety w komentarzach do kpc. Jaki to problem!?
Dostałam postanowienie do wykonania, w mysl którego wynika iz mam odebrać przymusowo małoletnich dziadkom i przekazać ich rodzicom. Nie byłoby w tym zadnego problemu gdyby nie fakt , iż dzieci te maja 17 i 15 lat i w zadnym razie nie chcą iść do rodziców.
Nie bedę tutaj opisywała sytuacji rodzinygdyz to nie ma zadnego znaczenia . mam wykonać prawomocne postanowienie sadu i już.
Dziadkowie w zaden sposob nie utrudniają mi wykonania tego postanowienia. Stawili sie na wyznaczony termin oświadczając,że dzieci nie chca przyjść a oni nie mają takiej mocy aby ich zabrać " siłą". Stoją oni na stanowisku , że uszanuja wolę dzieci cokolwiek one zdecydują.
Zgodnie z przepisami przeprowadzilam z dziećmi rozmowy , poprosilam w tek kwestii także psychologa by jako fachowiec przekonal dzieci aby poddały się treści postanowienia.
Za kazdyn razem podczas rozmowy ( zarówno ja jak i psycholog) używane były przerózne argumenty aby dzieci przekonać. Rozmowa na temat domu rodzinnego oraz rodzicow wywołuje u nich tak silne negatywne emocje , ze np. zaczynaja sie jąkać , płakac itp.
Ważne takze jest to , iz w chwili obecnej dzieci maja prawidłową opiekę. Starsze dziecko uczęszcza do liceum ogólnokształcacego i bardzo dobrze sie uczy a młodsze jest w gimnazjum i co do zachowania oraz nauki nie mozna mieć zadnych uwag.
Po rozmowie z sedzią uzyskuje odpowiedż , iz mam wykonać postanowienie.
Nie wiem nic o rodzicach gdyz nie było u nich zeelenia przeprowadzenia wywiadu. Znam ich tylko z sądu.
Z kazdej czynnosci, rozmowy robie protokół czy notatke ale prawomocne postanowienie nadal nie jest wykonane.
Rodzice nie zgodzili sie aby dzieci były zabrane siłą przy pomocy policji. Zreszta takie rozwiazanie dla mnie też nie jest dobre gdyż mogłoby wywolać u dzici szok. dziecko jedno twierdzi ,ze ono nie chce nic wiecej tylko aby je zostawic w spokoju bo chce sie uczyć. ma juz tak wszystkiego dosyc , ze w przypadku uzycia siły wyskoczy przez oknoe ( a mieszkaja wysoko) .
Wszystkie informacje w formie pisemnej przedkladam sedziemu. Powiadamiam także prokuratora. Swoja interwencje w tej sprawie przelała na papier i przedłozyła sędziemu pni psycholog. Wierzcie juz nie wiem co robić. Jak dziecko , które za kilka miesiecy osiagnie pelnoletność, przekonać o słuszności decyzji sadu kiedy na moje argumenty z jego ust płynie potok argumentów przeciwnych.

Moze ktoś juz mial taką sprawę, i podpowie co z tym fantem zrobić. Licze na cenne wskazówki




Temat: [poradnik] Gdy padliśmy ofiarą włamania
Wyjazd na wakacje, a nawet wyjście do pracy to okazja dla złodziei do okradzenia naszego mieszkania. Co zrobić, gdy po powrocie do domu stwierdzimy, że spotkało nas takie nieszczęście?

Jeśli zorientujemy się, że drzwi są otwarte, nie wchodźmy sami do mieszkania. Może się okazać, że jeszcze są w nim złodzieje. Zaskoczeni, mogą zareagować brutalnie. Poprośmy o pomoc sąsiadów i jak najszybciej postarajmy się zawiadomić policję - najlepiej tę jednostkę, do której jest najbliżej.

Gdy przyłapiemy złodzieja na gorącym uczynku, mamy prawo go schwytać - czyli dokonać tzw. obywatelskiego zatrzymania - by uniemożliwić ucieczkę. No i oczywiście niezwłocznie skontaktujmy się z komisariatem i poprośmy, by jak najszybciej przybyli do nas policjanci.

Zgłoszenie na policji

Najczęściej jednak jest tak, że zastajemy puste, splądrowane mieszkanie. Czekając na przybycie policji, nie przeglądajmy rzeczy, by stwierdzić, co zginęło. Nie róbmy też porządków, bo w ten sposób zacieramy ślady i utrudniamy policjantom skuteczną pracę.

Po otrzymaniu zawiadomienia o przestępstwie organ powołany do prowadzenia postępowania przygotowawczego, a jest nim policja lub prokuratura, ma obowiązek niezwłocznie wydać postanowienie o wszczęciu lub o odmowie wszczęcia dochodzenia w sprawie kradzieży. O swej decyzji musi nas powiadomić. Jeżeli jest pozytywna, zostaniemy pouczeni, jakie mamy prawa i obowiązki jako pokrzywdzeni (np. jeśli przestępcy zostaną schwytani, możemy być oskarżycielem posiłkowym). Pouczenie powinno nam być przekazane na piśmie, a jego kopia - podpisana przez nas - znaleźć się w aktach sprawy.

Także nasze zeznania muszą być spisane w formie protokołu. Protokół zostaje nam odczytany, po czym składamy na nim podpisy. Dochodzenie w sprawie włamania do naszego domu powinno zostać zakończone w ciągu miesiąca, jednak prokurator nadzorujący śledztwo może przedłużyć ten czas do trzech miesięcy.

Czy organ prowadzący postępowanie może odmówić wszczęcia dochodzenia? Owszem, może, gdy np. uzna, że włamanie jest sfingowane. Powinien nas o swej decyzji zawiadomić. Na odmowę wszczęcia dochodzenia możemy wnieść zażalenie do prokuratora nadrzędnego nad tym, który wydał lub zatwierdził postanowienie. Czynimy to w ciągu 7 dni od daty doręczenia nam odmowy.

Mądry Polak przed szkodą

Gdy policja dokona już oględzin mieszkania, możemy sprawdzić, co nam zginęło. Warto mieć listę posiadanych w domu cennych przedmiotów - po kradzieży, gdy jesteśmy zszokowani, łatwiej będzie nam określić, co zginęło i jakie ma charakterystyczne cechy. Ułatwi to też poszukiwania skradzionych sprzętów.

W takim wykazie powinny się znaleźć następujące informacje: typ, marka i numery seryjne po-siadanych wartościowych przedmiotów, np. roweru, magnetowidu, odkurzacza, sprzętu elektronicznego itp. Biżuterię, dzieła sztuki, antyki, kolekcję znaczków pocztowych czy monet powinniśmy sfotografować. Warto również wcześniej nanieść na sprzętach jakieś specyficzne znaki, dzięki temu łatwiej udowodnimy, że odnalezione przedmioty są nasze.

Powiadomienie banku i ubezpieczyciela

W razie utraty karty bankomatowej czy kredytowej musimy ją szybko zablokować w banku. Podobnie postępujemy, gdy skradziono nam telefon komórkowy - kradzież zgłaszamy jak najszybciej u operatora telekomunikacyjnego. Jeśli mamy wykupioną polisę mieszkaniową, nie zapomnijmy zawiadomić ubezpieczyciela. Najczęściej czas na zgłoszenie kradzieży jest bardzo krótki i może wynosić np. 24 godziny od chwili dowiedzenia się o szkodzie.

Źródło: Poradnik Domowy



Temat: Czy Francja zdradziła Polskę w 1939 r?


Informacja o tym, że alianci wiedzieli o tajnym protokole R-M jest w wielu książkach np w nowej ksiązce prof. Wieczrkiewicza "Historia Polski...". Jeśli masz odmienne dane to proszę podaj jakie masz informacje i ich źródło (np w książce X jest napisane że "...") Poddawanie w wątpliwość informacji przyjętej w literaturze powinno chyba mieć jakieś podstawy.

OK. To może ja podam podstawy

Wzmianka o tym, że Niemcy przekazali treść protokołu pochodzi ze wspomnień niejakiego pana Bohlena, który w tamtym czasie miał otrzymać protokół od niemieckiego dyplomaty (nazwiska nie pamiętam). Pisząc swój pamiętnik w 1973 pisał on, że niestety materiały zostały zatrzymane przez Biały Dom, a nie przekazane do Europy, gdzie powinny były wzbudzić zainteresowanie.

Czy masz może ten fragment z Wieczorkiewicza? Jeśli dysponujesz książką to proszę podaj mi też jakie były przypisy do tej informacji (jestem pewien, że Wieczorkiewicz zrobił dobre przypisy w których podaje swoje źródła).


Czy Polacy powinni wypowiedieć wojnę Włochom - nie wiem (nie czytałem porozumień w tejsprawie. Jeśli jednak my powinniśmy wypowiedzieć wojnę Włochom to zapewne Francuzi (bo nie Anglicy) powinni wypowiedzieć ją Rosji.

Dlaczego mieli wypowiedzieć wojnę jeśli Polska nie wypowiedziała i zrobiła wszystko, żeby nie uznano stanu wojny de facto - rozkaz z Sowietami nie walczyć.


Protokół z posiedzenia sztabowego pol-ang 24 maja.

pułk. Davidson
Nie pytałem o rozmowy z pułkownikami, tylko o ZOBOWIĄZANIA. Jest mała różnica. Skoro sojuszu polsko - brytyjskiego w tym okresie nie było, a pułk. Davison chyba nie był upoważniony do zobowiązywania do czegokolwiek WB to potrzebne jest jeszcze porozumienie polityczne, które będzie ratyfikowane. Tak jak po rozmowach polsko - francuskich był protokół K-G i jego ratyfikacja 4 września.


Rozumiem,ale to są znowu tylko domysły.
Ja się staram po prostu znaleźć jedną grupę Amiotów. Skoro nie mieli jej w 1940, a obiecywali ją w 1939 to coś się z nią musiało stać. Jako że była wojna to wyciągam wniosek, że grupy samolotów nie zezłomowali. Pozostają straty niemożliwe do uzupełnienia (bo Amiotów nie produkowano).
Skoro były straty to musiały być loty nad terytorium nieprzyjaciela. A skoro były loty to czemu Ci przeszkadza, że nie było lotów wachadłowych? Czy jest jakaś korzyść z nocnego bombardowania celów przy granicy z Polską jeśli można tej samej nocy mniejszym kosztem i przy mniejszych stratach zbombardować cele niedaleko Francji?


Kilkanaście myśliwców na jeden sam. rozpoznawczy to pierwsze słyszę. Czy masz przykłady, że tak robiono w tym okresie?
Wspomnienia polskich pilotów z początku wojny - opisy lotów eskortowych przy samolotach bombowych i rozpoznawczych.


(a dodatkowo nie zapominajmy o 500 myśliwcach angielskich)
Nie zapominam. W pierwszej kolejności nalerzało rzucić Gladiatory - one pokazałyby klasę nad Francją. Ty oczywiście w ogóle nie bierzesz pod uwagę tego, że te myśliwce trzeba przewieźć do Francji, zapewnić im obsługę techniczną etc... to trwa! A Polska się w tym czasię poskładała.


Opieranie swoich tez na takich dowodach nie brzmi wiarygodnie
Jeśli można opierać swoją tezę na jednym tekscie z gazety...



Temat: Pan Jaroslaw
moj troszke nie o terenowkach ale w podobnej tonacji tylko zakonczony jak na razie happy endem
Tak sie stało grudnia pewnego pańskiego roku 2005 że udało sie wygrać w konkursie scenica (stad scenic na nie nissan) . Pieknie slicznie odbior we czwartek (zaraz po świetach 2005) zarejstrować ubezpieczyc przywiezc tablice. czlowiek i jego kobieta normalnie szczesliwi itd i wogle az szkoda gadac takie szczescie.
No i zaczyna sie , przemila pani z renault polska od kontaktow z mediami (konkurs łączony z national geographic) a kolor jaki a wyposażenie (no prawie standard + subtelnosci). Miła rozmowa (niejedna) dzieki ktorej auto przestało mieć francuskojęzyczne oprogramowanie a dostało bardziej ludzkie angielskie (dopiero w 2006 pojawilo sie polski) no i dywaniki gumowe i wogole pelnia szczescia.
Odbieramy oczywiscie godzine wczesniej jestem tak aby sie nie spoznic. Sympatyczni ludzie z renault i NG. Ogladam auto (jak kolega wczesniej wrzucil warto nowe ogladac) no ryska na elemencie plastikowym a raczej odprysk 5 mm na 2 mm (nieznaczny).
Pan (przedstawiciel salonu w ktorym odbieralem) powiedzial to nic wszystko ok naprawi sie. Przeczuwajac niesympatyczny rozwoj sytuacji powtorzylem swoje lakierowe spostrzezenie przemilej pani z renault polska od kontaktow z mediami i zaczelo sie (bogu dzieki) pani zaraz sprawe ruszyla protokoly przekazania z transportu i pan, ktory mowi to nic zzielenial (pewnie nieswieze sniadanko bylo). Pojawily sie wnioski i adnotacja, że uszczerbek lakierniczy i stwierdzenie naprawimy jak ustalimy kto winny (transport czy dealer). Dalej usmiechy zdjecia wywiady komentarze. Otwieranie bramy i wyjazd. Wyjechalismy dojechalismy do nissana (wtedy jeszcze byl moj, teraz cieszy sie z niego szwagier), przepakowalismy bagaze i w droge (wtedy jeszcze z narzeczona)... do najblizszej stacji paliw zeby nie pchać. Zapalila sie kontrolka a komputer wyswietlil komunikat sprawdz emisje. Co sobie pomyslal czlowiek co sie troche zna na technice, a pewnie zapalany byl gaszony i pojawil sie blad w kompie nic strasznego rozgrzeje sie wylaczy sie wlaczy i bedzie ok. po rozgrzaniu i przejechaniu kilkusetmetrow okazalo sie ze nie jest ok. Nawrotka powrot do serwisu no i ... sympatyczny pan mowi to samo co sobie pomyslałem i jeszcze ze skasuja blad i ze 20 minut. Po godzinie pan przychodzi i mowi no ze czujnik i ze jutro bedzie i prosze sie nie martwic. Szwagier nissanem do domu juz pojechal (120km od Wawy gdzie odbieralem). A Ty czlowieku czekaj do rana. Troszkie ciśnienie skoczylo mniej sympatyczna rozmowa z mojej strony za chwilke telefon do przemilej pani z renault polska od kontaktow z mediami. I czekam.
Po kolejnych dwoch godzinach w ktorych pan z z salonu chcial jechac do magazynu czesci swoim autem po czesci, dostalismy na tydzien Espace z wypasem i 3,0 dci na tydzien (czyli akurat na nasz wyjazd) oczywiscie swiezo wykapany zatankowany z przebiegiem 1540 km. Wyjechalismy w trase po okolo 100 km telefon od przemilej pani z renault polska od kontaktow z mediami z informacja ze naprawia wszystko, poprawia pierdółkę z lakierem i zaloza alarm dodatkowo i ze przepraszaja za nerwy i oczywiscie zeby sie nie martwic. A dlatych co oczekuja psioczenia... na tym skonczyly sie problemy.... Po tygodniu odddalem espace (szkoda niesamowity statek z fullwypasem, oddalem oczywiscie z pustym zbiornikiem i troszke nakreconym licznikiem) odebralem scenica. Jezdze nim juz ponad rok, zawiozl mnie i narzeczona w pazdzierniku 2006 do slubu i nawet zuzycie paliwa nie martwi (nawet ponizej 6 na trasie a w miejskich korkah do 9,5). Pozdrawiam i zycze rowniez pozytywnego zakonczenia sprawy
PS jest cos takiego jak rzecznik praw konsumenta to hasło czasem działa, a czasem trzeba sie do niego skierowac
jak sie wydaje kupe kasy to trzeba walczyc o swoje



Temat: Na temat focenia c.d. trochę długie
Witajcie,
Poniżej sytuacja, która spotkała mnie na południu naszego kraju (konkretnie
Przeworsk), jak na ironię....13 września. Otóż byłem u rodziny kilka dni,
więc nie mogłem sobie odmówić fotografowania. Wchodziłem do lokomotywowni
( za zgodą dyspozytora), ale również chciałem troszke pofocić na szlaku.
Wybrałem się więc ów feralnego dnia na szlak. Trochę przez te kilka dni
wytrzaskałem klatek. Zdjęcia tego dnia robiłem około 3 km od stacji
Przeworsk dosłownie z pola (dzień wcześniej rolnik robił na nim oprysk).
Fotografowałem wszystko jak jechało. Chciałem jako ostatnie zdjęcia na
szlaku zrobić poc. 31108 ,a potem 1038, poźniej zaś wybrać się na stację na
3345 prowadzonego ST43 (jak codziennie zresztą ST43-422). Fotografując te 2
ostatnie pociągi widziałem z oddali zbliżającego się funkcjonariusza SOK.
Domyśliłem się, że idzie do mnie, ale przeciez nie robię nic złego, więc na
jego oczach fotografuję jeszcze tego 1038 z EU07-543 (oczywiście wszystko z
pola). Powiedział, że mam sobie iść, bo jestem na terenie kolejowym, a do
tego fotografuję bez pozwolenia. Na moją odpowiedź negatywną poprosił o
dowód osobisty, a ja jego w odwecie o numer służbowy. Wyraźnie był tym
zmieszany, ale nadal obstawał, żebym sobie poszedł, bo będzie zmuszony
wezwać policję. Nie zastanawiając się długo odparłem, że skoro widzi taką
potrzebę, niech wzywa (swoją drogą nie wiem, czy dobrze zrobiłem). Tak się
też stało. Udałem się z funkcjonariuszami najpierw na komisariat SOK na
stacji. Tam mnóstwo papierkowej roboty (protokoły przekazania itd.). Trwało
to może około godziny, ale tym razem policjanci (było ich czterech) zaczęli
na mnie "najeżdżać", że robię zdjęcia obiektów kolejowych, i że powinienem
to uzgodnić z SOK. Na moje pytanie jak to ma wyglądać, czy np. "Dzień dobry,
chciałbym poinformować i zarazem prosić o zgodę na robienie zdjęć z pola." -
przytaknęli. Hmm.... no nieźle - pomyślałem. Jeden z policjantów chciał
obejrzeć aparat. Myślał, że mam cyfrówkę i będzie mógł sobie wszystko
obejrzeć. Niestety, mam lustrzankę, więc jego plan legł w gruzach. Wtedy
poinformował mnie, że będzie zmuszony naświetlić negatyw. Dosyć ostro
zareagowałem i zarządałem potwierdzenia tego faktu na piśmie. Zmierzył mnie
wzrokiem i na razie odstąpił od wyjmowania negatywu. Poinformował mnie, że
muszę z nimi jechać na komisariat, ponieważ muszą sprawdzić, czy nie mam
jakichś powiązań terrorystycznych. Cóż... jak mus to mus. Pojechałem z nimi
na komisariat (mój rower jechał ze mną w samochodzie policyjnym). Tam trwało
to pewnie następną godzinę, po czym jeden z nich stwierdził: "jest czysty".
Na dodatek jeden z policjantów powiedział: "Widzi pan, nawet w takim małym
mieście jak Przeworsk policja czuwa nad bezpieczeństwem swoich obywateli."
Po tych słowach i około 2,5 godzinach straconego czasu największy terrorysta
z Bydgoszczy został zwolniony do domu.
A tak na poważnie. Polecam focić pociągi: 3345 Rzeszów - Horyniec  (przez te
wszystke dni prowadziła go ST43-422) oraz 3344 Horyniec - Rzeszów (takze
przez wszystkie dni prowadzony przez jednago loka: SM48-084).




Temat: Wpis do KW


Użytkownik apix

| szkoda, że się nie widzi tego ile sędziowie pracują w domu.
| pracownik ma pracowac w pracy , a nie w domu
| zwlaszcza ze mu ukradna czasem akta ;-)

Sędzia ma nienormowany czas pracy i jeżeli ma ochotę pracować w domu - to
jego sprawa.


nie , nienormowany czas pracy oznacza tylko tyle ze ma ze swoich
obowiazkow wywiazac sie w ciagu czasu pracy , jesli nie wywiazuje sie
z nich w tym czasie nie placi mu sie za godziny ponad  , gdyz oplaca
sie go za wykonanie terminowe prac powierzonych

|  Nie wyobrażam so
| bie, by uzasadnienie dało się pisać w pracy. Wtenczas siedzieliby tam do
2-3
| w nocy.
| niestety jak sie ma zaleglosci to trzeba siedziec, miliony ludzi to
| musi robic:-)

I siedzą jak te miliony. Tylko nie dziw się, że potakiej odsiadce nad aktami
do trzeciej rano będzie sprawnie prowadził rozprawę dnia następnego.


a jaka jest roznica czy robisz to rzetelnie w domu , czy w pracy
zadna , tylko w drugim przypadku wiadomo ze pracujesz (przynajmniej
jest wieksze prawdopodobienstwo , i mozliwosc kontroli), a w drugim to
zalezy tylko od samodyscypliny

| Osobiście przesiaduje w pracy często ponad 10 godzin ale  z nimi bym
| się nie zamienił. (a dobrze wiem jaka to praca bo odbywałem aplikacj e
sądow
| ą)
| to dlaczego robisz te aplikacje ? :-)

Nie robię, gdyż już dawno ja zrobiłem. odszedłem z W. S. właśnie z powodu
żenujących warunków pracy i wynagrodzeń. Praca sędziego jest dla hobbysty,
który ma inne źródło dochodów lub dla osób które lubią się społecznie
udzielać.

| trudno by powod i pozwany nie wiedzieli o co chodzi :-)

Czasem nie wiedzą (szczególnie czego na prawdę chcą ;-))))

| Bo sądów nie stać na stenotypistki. Żadna osoba z taką umiejętniością nie

| jdzie pracować za 600 zł.
| stare , ale jare tlumaczenie
| a stac na to ,aby co najmniej cztery osoby tracily czas pracy

O tym decyduje wielki Minister Sprawiedliwości a nie jakiś sędzia.


tu przesadziles, jakos nie widze ogloszen sad zatrudni osoby biegle
piszace na klawiaturze, albo stenotypistki, nie stara sie o doplaty do
programu np praca dla niewidomych  w sadzie.

Widocznie
uznał, iz w sądach nie ma potrzeby stenopisania a protokolantki świetnie
radzą sobie długopisem.


raczej sadze , ze to sedziowie nie widza potrzeby , aby strony mialy
zapewniony obiektywny zapis swoich wypowiedzi, to jest ten wlasnie
syndrom , ze stronom nie wiadomo o co chodzi,
w kazdej sprawie , wystepuja trudnosci w przekazaniu informacji miedzy
ludzmi ,
a sedzia dyktujac do protokolu zeznania pozbawia sie wgladu w pewna
czesc faktow , gdyz automatycznie i podswiadomie filtruje informacje
ktore do niego docieraja
i wszyscy o tym wiedza ,
ale co powoduje ze w dopiero zapis ustawowy , zmusza sedziow do
kolejnosci pytan do swiadkow: najpierw strony na koncu sedzia

juz nie mowie o tak technicznej  sprawie jak postawienie glosu tak by
cala sala slyszala co ma do powiedzenia sedzia, strony czy swiadkowie
brac przyklad z ksiedzy i politykow


| Myślę, że to subiektywna opinia dotycząca określonego orzeczenie, bo w
przec
| iwnym wypadku... (bez komentarza)
| co w przeciwnym wypadku ?   :-)

Nie nic.


bo sie spale z ciekawosci :-))))))))))

--
Pozdrawiam

Kejdi.


hej





Temat: Zwężenie na Powstańców - dom Gmurków
http://www.zw.com.pl/artykul/10,362951_ ... owalo.html

Gmurków aż zamurowało

Po 22 latach urzędnicy w asyście policji przejęli 300 mkw. działki potrzebnej do poszerzenia ul. Powstańców Śląskich. Likwidacja wąskiego gardła potrwa do końca sierpnia. Zobacz pokaz slajdów z przejęcia działki.

Godz. 9.50. Naczelnik Jan Budniak z Biura Gospodarki Nieruchomościami ze skupioną twarzą schowaną za ciemnymi okularami jak z ‼Matriksa” wchodzi na posesję Gmurków. Każdy jego ruch śledzi ok. 150 0sób: urzędnicy, policjanci, gapie, fotoreporterzy. Przed działką parkują policyjne auta ‼na kogutach”, telewizyjne wozy satelitarne i kilkanaście ciężarówek Zakładu Remontów i Konserwacji Dróg.

Protokół za drzwiami

Razem z dwoma mieszkańcami słynnego domu – Wandą Tarnowską i Tadeuszem Gmurkiem – znikają za drzwiami. O godz. 9.57, czyli trzy minuty przed wyznaczoną przez ratusz ‼godziną zero”, rodzina podpisuje protokół dobrowolnego przekazania terenu (inne dokumenty dostarczyli do urzędu już kilka godzin wcześniej). Być może ten spryt wykazany na ostatniej prostej uratuje ich przed koniecznością pokrycia kosztów egzekucji: 50 tys. zł.

– Wydanie działki nastąpiło dobrowolnie. Rodzina nie będzie więc obciążona kosztami – mówi na gorąco Jan Budniak.

Po południu jego szef Marcin Bajko nie jest tego wcale pewny. Według niego, tych 50 tys. zł nie powinni zapłacić podatnicy. Spośród czterech współwłaścicieli koszty powinna ponieść tylko dwójka, która blokowała potrzebną miastu inwestycję do ostatniej chwili. Jak powiedział ‼ŻW”, sprawa będzie przedmiotem interpretacji prawników.

Prokurator wstrzymywał

Według ustaleń ‼ŻW”, rodzina była bliska storpedowania akcji ratusza dzięki wytknięciu rzekomych niedociągnięć proceduralnych. Prokurator rejonowy z Woli Marek Maciejko wystąpił we wtorek o wstrzymanie czynności egzekucyjnych. W pełną nerwów środę dyr. Bajko składał obszerne wyjaśnienia prokuratorowi i przekonywał, że ten dał się zmanipulować. Efekt? Prokuratura wycofała wniosek. Wczoraj Gmurkowie zostali spektakularnie pokonani.

O godz. 10.04 na teren posesji wjechały koparki. Ruszyła rozbiórka bramy i ogrodzenia. W odwodzie był nawet hycel, gdyby właściciele działki poszczuli drogowców psami. Gapie robili zdjęcia komórkami i bili brawo.

– Zadowoleni jesteście? Może wam trzeba zabrać działki? – pytała urzędników Wanda Tarnowska stojąca na progu domu.

– Wreszcie! Przez lata stałem tu w korkach. Ze złością obserwowałem billboardy, na których zarabiali – mówi Bogdan Gawęda z ul. Anieli Krzywoń.

– Żeby dostarczyć niezbędne do egzekucji dokumenty, moi ludzie szukali jednego z członków rodziny w Ostrowie Wielkopolskim, a za drugim odbyli pościg samochodowy na Bemowie – opowiada burmistrz dzielnicy Jarosław Dąbrowski.

O godz. 10.25 po starym ogrodzeniu i garażu nie było już śladu. Trwała wycinka drzew. Według dyr. ZRiKD Wiktora Wojewódzkiego, 150 metrów wąskiego gardła zniknie do 31 sierpnia.

Decyzja zezwalająca na poszerzenie Powstańców Śląskich została wydana w 1987 roku.

W 1999 roku rodzina Gmurków odrzuciła ugodę w sprawie wykupu całej działki. Dzięki drogowej specustawie teraz miasto zapłaci im odszkodowanie tylko za 300 mkw. W sprawie jego wysokości obie strony się sądzą.




Temat: Sprawa tow. Krola i "WPROST"

Witam Panstwa:))

Zanim na tej liscie pojawia sie lzy zalu wobec brutalnego tlumienia
wolnosci slowa przez rzad Jerzego Buzka - w zwiazku z zatrzymaniem na 48
godz. szefow tygodnika "WPROST", pozwalam sobie przekazac swoja wypowiedz.
Stali bywalcy listy pamietaja zapewne moje informacje sprzed kilkunastu
miesiecy nt. bledow ustawy o likwidacji b. RSW "Prasa-Ksiazka-Ruch" oraz
nt. wyludzen mienia, dokonanych przy okazji przekazywania roznych tytulow
prasowych przez Komisje Likwidacyjna RSW. Sprawa tow. Marka Krola i paru
jego kolesiow z "WPROST" jest tego jaskrawym przykladem.

Nie znam szczegolow postepowania prokuratorskiego (np. czy uchylali sie od
stawiennictwa w prokuraturze itp). Nie umiem wiec ocenic, czy zatrzymanie
na 48 godzin bylo zasadne. Ale z pewnoscia tow. Krola i jego wspolnikow
stac na najlepszych adwokatow w Polsce, wiec nie bede sie nad nimi uzalal.

Jedno jest dla mnie jasne, bo zajmowalem sie tym jako posel, pracujacy w
Komisji Kultury i Srodkow Przekazu.

Marek Krol z kolegami po prostu UKRADL  skarbowi panstwa "WPROST" - z
naruszeniem ustawy o likwidacji bylej RSW.  Wartosc skradzionego mienia
(tzn. tytulu prasowego i mienia redakcji)  wynosila wowczas (w 1993 roku)
ok. 2 mld zlotych.  Komisja Likwidacyjna RSW zlozyla w sadzie pozew o
zwrot tytulu oraz osiagnietych i nienaleznych korzysci wraz z odsetkami
jeszcze w 1993 roku i do dzis sad nie rozpoczal nawet sprawy  (jest
ewidentnie do wygrania przez skarb panstwa).

Odrebna sprawa jest spor pomiedzy "WPROST" a Agencja Filmowo-Wydawnicza
"Rok Corporation" SA. Oba te podmioty (a scislej: Spoldzielnia
Dziennikarzy "WPROST" i "Rok Corp.")  mialy wspolnie wydawac "WPROST".  
Spoldzielnia Dziennikarska nigdy nie podjela zadnej dzialalnosci, tylko
przekazala swe prawa (nawiasem mowiac - z razacym naruszeniem prawa
spoldzielczego)  Agencji Reklamowo-Wydawniczej "WPROST", co bylo tez
ewidentnym naruszeniem warunkow przekazania tytulu wraz z mieniem przez
Komisje Likwidacyjna, reprezentujaca Skarb Panstwa. Ponadto "Rok
Corporation" poniosl spore koszty, ktore nie zostaly mu nigdy zwrocone.
Zostal tez "wyslizgany" z pozycji wspolwlasciciela, praktycznie za burte.

Jesli szukamy przykladu "spolki nomenklaturowej', to niewatpliwie sa nia
obecni wlasciciele "WPROST" z Markiem Krolem, bylym Sekretarzem KC PZPR.
Ich opowiesci o "tlumieniu wolnosci prasy" sa kamuflazem. W istocie to
przestepcy gospodarczy, ktorzy okradli skarb panstwa (czyli nas), a zaraz
potem swego wspolnika. Teraz zas placza, ze ich zatrzymano na 48 godzin.
Jesli w Polsce jest sprawiedliwosc, to za kilkanascie miesiecy -
najpozniej - powinni isc siedziec do wiezienia.

Pisze to z taka pewnoscia, bo mam w domu dwa pekate segregatory z
dokumentami tej sprawy - od stanowiska rzadu, wyjasnien Komisji
Likwidacyjnej, kwitow sadowych, az po protokoly i raporty Najwyzszej Izby
Kontroli.

Pozdrawiam serdecznie:)))

==  Ryszard  Zajac
=== tygodnik internetowy  ***  NOTES  POLITYCZNY  ***

== http://www.silesia.top.pl/~zajac/





Temat: Informacja od Zarządu
Szanowni Państwo!

Zarząd Wspólnoty Mieszkaniowej Malborska, dziękuje Wszystkim Mieszkańcom za okazane zaufanie. Jednocześnie pragniemy poinformować, iż w okresie od 01.06.2005 do 30.06.2005 r podjęliśmy następujące decyzje:

1) W zakresie zarządzania/administrowania:
- przejąć zarządzanie od dotychczasowej firmy zarządzającej tj. Energomontażu-Nieruchomości Sp. z o.o. (pomimo to, że w/w firma uzurpuje sobie prawo do dalszego zarządzania/administrowania nieruchomością należącą do naszej wspólnoty)
- po analizie ofert nadesłanych przez firmy zarządzające podpisano umowę na zarządzanie (administrowanie) nieruchomością Wspólnoty Mieszkaniowej Malborska na okres 01.07.2005-30.06.2006 r z firmą Dom Serwis Elżbieta Brzostek w celu zachowania ciągłości administrowania naszą nieruchomością oraz uniknięcia jakichkolwiek problemów wynikających z faktu zmiany zarządcy. Wybrana firma zaproponowała ponadto niższe stawki za zarządzanie: 0,65 zł za lokal mieszkalny i użytkowy i 0,35 zł/ m2 za garaże. Na powyższą decyzję wpływ miało również to, iż sąsiednia Wspólnota Mieszkaniowa Przy Ratuszu zawarła wcześniej umowę na zarządzanie z firmą Dom Serwis Elżbieta Brzostek, co pozwoli uniknąć sytuacji posiadania dwóch różnych zarządców działających na jednym osiedlu
- od 01.07.2005 przenieść biuro administracji do innego lokalu mieszczącego się na terenie naszego osiedla w budynku Kondratowicza 45 lokal nr A1. Decyzja ta była podyktowana trudnościami przy zakańczaniu współpracy z firmą Energomontaż-Północ Nieruchomości Sp. z o.o., co uniemożliwiało efektywne zarządzanie nieruchomością Malborska 3
- pozwać do sądu Energomontaż Północ SA celem wyegzekwowania dokumentacji technicznej niezbędnej do wykona czynności, do których jest zobowiązany Zarząd zgodnie z art. 29 ust. 1b i 1c Ustawy o Własności Lokali
- ze względu na brak reakcji na nasze pisma do poprzedniego Zarządu (Energomontaż Północ S.A.) wzywające do przekazania nieruchomości Malborska 3 protokołem zdawczo-odbiorczym (art. 29 ust. 1b Ustawy o Własności Lokali) dokonać spisu aktualnego stanu technicznego budynku w obecności niezależnego inspektora budowlanego z uprawnieniami

2) W zakresie zadłużenia Energomontażu Północ SA wobec Wspólnoty Mieszkaniowej Malborska
(na dzień 30.06 zadłużenie EP wynosiło 56 235,60 zł):
- ze względu na brak reakcji na nasze wezwania do zapłaty pozwać do sądu Energomontaż Północ SA w celu windykacji wszystkich należności tej firmy wobec Wspólnoty Mieszkaniowej Malborska

3) W zakresie wad i usterek:
- zgłoszono do Nadzoru Budowlanego wady i usterki występujące w budynku w celu sprawdzenia, czy stanowią zagrożenie dla nieruchomości Wspólnoty Mieszkaniowej Malborska
- wysłać do Energomontażu Północ S.A. pisma wzywające do należytej naprawy wad i usterek występujących w budynku w ramach czynności wynikających z rękojmi ciążącej na Energomontażu Północ S.A. jako wykonawcy budynku

Jednocześnie zapewniamy, że będziemy Państwa na bieżąco informować o wszystkich podjętych działaniach zarządu.
Uprzejmie prosimy o składanie wniosków i uwag dotyczących działalności naszego osiedla.
Przypominamy również, iż oczekujemy na Państwa w każdy poniedziałek między 17.30 a 18.00 w biurze administracji.
Dodatkowo zostały uruchomione adresy e-mail:
marekc@malborska.waw.pl
malgorzatat@malborska.waw.pl
wspolnota1@malborska.waw.pl




Temat: powermed-wcisną kit powołując się na zdrowie dziecka ..
Witam wszystkich!
Chcialabym wszystkim opisac moja sytuacje zwiazana z zakupem sprzetu POWERMED, firmy EKO MEDIC. Po "swietnie" wyreżyserowanej prezentacji moja mama zgodziła sie na zakup tego urządzenia w systemie ratalnym. Pan w garniturze rzecz jasna bardzo zadowolony przesiedział z nami dłuższy czas. Niestety( dla pana przedstawiciela) około 1.30 min po podpisaniu umowy wrócił do domu mój brat (którego nie bylo na pokazie) i po rozmowie z nami stwierdzil że nie ma sensu brac tego sprzetu(ze wzgledu na niski dochód mojej mamy) gdyz mielismy juz jedna rate do placenia a ta 2-ga byla by juz dla nas duzym obciążeniem. Taka treśc przekazaliśmy naszemu kochanemu przedstawicielowi tłumaczac sytuacje finansowa i chęć odstapienia od umowy. I tu sie zaczęło............Pan lekko zmieszany nie wiedział co ma czynić wiec na poczekaniu wymyślił małą bajeczke iz owszem możemy odstapic od umowy( nie jestesmy glupi, znamy swoje prawa, mamy na to 10 dni) tylko że jest taki mały problem poniewaz była to juz późna godzina (ok 23.00) a on musi sie skonsultować z kierownikiem bo przecież "załatwił" nam UNIJNE DOFINANSOWANIE!!!!! I zapewniał ze nie bedzie z tym ZADNEGO problemu. Mowil ze odezwie sie dosłownie albo nastepnego dnia albo po weekendzie.

Dyskusja trawała jeszcze dośc długo bo tłumaczylismy ze przeciez umowe mozna na miejscu rozwiazac, napisac oswiadczenie ze zabiera sprzet i po sprawie.
Tak by było gdyby nie pazerna chec wyłudzania pieniążków bo a nóż widelec panstwo nie odtapia a kredyt przejdzie no i juz nikt po sprzet nie przyjedzie. Pan w garniturze tłumaczyl sie ze musi przekazac te wszystkie informacje kierownikowi zanim umowa sie rozwiaze, i jeszcze to dofinansowanie ktore juz zostało gdzies zaksiegowane(chcialabym wiedziec gdzie ) No i te argumenty skusily nas zeby panu uwierzyc no bo skoro musi naprawde z kierownikiem rozmawiac a juz bylo naprawde pozno to zajmiemy sie tym zaraz nastepnego dnia lbo po weekendzie. Poza tym pan obiecywal ze po sprzet przyjedzie zaraz jak sie z kierownikiem dogada.

I tak trwalo zwlekanie, milion telefonow do tego przedstawiciela, ktory twierdzil ze" dzisiaj nie da rady ale jutro na pewno", albo ze" pokaz sie przedłużył to bedzie pozno". Trwalo to okolo 5 dni, w tym czasie my zalatwilismy odstapienie od kredytu, poniewaz jak mowilam sprzet byl zakupiony w systemie ratalnym.Zapoznalismy sie ze wszelkimi prawami jakie nam przysługuja, jako konsumentom
Teraz brakowalo nam juz jedynie oswiadczenia o odstapieniu od umowy oraz ich protokół odbioru sprzetu. I to jest najtrudniejsze w tym całym zamieszniu. Moja mama po 9 dniach roboczych wybrala sie do siedziby firmy, toczyla ogromną walke z psełdo "kierownikami", wpierw asystentkami przez tel. Oni rzucali co chwile wymyslonymi przez nich prawami, UNii Europejskiej ( i tu przytocze, iż oswiadczenie jakie moja mama ma zlozyc w sprawie odstapienia od umowy MUSI byc wysłane poczta z miejsca zam. mojej mamy!!!!!co jest kompletną bzdurą, nie ma nigdzie takiego wymogu,) Gdy moja mama zażądała pokazania takiego przepisu na poczekaniu cos wydrukowali gdzie bylo napisane ze "mozna wyslac poczta". Nie pomoglo im to bo za wiele wiedzielismy w tej sprawie. trzeba ich brać na sposób i powiedziec ze skoro tak bardzo potrzebuja wysłane z poczty oswiadczenie to owszem, zapakuje sie w koperte, podejdzie na poczte 100m dalej i kurier im za sekunde przyniesie podbity papierek. Takie gały wywalili jak im to powiedziala moja mama ze juz nie wiedzieli czym sie bronic. NIe ma takiego przepisu!!!!!! LUDZIE!!!!!!

nie dajcie sie im!!!!!!!!!! Całej sytuacji nie w sposób opisac dokładnie ale spedziła moja mama tam okolo 2 godzin wrecz domagajac sie tego co tak naprawde sie jej należało.
Kochani kierownicy zostali pokonani bo zauważyli ze ta pani za "dużo" wie na ten temat. Dobrze miec czasem kogos znajomego kto sie zna na tych prawnych rzeczach.

Powtarzam raz jeszcze.....macie prawo jechac tam( bo oni nie przyjada po sprzet) i zostawic im cale urządzenie wraz z oswiadczeniem odstapienia od umowy, a oni maja obowiazek wystawic wam protokół odbioru sprzetu i koniec kropka

Mało komu sie to udalo ale my jestesmy jednymi z nielicznych i to dowod na to ze mozna tak zrobic. Trzeba tylko nie dac tak latwo za wygrana i bronic sie wiedza praw konsumenta

Pozdrawiam i zycze udanych zakupow ale nie z firma EKO MEDIC

http://www.czarnalistafirm.pl/viewtopic.php?p=44



Temat: "ANONIMOWA" RADA
Witam,

poniżej tematy ktorymi zajmie się rada miejska na najbliższej sesji, a wcześniej komisje.

Pozdrawiam i zapraszam,

majkel

Działając na podstawie art. 20 ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 1990r. o samorządzie gminnym ( Dz. U. Z 2001 r. Nr 142, poz.1591 z późniejszymi zmianami) zawiadamiam, że zwołuję VI Sesję Rady Miejskiej w Międzyzdrojach, która odbędzie się 7 marca 2007 r. o godz. 10 .00
Miejsce obrad – sala teatralna Międzynarodowego Domu Kultury w Międzyzdrojach, ul. Boh. Warszawy 20 .

Porządek obrad:
1) Otwarcie sesji i stwierdzenie quorum.
2) Przedstawienie porządku obrad.
3) Przyjęcie protokołów z poprzednich sesji RM (25.01oraz 13.02 2007r.)
4) Sprawozdanie Burmistrza Międzyzdrojów z działalności pomiędzy sesjami.
5) Projekt uchwały w sprawie zmiany budżetu i zmian w budżecie na 2007rok.
6) Projekt uchwały w sprawie zatwierdzenia przychodów i wydatków Gminnego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na rok 2007.
7) Projekt uchwały w sprawie przyjęcia Strategii Integracji i Rozwiązywania Problemów Społecznych Gminy Międzyzdroje na lata 2007-2013.
8 ) Projekt uchwały w sprawie upoważnienia kierownika Ośrodka Pomocy Społecznej w Międzyzdrojach do załatwienia indywidualnych spraw z zakresu administracji publicznej.
9) Projekt uchwały w sprawie zmiany uchwały Nr XLVI/453/06 Rady Miejskiej w Międzyzdrojach z dnia 28 września 2006 r.w sprawie szczegółowych zasad przyznawania i odpłatnego za usługi opiekuńcze,
szczegółowych zasadach częściowegolub całkowitego zwolnienia od opłat oraz trybu ich pobierania.
10) Projekt uchwały w sprawie ustalenia strefy płatnego parkowania oraz ustalenia wysokości stawek i sposobu pobierania opłat za parkowanie pojazdów samochodowych na drogach publicznych miasta Międzyzdroje.
11) Projekt uchwały w sprawie ustalenia najniższego wynagrodzenia miesięcznego w I kategorii zaszeregowania oraz wyrażenia zgody na ustalenie wartości jednego punktu w złotych dla szkół i przedszkoli w Gminie Międzyzdroje.
12) Projekt uchwały w sprawie szczegółowych zasad i trybu przyznawania, wstrzymywania i cofania oraz wysokości stypendiów sportowych.
13) Projekt uchwały w sprawie przystąpienie przez Gminę Międzyzdroje do Zachodniopomorskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej.
14) Projekt uchwały w sprawie zmiany uchwały w sprawie zasad sprzedaży lokali mieszkalnych.
15) Projekt uchwały w sprawie powołania komisji inwentaryzacyjnej.
16) Projekt uchwały w sprawie wyrażenia zgody na nieodpłatne nabycie w drodze komunalizacji.
17) Projekt uchwały w sprawie przekazania nieruchomości w użytkowanie (Boh. Warszawy 20)
18 ) Projekt uchwały w sprawie wyrażenia zgody na odstąpienie od obowiązku przetargowego trybu zawarcia umowy użytkowania. (Boh. Warszawy 20 )
19) Projekt uchwały w sprawie przekazania nieruchomości w użytkowanie (Turkusowa 23)
20) Projekt uchwały w sprawie wyrażenia zgody na odstąpienie od obowiązku przetargowego trybu zawarcia umowy użytkowania.(Turkusowa 23)
21) Projekt uchwały w sprawie wyrażenia zgody na oddanie nieruchomości w trwały zarząd.
22) Projekt uchwały w sprawie Gminnego Programu Przeciwdziałania Narkomanii.
23) Projekt uchwały w sprawie zmiany uchwały Nr XXXVI/373/05 Rady Miejskiej w Międzyzdrojach z dnia 2 grudnia 2005 r. w sprawie ustanowienia tytułów „Honorowy Obywatel Międzyzdrojów” oraz „Zasłużony dla Międzyzdrojów”.
24) Interpelacje radnych.
25) Wolne wnioski i zapytania.
26) Zakończenie obrad .

Informacje o komisjach :
1) Posiedzenie komisji Spraw Społecznych wspólnie z komisją Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska odbędzie się 2 marca 2007 r. o godz. 13.30 w biurze Rady Miejskiej .
2) Posiedzenie Komisji Rozwoju Gospodarczego i Budżetu 5 marca 2007 r. o godz. 11.00 w biurze Rady Miejskiej .
3) Posiedzenie Komisji Rewizyjnej RM odbędzie się 9 marca 2006 r. o godz. 11.00 .



Temat: Podpisanie aktu notarialnego
Musisz zobaczyć rachunki

6. Właściciel powinien ci przedstawić wcześniejsze rachunki za media w mieszkaniu. Dowiesz się dzięki temu, czy nie grozi ci np. tydzień po wprowadzeniu odcięcie wody.

Cena i zapłata

7.Jeśli za lokal płacisz gotówką - wręczasz ją sprzedającemu przy podpisywaniu aktu notarialnego. Ze względu na duże kwoty jest to jednak bardzo rzadko stosowane. Możesz również - co jest wygodniejsze - zapłacić mu przelewem u notariusza przez internet przy podpisywaniu aktu bądź skorzystać z tzw. depozytu notarialnego. Ta ostatnia metoda polega na przelaniu pieniędzy na specjalne nieoprocentowane konto w banku założone przez notariusza. Wreszcie możesz skorzystać z bankowego rachunku powierniczego. Kupujący zakłada rachunek, na który wpłaca pieniądze dla sprzedającego. Kiedy sprzedający pokaże akt notarialny w banku, dostaje pieniądze na swoje konto.

Jeszcze inaczej cała procedura wygląda przy kupowaniu mieszkania na kredyt.

Wtedy pieniądze dla sprzedającego bank wypłaca dopiero kilka dni po podpisaniu aktu. W tym celu kupujący musi iść do banku z wypisem aktu. Dopiero gdy kupujący go pokaże, bank wypłaci sprzedającemu brakującą kwotę.

Kupujący dobrowolnie poddaje się egzekucji, co oznacza, że jeśli pieniądze na rachunek nie wpłyną, to sprzedający wysyła do sądu wypis z aktu, żądając nadania mu klauzuli natychmiastowej wykonalności. Sąd ją automatycznie wydaje (trwa to, jak na polskie sądy, wyjątkowo krótko - nawet kilka dni), a następnie do akcji przystępuje komornik.

8. Wartość umowy to po prostu suma, jakiej żąda od ciebie druga strona umowy wpisana w umowie kupna-sprzedaży. Czy to oznacza, że możesz się dogadać na boku ze sprzedającym, przekazać pod stołem pieniądze, a w umowę wpisać fikcyjną (i oczywiście grubo zaniżoną) kwotę? Nie! Nad całą transakcją czuwa bowiem urząd skarbowy (ma pięć lat na to, żeby cię skontrolować!). Jego urzędnicy mają tabele z opisami, ile kosztuje nieruchomość w danej dzielnicy miasta. Jeśli urzędnik zerknie do owej tabeli i na jej podstawie uzna zapłaconą przez ciebie cenę mieszkania (domu, działki) za zaniżoną, będziesz musiał wtedy zapłacić fiskusowi różnicę między podatkiem od wpisanej w umowie kwoty a podatkiem od kwoty, którą według skarbówki powinieneś był zapłacić.

Przekazanie kluczy

9. Koniecznie podpisz protokół zdawczo-odbiorczy zaświadczający o tym, co w mieszkaniu jest, a czego nie ma. Spisz również koniecznie stan liczników. A jeśli kupujący nie chce wydać kluczy? Podobnie jak w punkcie wyżej, dobrowolnie poddaje się egzekucji. Czyli wystarczy wniosek do sądu i sprawą zajmuje się komornik.

Gdy kupujesz spółdzielcze

10. Sąd Najwyższy uznał niedawno, że do sprzedaży własnościowego spółdzielczego prawa do lokalu, dla którego urządzona jest księga wieczysta, niezbędny jest wpis nabywcy do tej księgi. Jeśli tego nie zrobisz po kupnie nieruchomości, a poprzedni właściciel wpisze hipotekę, to będziesz musiał ją spłacać!



Temat: Sprawa śmierci B. Blidy musi być wyjaśniona !!
Sprawa Barbary Blidy: zatarty ślad ABWAgnieszka Kublik, Wojciech Czuchnowski2009-09-03, ostatnia aktualizacja 2009-09-03 08:31
Po wizytach agentów ABW w areszcie u Barbary Kmiecik - głównego świadka obciążającego Barbarę Blidę - nie został żaden ślad.

Komisja ds. śmierci Barbary Blidy Barbara Kmiecik - śląska bizneswoman i przyjaciółka Blidy - złożyła zeznania obciążające b. posłankę SLD właśnie po intensywnych odwiedzinach funkcjonariuszy służb specjalnych. Dlatego sejmowa komisja śledcza badająca okoliczności śmierci Blidy (zastrzeliła się 25 kwietnia 2007 r., gdy do jej domu weszła ekipa ABW) poprosiła prokuraturę o listę osób kontaktujących się z Kmiecik w areszcie. Posłowie chcą sprawdzić, kto z Agencji ją odwiedzał i z jaką intensywnością.

Komisja ma hipotezę, że Kmiecik była przez ABW nękana i obciążyła Blidę w zamian za obietnicę wyjścia na wolność.

Prokuratura przesłała komisji 18 nazwisk. Na liście jest rodzina Kmiecik, jej partner i czterech policjantów. Ani jednego funkcjonariusza Agencji.

To skąd wiadomo, że ją odwiedzali?

Zeznał to prokurator Emil Melka. Przyznał, że choć prowadził śledztwo w sprawie Blidy, to tak naprawdę kierowała nim katowicka delegatura ABW. - ABW w Katowicach miała do dyspozycji świadka, panią Barbarę K. Świadka tego przesłuchiwali funkcjonariusze Agencji, a ich czynności nie były protokołowane w sposób, w jaki komisja to sobie wyobraża - zeznał Melka.

Co miał na myśli? - pytamy Marka Wójcika (PO) z komisji śledczej.

Wójcik: - Być może Melce chodziło właśnie o nieformalny układ między Kmiecik a ABW?

W zeznaniach agentów, którzy stawali przed komisją, również przewija się ten wątek. Żaden z nich nie utrzymywał, że wizyt w areszcie nie było. - Twierdzili jednak, że wszystko odbywało się formalnie, że występowali do prokuratury o zgodę na te widzenia i zgodę dostawali. Szczegółów nie pamiętali - mówi Wójcik. - Ale widać, że wbrew temu, co do tej pory twierdziła Agencja, te wizyty były nieformalne. ABW nie chciała po sobie zostawiać śladów.
Kmiecik została zatrzymana w 2004 r. w związku z nieprawidłowościami w handlu węglem. Śledztwo zakończyło się w styczniu 2006 r. przekazaniem do sądu aktu oskarżenia. Nie było tam wątku Blidy. Pojawiła się tylko w roli świadka. Zaniepokoiło to ekipę ówczesnego prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry. Zastępca prokuratora rejonowego w Katowicach Krzysztof Sierak zażądał od oskarżającego Kmiecik prokuratora wyjaśnień, dlaczego Blida nie ma statusu podejrzanej.

I właśnie w tym czasie ABW zaczyna operacyjnie interesować się siedzącą w areszcie Kmiecik. - W żadną inną sprawę nie było zaangażowanych tylu funkcjonariuszy - twierdzi szef komisji Ryszard Kalisz.

Prokurator Melka zeznał przed komisją, że Kmiecik prosiła wówczas ABW o pomoc w uchyleniu jej aresztu.

W aktach sprawy jest tylko jeden protokół z przesłuchania Kmiecik - z 25 maja 2006 r. Na przesłuchanie przewieziono ją z aresztu do ABW. Podczas przesłuchania było trzech funkcjonariuszy: dwóch z działu śledczego, jeden - operacyjnego. Ten trzeci nie przesłuchiwał. Skąd się tam wziął? Jeden z agentów śledczych zeznał przed komisją, że to sama Kmiecik prosiła o jego obecność podczas przesłuchania. Argumentowała, że "ma do niego zaufanie". Czyli musiał wcześniej na nie zapracować. Wcześniej - czyli przed 25 maja, kiedy Kmiecik siedziała w areszcie.

Żadnego z tych funkcjonariuszy nie ma liście osób odwiedzających Kmiecik.

25 maja Kmiecik zaczęła sypać o przestępstwach gospodarczych. Nazwisko Blidy jeszcze nie padło.

5 czerwca adwokaci Kmiecik złożyli wniosek o uchylenie aresztu tymczasowego, choć 29 maja sąd przedłużył go do 31 lipca. Już 7 czerwca Kmiecik wyszła na wolność. Tydzień później obciążyła Blidę. Właśnie to zeznanie Kmiecik posłużyło prokuraturze w kwietniu 2007 r. do sformułowania przeciwko Blidzie zarzutu pośrednictwa w przekazaniu łapówki w wysokości 80 tys. zł prezesowi Rudzkiej Spółki Węglowej. Ten w zamian za łapówkę miał umorzyć karę za nieterminową dostawę węgla.

Dlaczego ABW nieformalnie spotykała się z Kmiecik w areszcie?

- Chciała ukryć swoją operację nakłonienia Kmiecik, by złożyła zeznania obciążające Blidę - uważa Wójcik.

Komisja zastanawia się, czy wezwać Kmiecik na przesłuchanie.

Po śmierci byłej posłanki SLD wyszło na jaw, że nie było przeciwko niej żadnych dowodów, a jedynie zeznania Kmiecik. Na dodatek prokuratura ich nie zweryfikowała. Łapówka, w której wręczeniu miała pośredniczyć Blida, w ogóle nie została przekazana. Nie ustalono, kto miał dać pieniądze. I najważniejsze - kara nie została umorzona.






Temat: Zaskakujące, kontrowersyjne, nieuczciwe partie i turnieje

Koledzy
Jerzy Owczarzak
Mirosław Grabarczyk

Odpowiadając na pismo Kolegów dotyczące nieprawidłowości występujących w czasie imprez szachowych przekazuję stanowisko Komisji Wyróżnień i Dyscypliny Polskiego Związku Szachowego.

Sprawy poruszone w piśmie Kolegów zostały omówione przez członków Komisji oraz przedstawione na posiedzeniu Zarządu Polskiego Związku Szachowego w dniu 21.01.2006 r. Ponadto, wyjaśniając poruszoną sprawę Międzynarodowego Festiwalu Szachowego Koszalin 2005, omówiliśmy treść załączonego listu sędziego głównego Witalisa Sapisa z jego autorem.

Komisja podziela pogląd Kolegów, że atmosfera panująca na niektórych turniejach daleko odbiega od wymogów przepisów Kodeksu Szachowego w zakresie zachowania się zawodników, przestrzegania przez nich zasad fair play oraz kultury osobistej we wzajemnych kontaktach.

Podane przez Kolegów przykłady oparte są niestety na dyskusji na forum internetowym, na wypowiedziach niektórych szachistów przy okazji towarzyskiego spotkania, na podstawie listu młodego szachisty obawiającego się podpisać pod jego treścią czy też powołując się na list sędziego głównego turnieju w Koszalinie.

Nie są to niestety dowody, które mogłyby być podstawą do podjęcia kroków dyscyplinarnych. Każda nieprawidłowość lub niewłaściwe zachowanie się zawodnika/ów/ powinny być niezwłocznie zgłoszone do sędziego turnieju. Sędzia na miejscu podejmuje decyzje w określonych przypadkach, a jeśli sprawa jest poważna opisuje ją w sprawozdaniu sędziowskim i kieruje .01.2006 wnioski do Kolegium Sędziowskiego lub do Komisji Wyróżnień i Dyscypliny. W przypadku dewastacji mienia np. hotelu lub domu wczasowego obowiązkiem organizatora turnieju jest spisanie odpowiedniego protokołu, który może być podstawą do wyciągnięcia określonych konsekwencji, łącznie z odszkodowaniem za poczynione szkody.

Jednak te działania muszą być podjęte w czasie ich zaistnienia. Po zakończeniu turnieju, bez spisanych protokołów, bez opisaniu sprawy przez sędziego w jego sprawozdaniu sędziowskim, bez innych notatek poświadczonych przez świadków nie jest możliwe podejmowanie działań dyscyplinarnych.

Najtrudniejszą sprawą do udowodnienia są tzw. spółdzielnie zawodników, których celem jest zdobycie głównych nagród i ich podział dla uczestników tego nieuczciwego porozumienia. Pisze o tym Kolega W.Sapis podając przykład turnieju w Koszalinie. W swoim liście Kol. W. Sapis napisał, że mimo pewnych podejrzeń, z sędziowskiego punktu widzenia nie było podstaw do jakichkolwiek działań dyscyplinarnych.

Z tych względów, a przede wszystkim z braku dowodów, Komisja nie mogła podjąć dochodzenia w sprawach wymienionych w piśmie Kolegów. Przy okazji Komisja zwraca uwagę, że informacje o podobnych lub innych nieprawidłowościach, popartych dowodami, należy w pierwszej kolejności zgłaszać do klubów szachowych, które delegowały zawodników na daną imprezę.




Temat: "ANONIMOWA" RADA
Majkel starał się, by te informacje ukazywały się tu na stronie forum.... teraz zapomniał )) albo nie miał czasu

19 kwietnia 2007 r. o godz. 10 .00
Miejsce obrad - Sala Teatralna Międzynarodowego
Domu Kultury, ul.Boh .Warszawy 20

Porządek obrad
Otwarcie sesji i stwierdzenie quorum .
Przedstawienie porządku obrad .
Przyjęcie protokołu z VIII Sesji Rady Miejskiej 5.04.2007 r.
Sprawozdanie Burmistrza Międzyzdrojów z działalności pomiędzy sesjami .
Rozpatrzenie sprawozdania z wykonania budżetu i ocena wykonania budżetu na rok 2006 r.
Projekt uchwały w sprawie absolutorium dla Burmistrza za 2006 r.
Projekt uchwały w sprawie planu miejscowego zagospodarowania przestrzennego Promenady Wschodniej w Międzyzdrojach .
Projekt uchwały w sprawie planu miejscowego zagospodarowania przestrzennego Promenady Zachodniej w Międzyzdrojach .
Projekt uchwały w sprawie zgody na odstąpienie od obowiązku przetargowego zawarcia umowy dzierżawy nieruchomości na okres przekraczający trzy lata .
Projekt uchwały w sprawie nadania tytułu „Honorowy Obywatel Międzyzdrojów”(projekt uchwały zostanie przedłożony po zaopiniowaniu przez Kapitułę. )
Projekt uchwały w sprawie nadania tytułu „ Zasłużony dla Międzyzdrojów”(projekt uchwały zostanie przedłożony po zaopiniowaniu przez Kapitułę )
Interpelacje radnych .
Wolne wnioski i zapytania .
Zakończenie obrad .

A teraz do Pawła:
DYSCYPLINY GŁOSOWANIA ktoś żąda!!!!
robi to odpowiednio wcześniej, w różnej formie. Albo oficjalnie przekazuje to podległym na spotkaniu ZAMKNIĘTYM, albo "za pięć dwunasta" obdzwaniając i NAKAZUJĄC!
Dyscyplina głosowania UJAWNIA się w momencie głosowania
Trener swojemu zawodnikowi też nakazuje wygrać zawody!!!! Czy to wg Ciebie oznacza, że je wygra??????

Wydaje mi się a właściwie jestem przekonana, że z mojej strony to dywagacje natomiast WĄTPIĘ, by Majkel o tym tu napisał
To pytanie to raczej do innej osoby powinno być skierowane
do tej, która "faktycznie" rządzi w klubie....
echhhhh wiarusy;)))

Dyscyplina głosowania w sejmie dla mnie jest typowo politycznym zagraniem - nic co zmusza nie jest dla mnie demokracją.
Natomiast w lokalnej polityczce nie jest polityką tylko oddźwiękiem personalnym

Rada miasta to ludzie z różnymi przekonaniami politycznymi i wyznaniowymi - co było widoczne podczas ślubowania
Zwróć uwagę, że nie ma tu klubów politycznych tylko nazwijmy to kluby wzajemnych sympatii
Nie widzę nic w tym złego
Przyglądając się działaniom burmistrza Radny albo jest za, bo ROZUMIE projekt uchwały i jego skutki albo jest przeciw, bo nie rozumie i "silniejszy" ma na niego wpływ
i wydaje mi sie, że ktoś, kto działa zgodnie z prawem i sprawiedliwością nie ma powodu do żądania dyscypliny jakiejkolwiek.
Do mnie przemawiają tylko i wyłącznie merytoryczne dyskusje. Ja mogę mieć inne zdanie - tak samo jak Ty i jestem skłonna do tego by przyznać Ci rację ale tylko wtedy kiedy mnie do niej przekonasz konkretami a nie kiedy będziesz krzyczał: NIE BO NIE!!!
Poza tym, wracając do dyscypliny głosowania
- gdym to ja była burmistrzem i miała świadomość, że moje projekty przechodzą, bo zmusiłam ludzi do głosowania ZA
nie byłabym z takiego obrotu sprawy zadowolona, bo miałabym dowód na to, że można Radnymi manipulować i bez względu na ich spojrzenie na problem wiedziałabym, że są jedną wielką pomyłką demokracji

a co do Prezydenta RP
przez ostatnie dwie kadencje też był nie mój Prezydent
a nie przypominam sobie, by stał przy każdej urnie i żądał dyscypliny
bo przy wyborach naród sam wybiera, każdy człowiek sam osobiście kreśli znak przy swoim kandydacie - to jest nasz wolny wybór

I na koniec mam pytanie:
Radny to przedstawiciel wyborców - prawda?
Czy którykolwiek z nich zorganizował spotkanie ze swoimi wyborcami???
Czy którykolwiek z nich zapytał wyborców jak widzą wszelkie sprawy, jak wg wyborców powinien głosować? - to nie jest śmieszne! To jest właśnie demokracja!
Radni ze swoimi programami zostali naszymi reprezentantami
zostali - czyli osiągneli to czego chcieli - teraz już wyborcy nie są im do niczego potrzebni...
ale za jakiś czas ZNOWU BĘDĄ pukać do drzwi, rozrzucać ulotki, rozwieszać plakaty, zrywając przy tym plakaty konkurentów.
jeden na drugiego będzie rzucał oskarżenia... i tu na forum i poza nim
normalka - prawda:)
Wyścig szczurów się znów zacznie...
i juz to słyszę:
ja jestem najlepszy
ja to wszystko załatwię
ja się na tym znam
ja mam doświadczenie
będę za rozwojem miasta!
za inwestycjami!
itd
itp....
aż słabo się robi....
patrząc na te głosowania w IMIENIU MIESZKAŃCÓW i widząc jak głosuje Radny D. i Radny P. (obaj w klubie młodych radnych hihihi)
jestem przerażona
i nie mam pojecia jak nazwać ich misję???
Może ktoś z Was mi to wytłumaczy, bo wątpie, by obaj Panowie zechcieli coś nam powiedzieć w tym temacie.....

pozdrawiam serdecznie




Temat: Czy Wassermann i Macierewicz wpływali na zeznania świadka?
Czy Wassermann i Macierewicz
wpływali na zeznania świadka?

Warszawska prokuratura okręgowa
będzie wyjaśniać,
czy koordynator ds. służb specjalnych
Zbigniew Wassermann
i szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego
Antoni Macierewicz,
jeszcze jako członkowie komisji śledczej
ds. PKN Orlen,
wpływali na zeznania
jednego ze świadków w tej aferze
Andrzeja Cz.

- poinformował w czwartek w Sejmie
p.o. prokurator krajowy Dariusz Barski.

Odpowiadał on na pytanie Michała Tobera (SLD). W maju radio RMF, powołując się na swój wywiad przeprowadzony w Niemczech z Andrzejem Cz., poinformowało, że tuż przed jego przesłuchaniem, które odbyło się w Hamburgu (dokonywali go za pomocą urządzeń do wideokonferencji prokuratorzy z Krakowa) w maju 2005 r., odwiedzili go Wassermann i Macierewicz. Mieli oni przedstawić Cz. katalog pytań i odpowiedzi, jakich ma udzielać prokuraturze. Barski przyznał, że 21 maja br. do biura postępowania przygotowawczego Ministerstwa Sprawiedliwości wpłynęła kopia pisma Andrzeja Cz. adresowanego do koordynatora ds. służb specjalnych - Wassermanna. Jego treść wskazywała na to, że 11 maja 2005 Zbigniew Wassermann i Antoni Macierewicz byli jego gośćmi w domu w Hamburgu i w imieniu panów Kaczyńskich i komisji śledczej przekazali mu katalog pytań, na które w toku przesłuchania chcieli uzyskać określonej treści odpowiedzi - poinformował prokurator. Dodał, że z zawiadomienia wynika także, iż obaj ówcześni członkowie komisji ds. PKN Orlen wskazali Cz., "które z posiadanych przez niego dowodów wskazujących na Kaczyńskich i osoby z ich najbliższego otoczenia nie powinny znaleźć się w protokole przesłuchania w Hamburgu". Powyższe pismo zostało 29 maja przekazane do prokuratury apelacyjnej w Warszawie w celu przeprowadzania postępowania w kierunku wpływania na treść zeznań przesłuchiwanego świadka - podkreślił Barski. Jak dodał materiały trafiły następnie do warszawskiej prokuratury okręgowej, która w najbliższym czasie planuje przesłuchać Andrzeja Cz. w sprawie tego doniesienia. Poseł SLD dopytywał jednak, w jaki sposób prokuratura dokonuje oceny wiarygodności świadków, które oskarżają inne osoby w tym polityków. Można się obawiać, że kryteria tej oceny są różne w zależności od tego czy owi świadkowie oskarżają kogoś z rządu czy też oskarżają kogoś z opozycji. Dzisiejsza prokuratura działa tak, że całymi garściami czerpie z zeznań przestępców, osób podejrzanych wtedy gdy oczerniają, oskarżają niewygodnych koalicji polityków - mówił Tober. Jako przykład podał b. prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, który jak podkreślił jest "ciągany praktycznie każdego tygodnia po prokuraturach w całym kraju w związku z zeznaniami podejrzanego o gigantyczne przestępstwa Marka Dochnala". Pytam czy prokurator generalny ma zamiar być konsekwentny i w najbliższych dniach ma zamiar wystąpić o uchylenie immunitetu i aresztowania pana Zbigniewa Wassermanna. Czy w tej sprawie też uważa, że zeznania takich osób są wiarygodne a jeśli nie czy potrafi się przyznać się do błędu i przeprosić za swoje postępowanie - podkreślał Tober. Barski odpowiedział, że prokuratura będzie weryfikować zeznania Cz. w tej sprawie. Składał on obciążające zeznania w stosunku do wielu polityków, m.in. b. szefa MSWiA Krzysztofa Janika, b. minister sprawiedliwości Barbary Piwnik i te postępowania prokuratura umorzyła nie znajdując dowodów na potwierdzenie tez stawianych przez niego - dodał. Sam Wassermann jeszcze w maju komentując informacje radia RMF, podkreślał, że wypowiedzi Cz. dotyczące manipulowania jego zeznań są "bredniami człowieka sfrustrowanego". Dodawał, że nie da się ani zastraszyć, ani ośmieszyć. Także w maju krakowska prokuratura zarzuciła Andrzejowi Cz., że w okresie od 17 marca do 19 maja 2005 roku w Krakowie i Hamburgu, będąc przesłuchiwanym w charakterze świadka na potrzeby postępowania prowadzonego przez Prokuraturę Apelacyjną w Krakowie, zataił pewne fakty. Chodzi o zatajenie udziału w nadzwyczajnym zgromadzeniu wspólników firmy Dansztof sp. z o.o. i zatajenie faktu, że na tym zgromadzeniu podniesiono kapitał zakładowy spółki. Za fałszywe zeznania grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

(sm)

2007-06-14

(PAP)